
Spór rządu z prezydentem o ceny paliw. Sejm przyjął podatek od nadmiarowych zysków, Nawrocki proponuje własną ustawę
Rząd i prezydent Karol Nawrocki pozostają w sporze legislacyjnym dotyczącym sposobów obniżenia cen paliw, które osiągnęły poziom 7,9 zł za litr.
Konkurencyjne propozycje legislacyjne
Ceny detaliczne paliw w Polsce pod koniec września 2026 r. osiągnęły około 7,9 zł za litr benzyny Pb95 oraz blisko 8,8 zł za litr oleju napędowego. Po wygaśnięciu wcześniejszych tarcz antyinflacyjnych Sejm przyjął ustawę o podatku od nadmiarowych zysków wypracowanych przez spółki paliwowe między marcem 2026 a marcem 2027 r. Przepisy, które trafiły do Senatu, mają przynieść około 4 mld zł na sfinansowanie trzeciej edycji programu „Ceny Paliw Niżej” (CPN), obniżającego VAT i akcyzę. W odpowiedzi prezydent Karol Nawrocki przedstawił projekt „Paliwo Kosztuje Normalnie”. Zakłada on zawieszenie podatku od sprzedaży detalicznej do 31 marca 2027 r., wprowadzenie ustawowych limitów marż rafineryjnych, importowych i hurtowych oraz elastyczne obniżki akcyzy.
- Wchodzi w życie pierwsza edycja programu obniżek cen paliw CPN
- Wygasa pierwsza edycja tarczy paliwowej CPN
- Prezydent Nawrocki kieruje pierwszą ustawę o podatku od nadmiarowych zysków do Trybunału Konstytucyjnego
- Obowiązuje druga edycja tarczy paliwowej CPN
- Sejm przyjmuje znowelizowaną ustawę o podatku od nadmiarowych zysków do marca 2027 r.
- Proponowana data wygaśnięcia zawieszenia podatku od sprzedaży detalicznej w projekcie prezydenckim
Rząd ostrzega przed brakami paliw
Przedstawiciele rządu odrzucili inicjatywę prezydenta, argumentując, że limity marż zakłócą podaż na rynku. Minister energii Miłosz Motyka podczas Kongresu Nowej Mobilności w Katowicach stwierdził, że ograniczenie marż uczyni import paliw do Polski nieopłacalnym i zachęci do spekulacyjnego eksportu. Motyka przypomniał, że podobne działania w przeszłości doprowadziły do wielotygodniowych braków na stacjach za czasów poprzedniego zarządu Orlenu. Zapewnił, że rządowy podatek od nadmiarowych zysków może obniżyć ceny o ponad 1 zł za litr.
To niestety doprowadzi do braków na stacjach. Chyba że taka jest intencja pałacu prezydenckiego, żeby paliwo nie tylko było drogie, ale żeby go w ogóle nie było
- Benzyna Pb95
- 7.9 PLN/l
- Olej napędowy
- 8.8 PLN/l
Impas parlamentarny i spór konstytucyjny
Konfrontacja następuje po lipcowej decyzji Nawrockiego o skierowaniu wcześniejszej ustawy o podatku od nadmiarowych zysków do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. Kancelaria Prezydenta argumentowała, że przepisy naruszają zakaz retroaktywności prawa. Premier Donald Tusk zapowiedział, że rząd natychmiast przywróci obniżki cen w ramach CPN, gdy tylko prezydent podpisze nową ustawę. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty oświadczył, że parlament nie zajmie się projektem Nawrockiego, dopóki prezydent nie podpisze rządowej ustawy. Czarzasty ocenił, że propozycja prezydencka generuje niebudżetowane straty, które ostatecznie obciążą podatników, a nie producentów paliw.
Niech pan podpisze ustawę, która jest zaproponowana przez rząd, bo rząd rządzi, a prezydent reprezentuje Polskę. I taki jest podział kompetencji.
Debata fiskalna i presja międzynarodowa
Europejskie ceny paliw rosną w wyniku napięć międzynarodowych oraz tymczasowego zamknięcia saudyjskiego rurociągu East-West, co ograniczyło globalną podaż ropy o 5%. Krajowi ekonomiści wyrażają wątpliwości co do szerokich dopłat do paliw. Ekspert Rady Fiskalnej prof. Jacek Tomkiewicz zauważył, że finanse publiczne są już nadwyrężone i nie udźwigną kolejnych programów pomocowych. Tomkiewicz wskazał, że dopłaty wspierają głównie kierowców pokonujących duże dystanse, nie pomagając pasażerom komunikacji publicznej, i zalecił raczej działania na rzecz oszczędności energii oraz pracy zdalnej.

