
Trump obiecuje, że Iran 'dostanie lanie' po ataku rakietowym i nalotach USA-Arabii Saudyjskiej, które zrywają krótki rozejm
Iran wystrzelił pociski balistyczne na bazę USA w Jordanii, a amerykańskie i saudyjskie samoloty uderzyły w milicje wspierane przez Iran w Iraku kilka godzin później, zabijając co najmniej 20 bojowników i gwałtownie podnosząc ceny ropy.
Kruchy rozejm w działaniach wojennych między Stanami Zjednoczonymi a Iranem załamał się w tym tygodniu po tym, jak Teheran wystrzelił pociski balistyczne w kierunku sił USA, a Waszyngton odpowiedział wspólnymi nalotami wraz z Arabią Saudyjską na proirańskie grupy w Iraku.
Irański ostrzał rakietowy
We wtorek wieczorem Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej wystrzelił kilka pocisków balistycznych, co Dowództwo Centralne USA określiło jako "próbę zaskakującego ataku na siły USA stacjonujące na Bliskim Wschodzie". Według Axios i jordańskich urzędników pociski były wymierzone w bazę w Jordanii. Armia Jordanii poinformowała, że przechwyciła i zestrzeliła pięć pocisków. Centcom oświadczył, że wszystkie pociski zostały pomyślnie przechwycone, a siły amerykańskie pozostają "czujne". Powiązana z państwem irańska agencja informacyjna Tasnim osobno poinformowała, że Strażnicy Rewolucji uderzyli i zatrzymali trzy tankowce próbujące przepłynąć przez Cieśninę Ormuz.
Trump grozi odwetem
Prezydent Donald Trump, rozmawiając telefonicznie z Fox News, wybuchnął wściekłą reakcją.
Rozpier****** ich na miazgę. Uderzymy ich mocno. Dostaną lanie.
Trump nagle odwołał dwutygodniową kampanię bombardowań USA przeciwko Iranowi zaledwie kilka dni wcześniej, mówiąc, że trwają "dobre rozmowy". Atak rakietowy zakończył tę przerwę i popchnął konflikt w nową fazę. Iran potwierdził, że zaatakował bazy USA w Jordanii i statki w cieśninie, oraz odrzucił propozycję Omanu dotyczącą wspólnego regionalnego zarządzania drogą wodną, nazywając ją "nierozsądną". Wiceminister spraw zagranicznych Kazem Gharibabadi powiedział, że 50-50-kontrolne porozumienie z Omanem nie leży w interesie Iranu.
Amerykańsko-saudyjskie naloty w Iraku
We wczesnych godzinach środy amerykańskie i saudyjskie myśliwce uderzyły w to, co Centcom opisał jako "kilka obiektów logistycznych i składów broni" należących do milicji sprzymierzonych z Iranem we wschodnim Iraku. Operacja była bezpośrednią odpowiedzią na ponad 30 ataków dronów zleconych przez IRGC w ciągu poprzednich 72 godzin, w tym ataki na saudyjskie obiekty naftowe na wschodzie królestwa. Arabia Saudyjska poinformowała, że jej obrona powietrzna zniszczyła drony celujące w te instalacje, a ataki zostały przeprowadzone z terytorium Iraku. Hashd al‑Shaabi (Siły Mobilizacji Ludowej), koalicja głównie szyickich paramilitarnych jednostek włączonych w iracki aparat bezpieczeństwa, podała, że co najmniej 20 jej członków zginęło, a 32 zostało rannych w siedmiu prowincjach.
Reakcja Bagdadu
Rząd Iraku znalazł się pomiędzy swoimi dwoma potężnymi partnerami. Premier Ali al‑Zaidi zwołał nadzwyczajne posiedzenie ds. bezpieczeństwa, podczas gdy prezydentura potępiła strajki jako "niedopuszczalny atak i rażące naruszenie suwerenności Iraku". Trump powiedział Fox News, że operacja była "skoordynowana" z rządem w Bagdadzie, czego iracki rząd nie potwierdził publicznie. W Mosulu nagrania pokazały tłumy skandujące szyickie hasła i "Śmierć Ameryce!" podczas wynoszenia ciał bojowników ze szpitala. Jedna z grup wspieranych przez Iran, Harakat Hezbollah al‑Nujaba, ostrzegła, że siły USA i Arabii Saudyjskiej zapłacą "wysoką cenę".
Rynki i Cieśnina Ormuz
Ceny ropy odbiły po spadku podczas rozejmu. O 03:35 GMT w środę West Texas Intermediate wzrósł o 4,00 procent do 82,43 dolara za baryłkę, a Brent, globalny benchmark, o 4,14 procent do 87,57 dolara. Później w ciągu dnia Brent był notowany około 7 procent wyżej, tuż poniżej 90 dolarów. Wznowione walki grożą utrzymaniem Cieśniny Ormuz, przez którą przepływa około jednej piątej światowej ropy, w dużej mierze zablokowanej. Odrzucenie przez Iran propozycji Omanu dotyczącej wspólnego zarządzania pozostawia ten punkt krytyczny pod jednostronną presją Iranu.
- USA i Iran zawieszają wzajemne ataki, zatrzymując dwutygodniową kampanię bombardowań.
- Iran wystrzeliwuje pociski balistyczne na bazę USA w Jordanii; wszystkie zostają przechwycone.
- Amerykańskie i saudyjskie samoloty uderzają w milicje wspierane przez Iran w Iraku, zabijając co najmniej 20.
- Ropa Brent skacze o ~7% do blisko 90 USD za baryłkę. Iran odrzuca propozycję Omanu dotyczącą wspólnej kontroli nad Cieśniną Ormuz.


