
Zełenski: Rosja planuje mobilizację 300 tys. żołnierzy po wrześniowych wyborach
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że Moskwa planuje powołanie 300 tys. żołnierzy po wrześniowych wyborach parlamentarnych. Ostrzegł jednocześnie przed spadkiem dostaw zachodnich rakiet przechwytujących.
Plany rosyjskiej mobilizacji po wrześniowych wyborach
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przekazał dziennikarzom 23 sierpnia 2026 r., że Rosja planuje zmobilizować 300 tys. dodatkowych żołnierzy na potrzeby wojny. Moskwa zamierza zarządzić mobilizację po wyborach do Dumy Państwowej, zaplanowanych na 18–20 września 2026 r. Choć głosowanie nie przypomina uczciwego procesu demokratycznego, służy jako sprawdzian poparcia dla reżimu, co skłoniło Kreml do wstrzymania się z ogłoszeniem poboru do czasu zakończenia wyborów. Ukraińskie szacunki wskazują, że w 2027 r. Moskwa może zrekrutować kolejnych żołnierzy, aby osiągnąć łączny cel 500 tys. osób. Ta akcja rekrutacyjna jest organizowana jako mobilizacja peryferyjna, skupiona na odległych regionach, aby ograniczyć niepokoje w głównych ośrodkach miejskich.
Zełenski odniósł się do regionalnej struktury planowanego poboru podczas briefingu.
Uważamy, że nie stanie się to w centralnych miastach. Ale nie sądzę, by byli w stanie ukryć to zbyt dobrze.
- Rosja przeprowadza pierwszą przymusową mobilizację wojenną po ukraińskich kontrofensywach
- Rosja przeprowadza wybory parlamentarne do Dumy Państwowej
- Ukraina prognozuje mobilizację 300 tys. rekrutów z regionów peryferyjnych
- Rosja zamierza rozszerzyć rekrutację, by osiągnąć 500 tys. zmobilizowanego personelu
Wyczerpanie na froncie i ograniczenia rekrutacyjne
Planowane 300 tys. zmobilizowanych osób ma uzupełnić istniejące strumienie rekrutacji do rosyjskiej armii. Żołnierze ci mieliby wzmocnić główną ofensywę przeciwko miastom w pasie obronnym w obwodzie donieckim lub stworzyć nowe zagrożenia operacyjne wzdłuż północnej granicy Ukrainy. Ciężkie walki koncentrują się wokół strategicznego miasta Konstantynówka, gdzie rosyjskie jednostki ponoszą wysokie straty w ludziach podczas natarcia przez Donbas. Rosyjski system dobrowolnej rekrutacji napotyka rosnące trudności w zastępowaniu strat na polu bitwy, a rosyjskie zyski terytorialne wyhamowały. Moskwa unikała obowiązkowej mobilizacji od jesieni 2022 r., kiedy częściowy pobór spowodował ucieczkę setek tysięcy obywateli za granicę, m.in. przez granicę państwową z Gruzją. Od tamtego czasu rosyjski rząd polega na wysokich premiach za podpisanie kontraktu i kwotach regionalnych.
Spadek dostaw rakiet przechwytujących i produkcji pocisków
Ukraińskie operacje obronne napotykają ograniczenia zasobów w związku ze spadkiem dostaw zachodnich rakiet przechwytujących. Zełenski stwierdził, że Ukraina spodziewa się otrzymać w 2026 r. 264 rakiety przechwytujące, w tym do systemów Patriot amerykańskiej produkcji. Jest to liczba znacznie niższa niż w poprzednich latach (364 rakiety w 2025 r. oraz 675 w 2023 r.). Jednocześnie Rosja rozbudowuje bazę przemysłową, dążąc do produkcji nawet 1300 rakiet balistycznych rocznie. Rosyjskie siły łączą operacje lądowe z intensywną kampanią powietrzną przeciwko ukraińskim miastom, co wywiera ogromną presję na wyczerpane zapasy ukraińskiej obrony powietrznej.
- 2023
- 675 rakiety
- 2025
- 364 rakiety
- 2026
- 264 rakiety
Bilans terytorialny i ataki na infrastrukturę gospodarczą
Na froncie siły ukraińskie odnotowały niedawne postępy na południowym wschodzie. Zełenski stwierdził, że terytorium okupowane przez Rosję oraz obszar wyzwolony przez siły ukraińskie w 2026 r. będą równe. Równolegle Ukraina rozszerzyła letnią kampanię uderzeń dronów dalekiego zasięgu w rosyjskie cele gospodarcze. Ataki te uderzyły w rafinerie ropy naftowej i magazyny obsługiwane przez sprzedawców internetowych, aby osłabić infrastrukturę wspierającą rosyjską armię. Prezydent Rosji Władimir Putin odpowiedział na te ataki 22 sierpnia 2026 r., stwierdzając, że Ukraina otworzyła puszkę Pandory i ostrzegając, że Moskwa odpowie atakami na najbardziej wrażliwe sektory gospodarki Ukrainy.

