
Rosyjski atak rakietowy na Ukrainę: co najmniej osiem ofiar śmiertelnych, w tym dwoje dzieci
Dziesiątki rakiet i setki dronów uderzyły w nocy w ukraińskie miasta, zaledwie kilka godzin po tym, jak prezydent Wołodymyr Zełenski ostrzegł przed nadchodzącym zmasowanym atakiem powietrznym.
Ostrzeżenie, które się sprawdziło
Prezydent Wołodymyr Zełenski opublikował w środę wieczorem w mediach społecznościowych wyjątkowo bezpośrednie ostrzeżenie: zmasowany rosyjski atak powietrzny jest nieuchronny. Powołał się na raport dowódcy ukraińskich sił powietrznych, pisząc, że prawdopodobieństwo uderzenia tej samej nocy jest wysokie. Zełenski wykorzystał ten moment, aby ponowić apel o dostawy rakiet do systemów obrony powietrznej, wskazując na Stany Zjednoczone i inne kraje mogące dostarczyć systemy Patriot. Zaledwie kilka dni wcześniej spotkał się w Waszyngtonie z prezydentem USA Donaldem Trumpem, po czym przekazał, że Trump obiecał licencje na rakiety Patriot.
Ochrona ludzi zależy bezpośrednio od gotowości partnerów do pomocy w zakresie rakiet obrony powietrznej.
Kilka godzin później w całym kraju zawyły syreny alarmowe. Ukraińskie media podały, że w stronę celów położonych głęboko na zachodzie, w pobliżu granicy z Polską, wystrzelono dziesiątki rakiet manewrujących oraz setki dronów.
Najtragiczniejsze uderzenie
Najcięższy cios przyjął Krzywy Róg, rodzinne miasto Zełenskiego. Ołeksandr Wiłkuł, szef rady obrony miasta, poinformował, że pocisk balistyczny Iskander-M uderzył w dom wielodzietnej rodziny. Zginęło sześć osób, w tym dwie dziewczynki w wieku pięciu i dwunastu lat. Osiem osób zostało rannych, a Wiłkuł ostrzegł, że liczba ofiar może wzrosnąć w miarę przeszukiwania gruzów przez ratowników.
W stolicy, Kijowie, według służb ratunkowych zginęła jedna osoba, a dwie zostały ranne. Mer Witalij Kliczko poinformował o pożarach w kilku dzielnicach, prawdopodobnie spowodowanych przez spadające szczątki. We Lwowie, niedaleko granicy z Polską, mer Andrij Sadowyj przekazał, że uszkodzone zostały dwa wielopiętrowe budynki mieszkalne, a co najmniej 15 osób odniosło obrażenia. Po uderzeniach rakietowych w blokach wybuchły pożary. Kolejną ofiarę śmiertelną odnotowano w obwodzie połtawskim.
- Krzywy Róg
- 6 ofiary śmiertelne
- Kijów
- 1 ofiary śmiertelne
- Obwód połtawski
- 1 ofiary śmiertelne
Reakcja Polski
W trakcie ataku polskie siły zbrojne poinformowały na platformie X o poderwaniu myśliwców. Komunikat określił ten ruch jako środek zapobiegawczy mający na celu zabezpieczenie i ochronę polskiej przestrzeni powietrznej. W stan gotowości postawiono również naziemne systemy obrony powietrznej oraz radiolokacyjne. Polska reakcja podkreśliła bliskość uderzeń względem wschodniej flanki NATO.
Obrona powietrzna pod presją
Nocny ostrzał nastąpił zaledwie kilka dni po tym, jak ukraińskie siły powietrzne przyznały, że straciły myśliwiec F-16 podczas przechwytywania wrogich obiektów powietrznych. Ukraińscy dowódcy wielokrotnie podkreślali, że brakuje im rakiet przeciwlotniczych, zwłaszcza do zwalczania szybkich pocisków balistycznych, takich jak Iskander-M. Ostrzeżenie Zełenskiego bezpośrednio powiązało bezpieczeństwo cywilów z tempem dostaw zachodniej broni.
- Prezydent Zełenski ostrzega przed nieuchronnym zmasowanym atakiem powietrznym, powołując się na raport dowódcy ukraińskich sił powietrznych.
- W całej Ukrainie wyją syreny alarmowe; wystrzelono dziesiątki rakiet i setki dronów.
- Pocisk balistyczny Iskander-M uderza w dom rodzinny w Krzywym Rogu, zabijając sześć osób.
- Doniesienia o eksplozjach w Kijowie i Lwowie; wybuchają pożary w budynkach mieszkalnych.
- Polska podrywa myśliwce i stawia naziemną obronę powietrzną w stan gotowości.
- Ukraińskie władze informują o co najmniej ośmiu zabitych i kilkunastu rannych.
O świcie pełna skala zniszczeń pozostawała niejasna. Lokalne władze kontynuowały szacowanie strat, podczas gdy ekipy ratunkowe pracowały w gruzach w wielu miastach.

