
Sędzia federalny oddalił pozew administracji Trumpa przeciwko Uniwersytetowi Harvarda w sprawie antysemityzmu
Sędzia federalny Richard Stearns z Bostonu oddalił marcowy pozew administracji Trumpa, w którym zarzucano Harvardowi brak ochrony żydowskich studentów. Sędzia uznał, że przytoczone incydenty były zbyt odosobnione, by udowodnić naruszenia praw obywatelskich w ramach Title VI.
Orzeczenie sądu
13 sierpnia sędzia federalny Richard Stearns z Bostonu oddalił pozew administracji Trumpa, w którym zarzucano Uniwersytetowi Harvarda, że nie chronił żydowskich i izraelskich studentów przed nękaniem podczas propalestyńskich protestów na kampusie. Pozew, złożony przez Departament Sprawiedliwości w marcu, oskarżał Harvard o zezwolenie na utrzymywanie się antyizraelskiego obozowiska przez 20 dni z naruszeniem polityki uczelni oraz o umożliwienie demonstrantom zajęcia bibliotek. Skarga wymieniała trzy incydenty od roku akademickiego 2023–2024, kiedy to propalestyńskie obozowisko zajęło Harvard Yard. Pozew opisywał sytuacje, w których studenci byli blokowani przez protestujących przed budynkami uczelni i zmuszeni do noszenia czapek z daszkiem, aby ukryć jarmułki.
Sędzia Stearns orzekł, że incydenty były "zbyt odosobnione i epizodyczne", aby wykazać ciągłe naruszenie Title VI ustawy o prawach obywatelskich z 1964 roku, która zakazuje dyskryminacji w szkołach otrzymujących fundusze federalne. Napisał, że skarga rządu jest "pozbawiona jakichkolwiek zarzutów faktycznych", jakoby Harvard nie przestrzegał prawa w ostatnim roku. Departament Sprawiedliwości stwierdził w momencie składania pozwu:
Wydział i kierownictwo Harvardu przymykały oko na antysemityzm oraz dyskryminację Żydów i Izraelczyków.
Tło sporu
Pozew był jednym z wielu działań podjętych przez administrację Trumpa wobec Harvardu od czasu powrotu Trumpa do Białego Domu w styczniu 2025 roku. Administracja oskarżyła czołowe uniwersytety o dawanie tzw. "carte blanche" ruchom propalestyńskim, utożsamiając takie protesty z antysemityzmem. Harvard odrzucił oskarżenia i nazwał działania administracji odwetem wobec instytucji. Organizatorzy protestów odrzucili założenia pozwu, twierdząc, że administracja celowo utożsamia krytykę Izraela z antysemityzmem, wykorzystując odosobnione antyżydowskie działania do uzasadnienia represji wobec propalestyńskich głosów.
- Trump wraca do Białego Domu i rozpoczyna działania przeciwko czołowym uniwersytetom
- Sędzia federalny uznaje zamrożenie finansowania za niezgodne z prawem i nakazuje zwrot środków
- Departament Sprawiedliwości składa oddzielny pozew oskarżający Harvard o zatajanie dokumentacji rekrutacyjnej
- Departament Sprawiedliwości składa pozew o antysemityzm przeciwko Harvardowi na podstawie Title VI ustawy o prawach obywatelskich
- Sędzia Stearns oddala pozew o antysemityzm, uznając przytoczone incydenty za zbyt odosobnione
- Rozprawa w sprawie dokumentacji rekrutacyjnej
Presja finansowa i inne działania
Poza pozwem administracja podjęła kroki w celu zamrożenia 2,2 mld USD funduszy federalnych dla Harvardu, oskarżając uniwersytet o tolerowanie antysemityzmu i promowanie liberalnych postaw. Sędzia federalny orzekł we wrześniu 2025 roku, że zamrożenie było niezgodne z prawem i nakazał rządowi zwrot środków. Administracja próbowała również wstrzymać dotacje i kontrakty federalne, odciąć wizy dla studentów zagranicznych oraz zagroziła cofnięciem statusu zwolnienia z podatku dla Harvardu. Na początku 2026 roku sekretarz obrony Pete Hegseth ogłosił, że Pentagon zakończy programy szkolenia wojskowego dla oficerów na uczelni. W lutym Departament Sprawiedliwości złożył oddzielny pozew, oskarżając Harvard o zatajanie dokumentacji rekrutacyjnej potrzebnej do weryfikacji zgodności z decyzją Sądu Najwyższego zakazującą rekrutacji opartej na rasie. Rozprawa w tej sprawie zaplanowana jest na przyszły miesiąc.
- Zamrożone fundusze federalne
- 2.2 $ mld
- Kwota, której administracja żądała od Harvardu
- 1 $ mld
- Fundusz żelazny Harvardu
- 56 $ mld
Stanowisko Harvardu i innych uniwersytetów
Harvard, dysponujący funduszem żelaznym o wartości ponad 56 mld USD, przyjął postawę konfrontacyjną w porównaniu z innymi instytucjami. Kilka uniwersytetów, w tym Brown, Cornell, Columbia i Northwestern, zawarło wielomilionowe ugody z administracją Trumpa, aby zachować finansowanie w odpowiedzi na zarzuty dotyczące sposobu radzenia sobie z protestami propalestyńskimi, a także praktyk rekrutacyjnych i zatrudnienia. Inne, jak UCLA, kontynuują walkę z rządem w sądzie. Orzeczenie to stanowi kolejną porażkę administracji w próbach zmuszenia Harvardu do zapłaty 1 mld USD i wprowadzenia zmian w polityce, które urzędnicy Białego Domu określili jako nielegalne, "woke" i antysemickie. Sędzia sądu federalnego wcześniej zabronił administracji wykorzystywania zarzutów o antysemityzm do blokowania dotacji dla uczelni.


