Trump testuje rozejm energetyczny, Kijów znosi uderzenia rakiet
Ciąg dalszy z wczorajszego wieczoru.
Energetyczne zawieszenie broni Donalda Trumpa wyglądało krucho niemal od chwili ogłoszenia. Wołodymyr Zełenski powiedział, że Ukraina nie atakowała rosyjskich rafinerii ani innych obiektów energetycznych przez dwa dni po ogłoszeniu przez Trumpa wstrzymania ognia. Rosja nadal uderzała w ukraińską energetykę i infrastrukturę krytyczną w 19 obwodach. Kijów podał następnie, że rosyjskie pociski balistyczne uszkodziły budynek mieszkalny i elektrociepłownię CHP-4 w stolicy. Zginęły co najmniej dwie osoby, a ponad 20 zostało rannych. Rosyjskie ministerstwo obrony w swoim wtorkowym podsumowaniu nie informowało o atakach na ukraińskie obiekty energetyczne.
116
Źródła: Rzeczpospolita, N-tv, 20 Minuten
Z rozejmem wiąże się też porozumienie w sprawie oleju napędowego, które niepokoi Kijów. Trump zniósł sankcje na eksport rosyjskiego diesla na mocy umowy, która pozwala Moskwie wysłać prawie 2 mln ton, co Waszyngton przedstawia jako sposób na obniżenie cen paliw przed wyborami połówkowymi 3 listopada. „Financial Times” podał, że amerykańscy urzędnicy ostrzegli Ukrainę: mogą wstrzymać wymianę danych wywiadowczych i wyłączyć Starlinka, jeśli Kijów nie przerwie ataków na rafinerie. Andrij Sybiha powiedział w Warszawie, że Ukraina nadal otrzymuje amerykańskie dane wywiadowcze, a Trump oświadczył, że Waszyngton wciąż się nimi dzieli.
To istotne, bo energetyczne zawieszenie broni, które ogranicza Ukrainie pole manewru, gdy Rosja dalej strzela do elektrowni, przestałoby być deeskalacją, a stałoby się presją przebraną za powściągliwość.
Na podstawie relacji: Rzeczpospolita, N-tv, 20 Minuten, The New York Times, Observador, BBC