
URC 2026 w Gdańsku: blisko 200 umów, dominują umowy energetyczne, mer Lwowa marginalizuje Polskę na równoległym wydarzeniu
Konferencja Odbudowy Ukrainy 2026 w Gdańsku zgromadziła 7500 uczestników i zaowocowała blisko 200 umowami, z dominacją partnerstw energetycznych od USA po Holandię. Mer Lwowa Andrij Sadowy zorganizował jednak osobne wydarzenie z wykluczeniem polskich firm, wzniecając na nowo spór kontraktowy z polskim wykonawcą.
Ogromne zgromadzenie
Konferencja Odbudowy Ukrainy (URC 2026) w Gdańsku przyciągnęła 7500 gości, 70 oficjalnych delegacji i blisko 5000 przedstawicieli biznesu podczas dwóch dni paneli i zawierania umów. Premierzy Donald Tusk i Julia Swyrydenko poprowadzili otwarcie, a ukraiński minister energetyki Denys Szmyhal ogłosił umowy energetyczne o wartości ponad 1 miliarda euro.
To była chyba największa konferencja polityczno-biznesowa w tym roku w Europie. Nie znam większej.
Wiceminister aktywów państwowych Eliza Zajdler poinformowała, że podpisano blisko 200 umów, memorandów i listów intencyjnych w obszarach infrastruktury, energetyki i platform sektorowych. Organizatorzy odnotowali ponad 7000 publikacji medialnych na całym świecie.
- Lwowski Dzień Odporności: mer Sadowy podpisuje 6 umów o wartości 2,5 mln euro, wyłącznie z partnerami spoza Polski.
- Otwarcie URC 2026: 7500 uczestników, 70 delegacji; premierzy Tusk i Swyrydenko przemawiają na sesji plenarnej.
- Zawarto blisko 200 umów: memorandum Orlen-Naftogaz w sprawie LNG, pożyczka Exim Banku USA w wysokości 300 mln dolarów, umowa Urenco na 210 mln funtów, holenderska pomoc energetyczna w wysokości 178 mln euro, pożyczka EBOiR dla Ukrenergo w wysokości 90 mln euro.
- Sikorski krytykuje Sadowego na Twitterze; Sadowy odpowiada ostro; Kowal ostrzega, że działania mera izolują miasto.
Umowy energetyczne i nuklearne
Wśród największych kontraktów amerykański Exim Bank udzielił pożyczki w wysokości 300 mln dolarów dla Naftogazu na amerykański sprzęt, a brytyjska firma Urenco podpisała umowę dostaw paliwa jądrowego o wartości 210 mln funtów. Rząd holenderski przeznaczył 178 mln euro na sprzęt energetyczny przed zimą, a Ukrenergo uzyskało pożyczkę EBOiR w wysokości 90 mln euro.
Polskie grupy energetyczne Orlen, PGE, Enea i Tauron podpisały wspólny list intencyjny dotyczący udziału w odbudowie Ukrainy. Orlen i Naftogaz podpisały dwa memoranda: jedno dotyczące handlu LNG z wykorzystaniem infrastruktury bałtyckiej i środkowoeuropejskiej, drugie dotyczące dekarbonizacji i wymiany doświadczeń w zakresie ESG.
Chcemy wykorzystać nasze kompetencje w LNG, tradingu, dostępie do infrastruktury i transformacji energetycznej, aby wspierać nie tylko bieżące dostawy gazu, ale również budowę bardziej nowoczesnego i odpornego systemu energii w Ukrainie.
Lwów marginalizuje Polskę w obliczu sporu kontraktowego
Przed oficjalną konferencją mer Lwowa Andrij Sadowy zorganizował równoległy Lwowski Dzień Odporności w Gdańsku, w restauracji na terenie stoczni. Podpisał sześć umów o wartości 2,5 mln euro z partnerami z Litwy, Niemiec, Francji, Czech i Szwecji. Nie uwzględniono żadnych polskich firm.
Polskie MSZ potwierdziło, że Sadowy nie został zaproszony na oficjalną URC, a jego wydarzenie nie było z nią powiązane. Krok mera nastąpił w trakcie trwającego arbitrażu z polską firmą Control Process, której lwowskie przedsiębiorstwo komunalne wypowiedziało umowę na budowę zakładu przetwarzania odpadów. Control Process twierdzi, że 95% zakładu jest zbudowane, a 75 decyzji w siedmiu postępowaniach zapadło na jej korzyść, w tym nakazy zapłaty 10 mln euro za wykonane prace i przywrócenia gwarancji bankowych na 4,5 mln euro.
Miasto nie zapłaciło 10 mln euro za prace i zerwało gwarancje bankowe zabezpieczone przez polski rząd. Narracja ze strony Lwowa, że wykonawca czegoś nie zrobił, jest nieprawdziwa.
Konsekwencje dyplomatyczne
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski napisał na Twitterze, że „może i lepiej”, że Sadowy nie podpisał żadnych umów z Polską, wskazując, że polska firma, która zbudowała lwowską spalarnię, „nadal nie może otrzymać zapłaty”. Sadowy odpowiedział ostro, twierdząc, że firma zarobiła we Lwowie ponad 30 mln euro, ale nie ukończyła zakładu na czas, i poprosił Sikorskiego o przedstawienie niezapłaconych faktur. Sikorski wezwał do poszanowania orzeczenia arbitrażowego, a Sadowy oskarżył go o dezinformację.
Paweł Kowal, pełnomocnik rządu ds. odbudowy Ukrainy, powiedział, że sprawa zostanie dokładnie przeanalizowana, ale podkreślił, że rząd wspiera polski biznes. Ostrzegł, że działania Sadowego „odcinają Lwów od Europy” i wezwał mera do sprawiedliwego traktowania europejskich partnerów.
Mer Lwowa takimi działaniami odcina Lwów od Europy i robi błąd.
Konferencja zakończyła się poczuciem dynamiki w odbudowie Ukrainy, ale spór uwypuklił polityczne tarcia pod powierzchnią.


