
Wołodymyr Zełenski odrzuca wybory w czasie wojny po zarzutach byłego ministra o korupcję w resorcie obrony
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odrzucił wezwania do przeprowadzenia wyborów w czasie wojny, uznając je za zagrożenie, które doprowadziłoby do rozłamu w kraju. Decyzja ta nastąpiła po apelach i oskarżeniach o korupcję wysuniętych przez byłego ministra obrony Mychajłę Fedorowa.
Zełenski odrzuca głosowanie w czasie wojny
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył w niedzielę, 23 sierpnia 2026 r., że przeprowadzenie wyborów w trakcie trwającej rosyjskiej inwazji stanowiłoby ogromne zagrożenie dla państwa. W rozmowie z dziennikarzami agencji prasowych, w tym Agence France-Presse, Zełenski określił perspektywę głosowania w warunkach działań wojennych mianem tsunami, które doprowadziłoby do rozbicia Ukrainy. Prezydent podkreślił, że organizacja wyborów podczas wojny na pełną skalę niesie ze sobą poważne ryzyka wewnętrzne. Jego wypowiedź jest reakcją na publiczne wezwania byłych członków administracji do rozpoczęcia przygotowań prawnych i logistycznych do głosowania.
Uważam, że w takiej wojnie wybory jako takie są ogromnym ryzykiem.
Były minister obrony wzywa do powrotu do demokracji
Uwagi prezydenta pojawiły się po tym, jak były minister obrony Mychajło Fedorow publicznie wezwał Ukrainę do otwarcia drogi do wyborów. Zełenski odwołał Fedorowa ze stanowiska w lipcu 2026 r., kończąc jego kadencję w rządzie. 18 sierpnia 2026 r. Fedorow po raz pierwszy zaapelował o wznowienie procesu demokratycznego mimo trwającej rosyjskiej inwazji. W wywiadzie wyemitowanym w ukraińskiej telewizji w sobotę, 22 sierpnia 2026 r., były minister ponowił to żądanie, argumentując, że państwo musi przygotować się na powrót do cyklu demokratycznego w wyborach lokalnych, parlamentarnych i prezydenckich. Fedorow utrzymuje, że organizacja tych głosowań jest realistyczna i stwierdził, że Ukraina nie powinna czekać na kryzys, aby szukać rozwiązań instytucjonalnych.
- Prezydent Wołodymyr Zełenski odwołuje Mychajłę Fedorowa ze stanowiska ministra obrony
- Fedorow wzywa Ukrainę do otwarcia drogi do wyborów mimo wojny
- Fedorow udziela wywiadu na temat korupcji w ministerstwie; ataki w Odessie ranią trzy osoby
- Zełenski odrzuca wybory w czasie wojny w wypowiedzi dla dziennikarzy
Zarzuty o powszechną korupcję w ministerstwie
Podczas tej samej sobotniej transmisji Fedorow wysunął oskarżenia o głęboko zakorzenioną korupcję w ukraińskim Ministerstwie Obrony. Zdymisjonowany minister twierdzi, że powszechna korupcja nadal utrudnia skuteczne podejmowanie decyzji wojskowych i osłabia wysiłek wojenny. Fedorow stwierdził, że liczni urzędnicy stworzyli systemy finansowe mające na celu wyłącznie korzyści osobiste, a nie wspieranie aparatu wojskowego. Zauważył, że jego doświadczenie na czele resortu pokazało, iż systemowe nadużycia środków publicznych dotyczą znacznie większej grupy osób niż tylko kilku wysokich rangą urzędników.
Nie chodzi o jedną osobę, dwie osoby czy po prostu kilku wysokich rangą urzędników. Mówimy o setkach ludzi, którzy przez lata przyzwyczaili się do wzbogacania się kosztem budżetu państwa.
Fedorow dodał, że te wewnętrzne nadużycia finansowe bezpośrednio uniemożliwiają Ukrainie zakończenie wojny z pozycji siły.
Nocne ataki w Odessie i obwodzie kijowskim
Wewnętrzna debata polityczna nad wyborami i zarządzaniem państwem toczyła się równolegle z trwającymi operacjami wojskowymi na terytorium Ukrainy. Późnym popołudniem w sobotę siły rosyjskie przeprowadziły długotrwały, zmasowany atak na południowe miasto portowe Odessa. Gubernator obwodu Ołeh Kiper potwierdził, że ostrzał uderzył w budynek mieszkalny i uszkodził silosy zbożowe. W ataku ranne zostały trzy osoby, w tym 16-letnia dziewczyna, jak podały lokalne władze cytowane przez Agence France-Presse. W osobnym oświadczeniu rosyjskie Ministerstwo Obrony ogłosiło, że jego siły zaatakowały ciężarówki przystosowane do transportu dronów dalekiego zasięgu w pobliżu Kijowa oraz cele wojskowe w Odessie.


