Huti zaciskają uścisk na Morzu Czerwonym i wstrząsają rynkami ropy
Ciąg dalszy z porannego wydania.
Siły Huti zajęły Dhubab i wysadziły bojowników na wyspie Perim. Po wcześniejszym przejęciu Mokki i wysp Hanisz przejęły kontrolę nad jemeńską stroną Cieśniny Bab al-Mandab. Siły jemeńskiego rządu wspierane przez Arabię Saudyjską wycofały się z Perim przed desantem. Saudyjskie lotnictwo uderzyło później w lotnisko w Mokce, a dyplomaci z regionu rozpoczęli rozmowy o utrzymaniu swobody żeglugi handlowej. Donald Trump odrzucił saudyjską prośbę o bezpośrednie amerykańskie uderzenia. Po tej odmowie na Rijad spadła większa część doraźnego ciężaru militarnego.
Rynek zareagował szybko, bo geografia nie wybacza. Perim leży w cieśninie szerokiej na około 20 kilometrów, przez którą przechodzi mniej więcej 12% światowego handlu morskiego. Przepływ ropy przez Bab al-Mandab gwałtownie wzrósł, gdy podczas konfliktu między USA, Izraelem i Iranem osłabł ruch przez Ormuz. Brent i West Texas Intermediate kosztowały ponad 100 dol. za baryłkę, ceny oleju napędowego w Stanach Zjednoczonych pobiły rekordy, a rynki obligacji wyceniły większe ryzyko inflacji.
- Koniec 20255,4
- 20268
Traderzy traktują teraz Morze Czerwone nie jak odległą opowieść wojenną, lecz jak ruchomy podatek od frachtu, paliwa i żywności. Analityk IG Tony Sycamore ostrzegł, że konflikt może objąć kolejne szlaki i strony.
„Gdy wydarzenia wymykają się spod kontroli, a Iran pokazuje, że jest gotów rozciągać ten konflikt tak szeroko i tak długo, jak tylko może, coraz bardziej prawdopodobne staje się, że ropa WTI ponownie przetestuje szczyt 119,48 dol. z początku marca.”
Mała wyspa rzadko sama porusza światową gospodarką. Ta ma znaczenie, bo statki, ubezpieczyciele i banki centralne muszą wycenić to samo wąskie przejście.
Na podstawie relacji: Ouest France, Le Figaro.fr, rts.ch, Mediapart, 20minutes, RFI