Pasażerowie obezwładniają drugiego pilota po ataku w kokpicie
Ciąg dalszy z wczorajszego wieczoru.
Lot FlyDubai FZ1073 wystartował z Dubaju do Tel Awiwu ze 174 osobami na pokładzie, zanim w powietrzu doszło do kryzysu bezpieczeństwa. Około dwóch godzin po starcie drugi pilot zaatakował nożem indyjskiego kapitana Smita Machchhara, gdy Boeing 737 Max 8 leciał na wysokości 34 000 stóp. Dane o przebiegu lotu pokazały, że maszyna gwałtownie zanurkowała, po czym na krótko odzyskała wysokość i znów zaczęła spadać.
- Lot przelotowy przed atakiem34000
- 05:22:40 GMT16600
- Krótka stabilizacja21725
- 05:24:29 GMT15000
Pasażerowie ruszyli do kokpitu, gdy kapitan Machchhar, mimo ciężkich ran kłutych, odblokował wzmocnione drzwi. Izraelski pasażer Yaniv Hayoun i inni szarpali się z drugim pilotem, a rezerwowy członek załogi przejął stery i skierował samolot do Tabuku w Arabii Saudyjskiej. Maszyna bezpiecznie wylądowała tam około 07:00 GMT.
Władze ZEA wszczęły śledztwo z udziałem przedstawicieli lotnictwa cywilnego, a izraelscy przywódcy domagali się wyjaśnienia motywu i ustalenia, czy napastnik miał wspólników. Benjamin Netanjahu powiedział, że śledczy sprawdzą, czy napastnik działał sam, czy miał wsparcie z zewnątrz.
„Dotrzemy do źródła sprawy tego napastnika, ustalimy, czy miał wspólników, czy stał za tym Iran. Myślę, że dowiemy się tego bardzo szybko.”
Udane lądowanie przynosi organom nadzoru lotniczego ulgę, nie spokój, bo zaufanie w kokpicie i interwencja pasażerów rzadko mieszczą się w tym samym planie bezpieczeństwa.
Na podstawie relacji: AP NEWS, ANSA.it, il Giornale.it, vrtnws.be, Ziare.com, Der Tagesspiegel