Trump uderza cłami w Kanadę i wstrząsa łańcuchami dostaw Ameryki Północnej
Ciąg dalszy z wczorajszego wieczoru.
Donald Trump przeniósł wieloletni spór z Kanadą w otwartą wojnę celną, gdy Mark Carney wycofał negocjatorów z Waszyngtonu. Stany Zjednoczone ogłosiły 50-procentowe cła na kanadyjski eksport wart 20 mld dolarów, obejmujące towary od tworzyw sztucznych i sklejki po alkohol i kije hokejowe. Kanada odpowiedziała cłami dolar za dolara na amerykańskie towary warte 20 mld dolarów, wymierzonymi od 8 września w stal i nabiał.
- Cła USA na eksport z Kanady20
- Kanadyjski odwet na towary z USA20
Polityka brzmiała równie dosadnie jak ekonomia. Trump przedstawił Kanadę jako sąsiada, który chce amerykańskich przywilejów bez amerykańskich obowiązków.
„Kanada chce korzyści ze statusu stanu, choć nim nie jest!”
Ottawa odrzuciła tę logikę i przygotowała pomoc dla dotkniętych firm, argumentując, że Waszyngton żąda zbyt wiele za zbyt mało. Ryzyko kryje się w instalacji: ponad 70 proc. kanadyjskiego eksportu trafia do Stanów Zjednoczonych, a amerykańscy producenci aut, budowlańcy i odbiorcy energii zależą od kanadyjskich komponentów, które wielokrotnie przekraczają granicę, zanim gotowy produkt trafi do nabywcy. Wojna celna między tak zintegrowanymi gospodarkami nie zatrzymuje się na granicy; wchodzi prosto w harmonogramy fabryk i ceny w domach.
Spór pokaże, czy północnoamerykańskie łańcuchy dostaw przetrwają politykę, która traktuje współzależność jako słabość, a nie projekt.
Na podstawie relacji: Reuters, New Statesman, Bloomberg Business, Al Jazeera Online, Franceinfo, Financial Times News