Trump zaognia spór o Ormuz
Nowe
Donald Trump powiedział na wiecu w Garden City w stanie Nowy Jork, że po pokonaniu Iranu ogłosi Cieśninę Ormuz terytorium amerykańskim. Potem opisał blokadę, w której statki mogłyby przepływać wyłącznie za zgodą USA. Urzędnik Białego Domu powiedział dziennikarzom, że Trump żartował, ale słowa te padły po wcześniejszych wpisach w mediach społecznościowych, w których twierdzono, że Ameryka miała pełną kontrolę nad tym szlakiem wodnym. Teheran potraktował je więc jako politykę, nie komedię.
Kazem Gharibabadi, wiceminister spraw zagranicznych Iranu, odrzucił to twierdzenie i oświadczył, że o otwarciu lub zamknięciu cieśniny będzie decydował wyłącznie Iran. Iran od początku wojny utrzymuje zamknięcie cieśniny, a Stany Zjednoczone utrzymują morską blokadę irańskich portów. Obie strony mają więc narzędzie nacisku na żeglugę i mogą obciążać kosztami drugą stronę.
„Cieśniny Ormuz nie da się podbić tweetem ani lotniskowcem, ani wydaniem rozkazu, ani przemówieniem wyborczym. Iran nie boi się gróźb i nie daje się zastraszyć pokazami siły.”
Presja gospodarcza dociera teraz do amerykańskich gospodarstw domowych. Sekretarz skarbu Scott Bessent powiedział, że Waszyngton planuje izolację gospodarczą Iranu na skalę, jakiej świat jeszcze nie widział. Tymczasem ceny benzyny w USA wzrosły o ponad 35 proc. wobec poziomu sprzed wojny, a 60-dniowy termin z memorandum o zawieszeniu broni upływa w poniedziałek. Spór przesądzi nie tylko o ubezpieczeniach tankowców, lecz także o tym, czy Amerykanie uznają, że wygrywają wojnę, czy że staje się ona tylko coraz droższa.
Na podstawie relacji: ANSA.it, Reuters, 20 Minuten, LaVanguardia, Deutsche Welle, oko.press