Polska opłakuje sześć ofiar strzelca z Krakowa
Ciąg dalszy z porannego wydania. Nowe: Rozpoczęła się żałoba, urzędnicy podali narodowości ofiar, a policja znalazła troje krewnych zastrzelonych.
24-letni mężczyzna wjechał 7 listopada do krakowskiego Starego Miasta i otworzył ogień do przechodniów, turystów i taksówkarzy na Rynku Głównym. Policja ścigała jego czarnego subaru, aż uderzył w stojący pojazd. Sprawca wysiadł w wojskowym ekwipunku i postrzelił dwóch policjantów, a jeden z rannych funkcjonariuszy pomógł go powstrzymać. Według doniesień miał przy sobie półautomatyczny karabin AR-15.
23
Źródła: Der Tagesspiegel, TVP Info, polsatnews.pl
Władze naliczyły sześć ofiar śmiertelnych: 51-letnią Austriaczkę, 32-letniego Brytyjczyka, trzy Polki w wieku 47, 53 i 61 lat oraz Polaka w wieku około 50 lat. Według doniesień rannych jest 15 lub 16 osób. Prokuratura poinformowała, że dwóch rannych policjantów wybudzono po operacjach ze śpiączki farmakologicznej. Podejrzany pozostaje w stanie krytycznym pod nadzorem policji i nie można go jeszcze przesłuchać. Policja znalazła później w mieszkaniu w Ostrowcu Świętokrzyskim zastrzelonych: jego 52-letniego ojca, 51-letnią matkę i 21-letnią siostrę.
Premier Donald Tusk podziękował policjantom, ratownikom medycznym i przypadkowym świadkom. 8 listopada rozpoczęły się dwa dni żałoby narodowej. W Warszawie opuszczono flagi, a cogodzinny hejnał mariacki wstrzymano na noc, jak podano, po raz pierwszy od II wojny światowej. Minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński powiedział, że podejrzanego przyciągała skrajnie prawicowa ideologia i ultranacjonalistyczne idee. Włoscy studenci, którzy schronili się w Hard Rock Cafe, wyjechali 8 listopada autokarem do Włoch, w podróż liczącą 1600 kilometrów.
Dalej: Żałoba narodowa potrwa do 9 listopada.
Na podstawie relacji: Der Tagesspiegel, TVP Info, polsatnews.pl, ANSA.it, Adnkronos, AP NEWS
