
USA uderza w dziesiątki celów IRGC w Iranie, gdy wojna ogarnia Jordanię, Irak i Egipt
Amerykańskie samoloty bojowe uderzyły w dziesiątki celów Gwardii Rewolucyjnej w Iranie wczesnym czwartkiem po tym, jak Teheran wystrzelił rakiety balistyczne na amerykańskie bazy w Jordanii, rozszerzając pięciomiesięczny konflikt, który teraz wciągnął Arabię Saudyjską, Irak i Egipt.
Nocna nawała
Centralne Dowództwo USA poinformowało, że jego siły przeprowadziły „ciężką falę uderzeń na Iran” wczesnym czwartkiem, trafiając w dziesiątki celów Islamskiego Korpusu Strażników Rewolucji w ciągu dwóch godzin. Operacja, która trwała od 00:00 do 02:00 GMT, uderzyła w wojskowe centra dowodzenia, obiekty rakietowe i dronów, posterunki nadzoru wybrzeża oraz aktywa morskie. CENTCOM opisał uderzenia jako bezpośrednią odpowiedź na wtorkowy wieczorny atak rakiet balistycznych Iranu na amerykańskie bazy w Jordanii, z których wszystkie zostały przechwycone.
Uderzenia miały na celu dalsze zmniejszenie zagrożeń stwarzanych przez Iran i jego proxy dla sił amerykańskich, żeglugi handlowej i sąsiednich krajów Zatoki Perskiej.
Agencja prasowa Fars, powołując się na Uniwersytet Medyczny Hormozgan, poinformowała, że na wyspie Qeshm w Cieśninie Ormuzkiej zginęło trzech członków jednej rodziny: ojciec, matka i ich dwuletnie dziecko. Dwoje innych dzieci zostało rannych. Relacja ta nie może być niezależnie zweryfikowana. Eksplozje zgłoszono także na południu: IRNA podała, że trafiono kilka miast w prowincji Chuzestan na południowym zachodzie, w tym Abadan, Shadegan, Arvandkenar i Ahvaz, a irańskie media doniosły również o uderzeniach w Buszehr, Bandar Abbas, Kazerun i na wyspie Kish.
Ostrzeżenie Trumpa i rozszerzająca się wojna
Na kilka godzin przed uderzeniami prezydent Donald Trump obiecał uderzyć w Iran „bardzo mocno” po wystrzeleniu rakiet na amerykańskie wojska w Jordanii. Tymczasem IRGC oświadczył, że opór będzie kontynuowany tak długo, jak długo będą trwać zagrożenia wobec Islamskiej Republiki Iranu. Wymiana ognia zakończyła prawie tygodniową przerwę w działaniach wojennych i rozwiała nadzieje na szybki powrót do negocjacji.
Dopóki trwają zagrożenia wobec Islamskiej Republiki Iranu... opór będzie kontynuowany.
Siły zbrojne Jordanii poinformowały, że w czwartek rano przechwyciły pięć irańskich rakiet, to już druga taka salwa w ciągu dwóch dni. Nie zgłoszono ofiar. Królestwo stało się głównym celem Iranu. CENTCOM szacuje, że łączna liczba żołnierzy amerykańskich rozmieszczonych w całym regionie wynosi ponad 50 000. Kuwejt, kolejny sojusznik USA goszczący siły amerykańskie, poinformował, że czwartkowy irański atak trafił w budynek chińskiej firmy na północy kraju, poważnie go uszkadzając i zabijając jednego pracownika. Jordania, Bahrajn i Kuwejt to państwa najbardziej dotknięte przez Iran od czasu załamania rozejmu.
Irak i Arabia Saudyjska wciągnięte
W środę siły amerykańskie i saudyjskie przeprowadziły wspólne naloty na bazy milicji sprzymierzonych z Iranem we wschodnim Iraku. Sojusz Haszed asz-Szaabi poinformował, że zginęło co najmniej 20 jego bojowników, a 32 zostało rannych. Liczby zabitych Irańczyków są różne: Associated Press podało o sześciu zabitych irańskich doradcach wojskowych oprócz 20, podczas gdy francuska agencja prasowa podaje 20 zabitych, w tym pięciu Irańczyków. Prezydent Iraku potępił uderzenia jako „niedopuszczalny atak i rażące naruszenie suwerenności”.
Arabia Saudyjska, największy na świecie eksporter ropy, zgłosiła dwudniowe ataki dronów na swoje obiekty naftowe, obwiniając irackie grupy zbrojne lojalne wobec Teheranu. Wspólna operacja była pierwszym przypadkiem, gdy Rijad publicznie przyłączył się do Waszyngtonu w uderzeniach podczas pięciomiesięcznej wojny.
Egipt i front morski
Ataki dronów wznieciły pożary na dwóch statkach z gazem ziemnym w egipskim śródziemnomorskim porcie Damietta w środę, według brytyjskiej firmy ochroniarskiej Ambrey. Trafiono pływający magazyn należący do USA oraz grecki tankowiec. Egipskie Ministerstwo Nafty potwierdziło pożar w porcie, ale nie wspomniało o ataku dronów. Nie zgłoszono ofiar, a odpowiedzialność pozostała niejasna.
Incydent groził wciągnięciem Egiptu, bliskiego sojusznika USA i regionalnego mediatora, w bezpośrednie działania wojskowe po raz pierwszy od rozpoczęcia wojny w lutym. Nastąpił po ogłoszeniu przez Huti blokady morskiej Arabii Saudyjskiej i miał miejsce, gdy USA nałożyły nowe sankcje na podmioty oskarżane o wymuszanie na statkach handlowych przepływających przez Cieśninę Ormuzką.
Ropa i koszty ekonomiczne
Ceny ropy oddały część zysków w czwartek po jednym z najostrzejszych skoków w konflikcie. Brent, który w środę zamknął się 7,91% wyżej na poziomie nieco powyżej 90 dolarów za baryłkę, spadł o 1,29 dolara do 89,45 dolara. West Texas Intermediate spadł o 56 centów do 83,90 dolara. Ruchy te odwróciły 5% spadek z wtorku, kiedy krótka przerwa w walkach uspokoiła rynki.
- Iran wystrzeliwuje rakiety balistyczne na amerykańskie bazy w Jordanii; wszystkie przechwycone, podaje CENTCOM.
- Siły amerykańskie i saudyjskie uderzają w milicje wspierane przez Iran we wschodnim Iraku, zabijając co najmniej 20 bojowników i sześciu irańskich doradców.
- USA przeprowadza dwugodzinną ciężką falę uderzeń na dziesiątki celów IRGC w Iranie, w tym centra dowodzenia i wyrzutnie rakiet.
- Jordańska obrona powietrzna przechwytuje pięć irańskich rakiet wycelowanych w królestwo.
Cieśnina Ormuzka, która przed wojną przewoziła jedną piątą światowej ropy i skroplonego gazu ziemnego, pozostaje centralną linią uskoku. Iran twierdzi, że kontroluje teraz drogę wodną, a kontynuowane walki uszczuplają już zmniejszone zapasy amunicji USA, jednocześnie osłabiając amerykańskie poparcie społeczne dla konfliktu.


