
Huti zabijają dziesiątki jemeńskich żołnierzy w najkrwawszych atakach od rozejmu z 2022 roku, podsycając obawy o konflikt regionalny
Wspierani przez Iran rebelianci Huti zabili dziesiątki jemeńskich żołnierzy w atakach rakietowych i dronowych przeprowadzonych 6 i 7 sierpnia. To najbardziej krwawe starcia od czasu zawieszenia broni w 2022 roku. Jednocześnie transgraniczne uderzenia w Arabię Saudyjską oraz nowy trójstronny pakt obronny budzą obawy o rozszerzenie konfliktu w regionie.
Czwartkowa ofensywa
Wspierani przez Iran rebelianci Huti przeprowadzili 6 sierpnia najkrwawsze od czasu zawieszenia broni z 2022 roku ataki na siły rządowe Jemenu. O godzinie 14:00 czasu lokalnego (11:00 GMT) z prowincji Al-Dżauf wystrzelono osiem pocisków balistycznych. Rakiety uderzyły w obozy należące do Sił Tarczy Ojczyzny, Sił Ratunkowych oraz Pierwszego Okręgu Wojskowego w prowincji Hadramaut, a także w cele w Maribie. Źródło wojskowe poinformowało o 58 zabitych żołnierzach i dziesiątkach rannych, podczas gdy agencja AFP, cytowana przez Deutsche Welle, podała liczbę 61 ofiar śmiertelnych. Redaktor Al Jazeery ds. Jemenu, Ahmed al-Shalafi, przekazał, że źródła rządowe potwierdziły śmierć co najmniej 30 żołnierzy i obrażenia u 15 kolejnych, zaznaczając, że bilans może wzrosnąć.
Huti oświadczyli, że ataki były odwetem za wzmocnienie sił rządowych wspieranych przez Arabię Saudyjską. Prowincja Marib, bogata w zasoby ropy naftowej i podzielona między obie strony od czasu ofensywy Hutich w 2021 roku, była przed rozejmem jedną z najbardziej aktywnych linii frontu i ponownie stała się miejscem walk. Huti zaatakowali również prowincję Hadramaut na południu kraju.
Transgraniczne uderzenia w Arabię Saudyjską
Czwartkowy atak Hutich na saudyjskie miasto graniczne Nadżran zranił 11 cywilów, w tym czteroletnie dziecko, a także dwóch Egipcjan, jednego Jemeńczyka i jednego obywatela Pakistanu, jak podały władze saudyjskie. Rzecznik koalicji saudyjskiej, generał Turki al-Malki, nazwał uderzenia agresją terrorystyczną i ostrzegł przed odpowiedzią militarną.
Koalicja będzie nadal podejmować wszelkie niezbędne środki odstraszające wobec tych aktów agresji terrorystycznej, aby zapewnić ochronę ludności cywilnej.
Atak na Nadżran określono jako bezprecedensowy w królestwie od czasu zakończenia rozejmu. Rzecznik Hutich, Nasruddin Amer, napisał w piątek na platformie X, że grupa będzie kontynuować ataki na saudyjskie zgrupowania wojskowe, aby wywrzeć presję na Rijad w celu zniesienia blokady Jemenu.
Piątkowe wznowienie szturmu
Według Al Jazeery, 7 sierpnia Huti przeprowadzili co najmniej 12 kolejnych ataków rakietowych na prowincje Hadramaut i Marib. RFI podało, że ponad 10 rakiet i siedem dronów samobójczych uderzyło w bazy armii rządowej, odnotowano również ostrzał artyleryjski i walki lądowe. W Maribie zginęło trzech żołnierzy, a czterech zostało rannych. Osobny atak na miasto Marib zabił dwóch cywilów i ranił 14 osób, poinformował jemeński minister zdrowia Kasim Bahajbah, który na platformie X nazwał Hutich „milicją terrorystyczną”. Jemeńskie Ministerstwo Obrony przekazało, że siły rządowe zestrzeliły kilka dronów Hutich nad Maribem.
Bahajbah dodał, że władze nakazały wszystkim placówkom medycznym podniesienie poziomu gotowości. Bilans ofiar cywilnych jest wstępny. Według agencji ONZ ds. uchodźców, Marib przyjmuje największą liczbę rodzin przesiedlonych w Jemenie. Jemeńskie Ministerstwo Obrony zapowiedziało, że odpowiedź militarna nastąpi w odpowiednim miejscu i czasie.
- Huti wystrzeliwują 8 rakiet z Al-Dżauf, uderzając w obozy wojskowe w Hadramaucie i Maribie, zabijając dziesiątki żołnierzy
- Atak Hutich na Nadżran w Arabii Saudyjskiej rani 11 cywilów, w tym 4-letnie dziecko
- Huti wystrzeliwują ponad 12 rakiet na Hadramaut i Marib; ginie 3 żołnierzy i 2 cywilów
- Arabia Saudyjska, Turcja i Pakistan podpisują wspólny pakt obronny traktujący atak na jednego jako atak na wszystkich
Reakcja regionalna i ostrzeżenia wywiadowcze
Arabia Saudyjska, Turcja i Pakistan podpisały w piątek wspólny pakt obronny, deklarując, że atak na którykolwiek z tych krajów będzie traktowany jako atak na wszystkie trzy. Porozumienie zawarto w momencie, gdy wysoki rangą saudyjski urzędnik, wypowiadający się anonimowo dla agencji Reuters, stwierdził, że dane wywiadowcze sugerują, iż Huti oraz irackie grupy zbrojne mogą przeprowadzić nowe ataki pod nadzorem Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej Iranu, potencjalnie celując w infrastrukturę energetyczną, porty i lotniska.
Badaczka spraw Jemenu, Afrah Nasser, napisała w piątkowej analizie dla organizacji non-profit DAWN, że Iran zwiększa presję na Stany Zjednoczone w Jemenie za pośrednictwem swojego bliskiego sojusznika.
Ta eskalacja jest bezpośrednio powiązana z wydarzeniami w regionie.
Zakłócenia w żegludze
Według danych firmy analitycznej Kpler, od czasu ataków w tym tygodniu mniej tankowców przepływa przez cieśninę Bab al-Mandab. Przez cieśninę łączącą Morze Czerwone z Zatoką Adeńską przechodziło dotąd około 12% światowego handlu, w tym jedna czwarta ruchu kontenerowego. Droga wodna służyła jako zawór bezpieczeństwa od początku konfliktu między USA a Iranem, a więcej tankowców kierowało się tam, gdy cieśnina Ormuz stała się obszarem spornym. Eksperci ostrzegają, że jeśli statki będą obawiać się przepływu przez Bab al-Mandab, dwie z najważniejszych tras morskich na świecie zostaną skutecznie zablokowane, co pogłębi kryzys w żegludze handlowej i globalnych dostawach ropy.


