
USA uderzają na Iran po zestrzeleniu Apache nad Cieśniną Ormuz. Trump nazywa to „proporcjonalną odpowiedzią”
Siły CENTCOM rozpoczęły 9 czerwca uderzenia na Iran, nazywając je „proporcjonalną odpowiedzią” na zestrzelenie śmigłowca AH-64 Apache nad Cieśniną Ormuz dzień wcześniej.
Zestrzelenie Apache
Amerykański śmigłowiec AH-64 Apache podczas patrolu nad Cieśniną Ormuz został zestrzelony w poniedziałkowy wieczór. Obaj piloci przeżyli i zostali uratowani około dwóch godzin później przez morski dron US Navy, który wyciągnął ich z wody i przetransportował na wybrzeże Omanu. Incydent ten jest pierwszym utraconym Apache w wojnie, którą USA i Izrael toczą z Iranem od końca lutego. Do tej pory amerykańskie wojsko straciło około 30 dronów i kilka myśliwców.
Wstępne raporty, cytowane przez New York Times, pozostawiały przyczynę niejasną – czy śmigłowiec został zestrzelony, uległ awarii mechanicznej, czy rozbił się z innego powodu. Dochodzenie wojskowe, o którym poinformował Axios, powołując się na wysokiego rangą urzędnika USA, ustaliło, że irański dron uderzył w AH-64 Apache nad Cieśniną Ormuz, powodując katastrofę, choć urzędnik zaznaczył, że śledztwo nie ustaliło jeszcze, czy było to celowe działanie Iranu.
Trump obwinia Iran
9 czerwca prezydent Donald Trump napisał na Truth Social, że otrzymał od wojska informację, iż siły irańskie zestrzeliły „jeden z naszych zaawansowanych śmigłowców Apache” podczas patrolu nad Cieśniną Ormuz. Oświadczył, że obaj piloci są bezpieczni i cali, ale dodał, że Stany Zjednoczone „muszą z konieczności odpowiedzieć na ten atak”.
Właśnie otrzymałem wiadomość od naszego wspaniałego wojska, że ostatniej nocy Irańczycy zestrzelili jeden z naszych zaawansowanych śmigłowców Apache podczas patrolu nad Cieśniną Ormuz. Dwóch pilotów brało udział w incydencie, obaj są bezpieczni i nie odnieśli obrażeń. Niemniej jednak Stany Zjednoczone muszą z konieczności odpowiedzieć na ten atak.
Oświadczenie Trumpa było pierwszą oficjalną reakcją USA formalnie przypisującą Iranowi odpowiedzialność za zniszczenie śmigłowca. Nie określił, w jaki sposób amerykańskie wojsko zareaguje.
Odpowiedź wojskowa USA
CENTCOM ogłosiło, że jego siły rozpoczęły przeprowadzanie uderzeń samoobrony na Iran o godzinie 17:00 czasu wschodniego 9 czerwca, działając na rozkaz naczelnego dowódcy. Dowództwo opisało misję jako „proporcjonalną reakcję na nieuzasadnioną agresję ze strony Iranu”.
Siły CENTCOM rozpoczęły dziś o godzinie 17:00 czasu wschodniego przeprowadzanie uderzeń samoobrony na Iran na rozkaz naczelnego dowódcy sił zbrojnych. Działania te są odpowiedzią na wczorajsze zestrzelenie amerykańskiego śmigłowca AH-64 Apache. Misja stanowi proporcjonalną reakcję na nieuzasadnioną agresję ze strony Iranu.
Reakcja Iranu
Krótko po oświadczeniu Trumpa irański minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi napisał na X, że obce wojska w pobliżu terytorium Iranu „są narażone na ciągłe ryzyko, związane z własnymi błędami ludzkimi, zwykłymi wypadkami lub potencjalnie mogą zostać złapane w krzyżowy ogień”. Zalecił, aby „najlepszym rozwiązaniem dla zmniejszenia ryzyka było opuszczenie”, dodając: „Wolimy język dyplomacji, ale mówimy też innymi językami”.
Obce wojska znajdujące się w pobliżu terytorium Iranu są narażone na ciągłe ryzyko, związane z własnymi błędami ludzkimi, zwykłymi wypadkami lub potencjalnie mogą zostać złapane w krzyżowy ogień. Najlepszym rozwiązaniem dla nich, aby zmniejszyć ryzyko, jest opuszczenie. Wolimy język dyplomacji, ale mówimy też innymi językami.
Wcześniej główny negocjator Iranu Mohammad Baqer Qalibaf opublikował wiadomość, która mogła nawiązywać do zestrzelenia maszyny, choć dokładna treść nie została podana w źródłach.
Rynki ropy i tło dyplomatyczne
Pomimo wzmożonych napięć, kontrakty terminowe na ropę Brent spadły we wtorek wieczorem o prawie 3%, do 91,50 dolara za baryłkę, po wcześniejszym spadku o ponad 4,5% do około 90 dolarów – najniższego poziomu od 17 kwietnia. Spadek nastąpił po porozumieniu Izraela i Iranu o wstrzymaniu ataków. Premier Izraela Benjamin Netanjahu oświadczył, że Izrael odpowie na wszelkie dalsze ataki z Teheranu, co powtórzyły irańskie media. Słabnący popyt z Chin, gdzie import ropy spadł w maju do około 7,8 mln baryłek dziennie – najniższego poziomu od ponad ośmiu lat i prawie 4 mln baryłek dziennie poniżej średniej z 2025 roku – w połączeniu z rekordowym eksportem USA i uwolnieniem rezerw awaryjnych, pomogły ograniczyć wpływ konfliktu na ceny.
Zaledwie kilka godzin przed potwierdzeniem, że zestrzelenie było dziełem Iranu, Trump powiedział, że jest bardzo blisko porozumienia z Iranem, szacując, że może do niego dojść w ciągu dwóch lub trzech dni. Incydent ze śmigłowcem rzuca teraz cień na tę potencjalną umowę, która miała regulować wzajemne stosunki, a przede wszystkim zasady żeglugi handlowej przez Cieśninę Ormuz.
- Śmigłowiec AH-64 Apache zestrzelony podczas patrolu nad Cieśniną Ormuz; obaj piloci uratowani przez dron US Navy po około dwóch godzinach.
- Trump pisze na Truth Social, że Iran zestrzelił śmigłowiec i USA muszą odpowiedzieć.
- CENTCOM rozpoczyna uderzenia samoobrony na Iran, nazywając misję proporcjonalną reakcją.
- Irański minister spraw zagranicznych Aragczi ostrzega obce wojska przed pozostawaniem w regionie, mówiąc że Iran woli dyplomację, ale mówi też innymi językami.
Szerszy kontekst konfliktu
Konflikt między Stanami Zjednoczonymi, Izraelem a Iranem wszedł w kolejną fazę eskalacji po serii wzajemnych ataków w rejonie Zatoki Perskiej i Bliskiego Wschodu. Izrael kontynuuje operacje wymierzone w irańską infrastrukturę wojskową i sprzymierzone grupy w Syrii i Libanie, argumentując, że celem jest ograniczenie zdolności Teheranu do wspierania organizacji takich jak Hezbollah. USA zwiększyły swoją obecność wojskową w Zatoce Perskiej i prowadzą intensywne patrole morskie i powietrzne wokół Cieśniny Ormuz. Walki nieco osłabły po międzynarodowych apelach o deeskalację, ale sytuacja pozostaje wysoce napięta. Organizacja Narodów Zjednoczonych ostrzegła, że powrót do otwartej wojny może zdestabilizować cały Bliski Wschód.


