
Spot Morawieckiego uderza w rząd Tuska w związku ze śmierciami w Szpitalu Południowym; sygnalista pod ostrzałem
Zarzuty dr. Emila Jędrzejewskiego dotyczące śmiertelnych błędów medycznych w warszawskim Szpitalu Południowym wywołały ostre ataki polityczne. Były premier Mateusz Morawiecki opublikował spot wideo, a premier Donald Tusk publicznie zakwestionował wiarygodność sygnalisty.
Sygnalista twierdzi, że doszło do śmiertelnych błędów
23 czerwca były ordynator chirurgii dr Emil Jędrzejewski powiedział w Kanale Zero, że wadliwe procedury na oddziale ratunkowym szpitala, koordynowane przez Dawida Kacprzyka (młodego lekarza bez specjalizacji i działacza Koalicji Obywatelskiej), doprowadziły do poważnych powikłań i zgonów. Odpowiedział „tak” na pytanie, czy Kacprzyk ponosi odpowiedzialność za śmierć pacjentów.
Reakcje polityczne nasilają się
Były premier Mateusz Morawiecki opublikował 25 czerwca spot wideo, wykorzystując skandal do oskarżenia rządu Tuska o stworzenie „systemu przywilejów dla swoich” i brak reakcji na sygnały ostrzegawcze. W spocie pada stwierdzenie: „Jeśli jesteś z Platformy, nic ci się nie stanie”.
Dopóki Platforma jest u władzy, nic się nie zmieni.
Tymczasem premier Donald Tusk zakwestionował wiarygodność Jędrzejewskiego jako świadka, mówiąc, że jego wiarygodność „wydaje się wątpliwa”, mimo że spotkanie prokuratora z lekarzem i jego adwokatem zaplanowano na następny poniedziałek.
Ochrona sygnalistów pod lupą
Jędrzejewski, który 24 czerwca odmówił składania zeznań bez obecności swojego prawnika, spotkał się z dziesiątkami pytań i krytyką ze strony polityków partii rządzącej. Prezes Naczelnej Rady Adwokackiej Przemysław Rosati ostrzegł, że to sądy, a nie politycy, oceniają wiarygodność świadków.
To sąd, a nie politycy, ocenia wiarygodność zeznań świadka. To również sąd decyduje, czy ktoś popełnił przestępstwo, a nie politycy.
Socjolog Jan Śpiewak, sam będący sygnalistą w przeszłości, powiedział wPolsce24, że sygnaliści w Polsce są „sami na końcu” i często spotykają się z pozwami odwetowymi (SLAPP) mającymi ich uciszyć. Anonimowy lekarz z 30-letnim stażem zadzwonił również do Kanału Zero, mówiąc, że podobni „Dawidkowie” istnieją w wielu polskich szpitalach, a ujawnienie prawdy niezmiennie prowadzi do utraty pracy.
Konflikt w szpitalu udokumentowany od 2025 roku
Przecieki dokumentów z lipca 2025 roku pokazują, że zespół chirurgiczny kierowany przez Jędrzejewskiego już wcześniej skarżył się administracji szpitala na praktyki Kacprzyka, w tym zlecanie niepotrzebnych tomografii komputerowych i „nękanie” chirurgów bezpodstawnymi konsultacjami. Adwokat Kacprzyka, Jacek Dubois, odpowiedział, publikując notatkę z dyżuru we wrześniu 2025 roku, w której Kacprzyk zgłasza, że został zaatakowany i zagrożony przez Jędrzejewskiego; szpital powiadomił wówczas prokuraturę. Dubois nazwał wypowiedzi Jędrzejewskiego „obrzydliwymi, zniesławiającymi i nieprawdziwymi” i zażądał przeprosin.
Śledztwa i reakcja instytucji
22 czerwca prokuratura wszczęła dwa śledztwa: jedno dotyczące oszustwa na kwotę przekraczającą 500 000 zł, drugie dotyczące nadużycia władzy i naruszenia zasad triażu. Badane jest również rzekome fałszowanie aktów zgonu przy użyciu brakującej pieczęci, podczas gdy osoba odpowiedzialna przebywała na urlopie. Prezydent Warszawy odwołał zarząd szpitala i powołał nowe kierownictwo. Łącznie od 1 stycznia 2023 do 24 czerwca 2026 roku wszczęto 32 postępowania dotyczące szpitala, poinformował rzecznik policji.
- Zespół chirurgiczny wysyła list skargowy dotyczący koordynatora SOR Dawida Kacprzyka.
- Kacprzyk zgłasza, że został zaatakowany przez Jędrzejewskiego; szpital powiadamia prokuraturę.
- Wszczęto dwa śledztwa: oszustwo na kwotę ponad 500 000 zł i nadużycie władzy.
- Dr Emil Jędrzejewski udziela wywiadu w Kanale Zero, zarzucając śmiertelne błędy medyczne.
- Jędrzejewski przesłuchiwany przez prokuratora, odmawia składania zeznań bez adwokata; kolejna sesja wyznaczona na poniedziałek.
- Morawiecki publikuje atakujący film; burza polityczna i medialna nasila się.


