Waszyngton uderza w Iran po pożarach tankowców
Ciąg dalszy z wczorajszego wieczoru.
Stany Zjednoczone rozszerzyły konfrontację z Iranem po tym, jak co najmniej dwa statki handlowe znalazły się pod ostrzałem rakietowym w pobliżu Cieśniny Ormuz. Katarski tankowiec LNG Al Rekayyat doznał pożaru w maszynowni, który załoga ugasiła bez ofiar, a drugi statek odniósł znaczne uszkodzenia, według amerykańskich doniesień. Centralne Dowództwo USA poinformowało, że następnie uderzyło w ponad 80 celów w Iranie, w tym systemy obrony przeciwlotniczej, nadbrzeżne stanowiska obserwacyjne, pozycje dronów, pociski przeciwokrętowe i ponad 60 łodzi Gwardii Rewolucyjnej. Irańskie media informowały o eksplozjach w rejonie Siriku, wyspy Qeshm i Bandar Abbas, a irańskie MSZ oskarżyło Waszyngton o naruszenie ram zawieszenia broni. Publiczne stanowisko Donalda Trumpa było bardziej dosadne.
„Zawrzyjcie porozumienie albo dokończymy robotę.”
Traderzy na rynku ropy zareagowali wcześniej niż dyplomaci. Departament Skarbu cofnął tymczasową licencję, która pozwalała na część sprzedaży irańskiej ropy i produktów petrochemicznych, dając firmom czas do 17 lipca na wygaszenie transakcji. Brent wzrósł nawet o 3%, przekraczając 76 dolarów za baryłkę, podczas gdy West Texas Intermediate był notowany powyżej 72 dolarów, co przypomniało, że Cieśnina Ormuz pozostaje wąskim pasem wody o nieproporcjonalnie dużym wpływie na globalną inflację.
- ropa Brent76
- West Texas Intermediate72
Eskalacja przypadła także na ceremonie żałobne po zabitym Najwyższym Przywódcy Iranu Alim Chameneim, podczas których twardogłowi wygwizdywali negocjatorów, a tłumy skandowały wezwania do zemsty. To utrudnia deeskalację, bo obie strony mają teraz krajową publiczność, która karze widoczny kompromis. Zamki rzadko rozstrzygają współczesne wojny. Ten wąski przesmyk może jeszcze rozstrzygnąć, ile zaufania zostało w rozejmie, który i tak nie miał go wiele w zapasie.
Na podstawie relacji: Reuters, The Irish Times, The Independent, Irish Independent, The Economist, The Wall Street Journal