Hiszpania i Włochy kruszą Schengen przez Ceutę
Ciąg dalszy z wczorajszego wieczoru.
Hiszpania i Włochy zamieniły kryzys migracyjny w spór w strefie Schengen. Włochy wprowadziły selektywne kontrole obywateli państw trzecich przybywających z Hiszpanii po tym, jak około 72 000 osób ruszyło 30 lipca na Ceutę, hiszpańską enklawę w Afryce Północnej. Madryt zażądał, by Rzym wycofał ten środek, a następnie ogłosił wzajemne kontrole lotów i statków z Włoch od północy 8 sierpnia do 7 września. Giorgia Meloni odrzuciła żądanie i przedstawiła spór jako kwestię suwerenności, a nie solidarności.
„Włochy nie akceptują ultimatum ani narzuconych z zagranicy rozwiązań dotyczących bezpieczeństwa narodowego i kontroli granic.”
- Przybyli do Ceuty72 000
- Wrócili do Maroka70 000
- Odnalezione ciała80
- Zidentyfikowane ofiary4
Ludzki bilans wciąż się pogarszał. Hiszpańskie władze poinformowały o odnalezieniu 80 ciał i zidentyfikowaniu tylko czterech ofiar, podczas gdy Ceuta zmagała się z rejestracją 1342 oficjalnie odnotowanych małoletnich bez opieki oraz dochodzeniem w sprawie domniemanych napaści seksualnych wśród migrantów z tej przeprawy. Bruksela naciskała na Metę i TikToka, by zintensyfikowały monitoring po tym, jak w internecie rozeszła się pogłoska, że granica jest otwarta, co pomogło przyciągnąć dziesiątki tysięcy osób w stronę enklawy.
Hiszpania ogłosiła także rozbicie śródziemnomorskiej siatki przemytniczej, która miała przerzucić między Algierią a Hiszpanią ponad 2000 migrantów oraz narkotyki syntetyczne, pobierając do 12 000 euro od osoby i używając szybkich łodzi bez świateł ani kamizelek ratunkowych. Moment tej operacji wzmocnił argument Madrytu, że presja przesuwa się między szlakami, a nie po prostu płynie z jednego niedbałego kraju do drugiego. Ten spór ma znaczenie, bo Schengen żyje dzięki zaufaniu, a Ceuta pokazała, jak szybko śmierć, dezinformacja i krajowa polityka mogą zmienić swobodny przepływ osób w kartę przetargową.
Na podstawie relacji: LaSexta, EL PAÍS, El Periódico, Rai news, 20 minutos, Adnkronos