
Sąd apelacyjny wstrzymuje budowę sali balowej Trumpa w Białym Domu o wartości 400 mln dolarów, sprawa trafi do Sądu Najwyższego
Federalny sąd apelacyjny w Waszyngtonie utrzymał w piątek w mocy nakaz wstrzymania budowy sali balowej w Białym Domu, wartej 400 mln dolarów. Sędziowie orzekli, że projekt wymaga zgody Kongresu i dali administracji 14 dni na złożenie apelacji do Sądu Najwyższego.
Orzeczenie sądu
W piątek 7 sierpnia Sąd Apelacyjny dla Dystryktu Kolumbii utrzymał w mocy wstępny nakaz wstrzymania budowy sali balowej w Białym Domu, forsowanej przez prezydenta Donalda Trumpa. Decyzja zapadła stosunkiem głosów 2-1. Większość utworzyły sędziowie Patricia Millett i Bradley Garcia, mianowani przez prezydentów Baracka Obamę i Joe Bidena, natomiast sędzia Neomi Rao złożyła zdanie odrębne. Orzeczenie potwierdza wcześniejszą decyzję sądu niższej instancji (ANSA datuje ją na kwiecień, a Die Welt na marzec), która nakazuje wstrzymanie prac do czasu uzyskania wyraźnej zgody Kongresu.
Uzasadnienie sądu rozpoczyna refleksja nad Białym Domem jako "domem ludu". Sędziowie podkreślili, że to Kongres sprawuje kontrolę nad budynkiem i otaczającym go terenem. Zaznaczyli, że nie znają przypadku w historii USA, w którym prezydent jednostronnie i przy użyciu prywatnych funduszy wyburzyłby znaczące części Białego Domu, których budowę sfinansowali podatnicy. Millett i Garcia stwierdzili, że prezydent nie posiada uprawnień do dysponowania tą nieruchomością, która służy wszystkim prezydentom i narodowi amerykańskiemu.
- Wyburzenie Wschodniego Skrzydła Białego Domu pod budowę sali balowej
- Sąd niższej instancji wydaje wstępny nakaz wstrzymania budowy (Die Welt datuje na marzec, ANSA na kwiecień)
- Sąd apelacyjny utrzymuje nakaz w mocy stosunkiem głosów 2-1 i zawiesza wyrok na 14 dni
Projekt
Budowa sali balowej, szacowana na około 400 mln dolarów, ma zastąpić stuletnie Wschodnie Skrzydło Białego Domu, wyburzone w październiku 2025 roku. Planowana sala ma powierzchnię około 8360 metrów kwadratowych. Trump określił konstrukcję mianem daru dla narodu, mimo że w projekt zaangażowano środki publiczne. Jest to jedna z kilku inicjatyw Trumpa w drugiej kadencji dotyczących architektury budynków federalnych.
Pozew złożył National Trust for Historic Preservation, argumentując, że Trump nie uzyskał wymaganej zgody Kongresu. Sąd przyznał rację powodom, pisząc, że kontynuowanie budowy spowodowałoby "trwałą i nieodwracalną szkodę" dla "interesów historycznych, architektonicznych i estetycznych". Sędziowie uznali, że Kongres nie przekazał uprawnień do realizacji projektu ani prezydentowi, ani National Park Service. Większość sędziów podkreśliła, że "decyzja o budowie ogromnej sali balowej należy do Kongresu, a nie do samowoli władzy wykonawczej".
Reakcja Trumpa
Trump zareagował gniewnie na platformie Truth Social, nazywając decyzję "narodową hańbą" i zagrożeniem dla bezpieczeństwa państwa najwyższego stopnia. Argumentował, że projekt obejmuje podziemne bunkry wojskowe, zaplecze medyczne oraz systemy ochrony przed dronami i pociskami. Opisał konstrukcję jako "centrum wojskowe" i stwierdził, że orzeczenie naraża urzędników oraz gości Białego Domu na ataki. Nazwał salę balową "całkowicie bezpieczną" i "niezbędną".
Ta niesprawiedliwa decyzja musi zostać w całości uchylona przez Sąd Najwyższy.
Trump zakwestionował również interpretację uprawnień prezydenckich, pisząc, że prezydenci nie są zwykłymi najemcami i mają prawo do napraw, renowacji oraz zabezpieczania Białego Domu bez zgody Kongresu. Skrytykował rozumowanie sądu w kwestii legitymacji procesowej strony powodowej i stwierdził, że decyzja "poważnie zagraża życiu i dobrobytowi osób pracujących w Białym Domu".
Co dalej
Sąd apelacyjny zawiesił wykonanie wyroku na 14 dni, aby umożliwić administracji Trumpa złożenie apelacji do Sądu Najwyższego, co prezydent potwierdził, że uczyni niezwłocznie. Sąd zaznaczył, że jego decyzja nie przesądza o tym, czy sala balowa powinna ostatecznie powstać, a jedynie wskazuje na konieczność uzyskania zgody Kongresu. Sprawa ta stanowi kolejną konfrontację przed Sądem Najwyższym dotyczącą granic władzy prezydenckiej w drugiej kadencji Trumpa.
- Utrzymanie nakazu (Millett, Garcia)
- 2 głosy
- Zdanie odrębne (Rao)
- 1 głosy

