System opieki okołoporodowej w Anglii niebezpieczny i dyskryminujący – wynika z raportu; rząd powołuje pierwszego komisarza
Długo oczekiwane śledztwo baronessy Amos ujawnia system naznaczony złą opieką, rasizmem i brakiem słuchania, podczas gdy pogrążone w żałobie rodziny nazywają propozycję krajowego komisarza ds. opieki okołoporodowej „fundamentalnie niebezpieczną” i wznawiają wezwania do ustawowego śledztwa publicznego.
Powszechne nieprawidłowości systemowe
Krajowe śledztwo w sprawie opieki okołoporodowej i neonatologicznej (National Maternity and Neonatal Investigation) pod przewodnictwem baronessy Valerie Amos, opublikowane 30 czerwca 2026 r., stwierdza, że angielski system opieki okołoporodowej nie jest przygotowany do zapewniania konsekwentnie bezpiecznej opieki. Raport, zlecony przez ówczesnego ministra zdrowia Wesa Streetinga w czerwcu 2025 r., opierał się na panelach dowodowych z udziałem 323 dotkniętych rodzin oraz wizytach w 12 trustach NHS. Amos pisze, że „słowa nie są w stanie opisać bólu, cierpienia i traumy, które widziałam i słyszałam wielokrotnie” i stwierdza, że „nie ma absolutnie żadnego usprawiedliwienia dla tragicznych przypadków niebezpiecznej opieki i możliwych do uniknięcia szkód, które wciąż obserwujemy”. Wśród ustaleń znalazło się to, że kobietom nie wierzono, nie słuchano ich ani nie traktowano poważnie, a system jest nękany przez rasizm i dyskryminację. Usługi triażu okołoporodowego, opisywane jako odpowiednik SOR dla porodów, wymagają pilnej reformy.
Krajowy komisarz – i natychmiastowa krytyka
W odpowiedzi na presję minister zdrowia James Murray ogłosił rekrutację pierwszego w Wielkiej Brytanii komisarza ds. opieki okołoporodowej i neonatologicznej. Rola ta miałaby pociągać szpitale do odpowiedzialności za trwałe niepowodzenia, stymulować poprawę i odbudowywać zaufanie rodzin. Sojusz na rzecz Bezpieczeństwa Okołoporodowego (Maternity Safety Alliance) nazwał jednak tę propozycję „fundamentalnie niebezpieczną”. Współzałożycielka Emily Barley, której córka Beatrice zmarła z powodu zaniedbań w szpitalu w Barnsley w 2022 r., powiedziała w programie Today BBC Radio 4, że „skoncentrowanie całej władzy i odpowiedzialności za naprawę usług okołoporodowych w rękach jednej osoby jest, moim zdaniem, po prostu szalone”. Stwierdziła, że plan „wydaje się zaprojektowany... po to, by przyciągnąć nagłówki, ale nie po to, by wprowadzić zmiany, których potrzebujemy” i że nic w raporcie nie zapobiegłoby śmierci jej córki. Lady Amos broniła koncepcji komisarza, podkreślając: „nie chodzi o skoncentrowanie władzy w rękach jednej osoby. Chodzi o stwierdzenie, że potrzebny jest niezależny głos i rzecznik kobiet i rodzin”.
Rezygnacja Kirkupa i spór o ideologię porodu naturalnego
Spór dotyczący „ideologii porodu naturalnego” doprowadził do rezygnacji dr. Billa Kirkupa, który przewodniczył śledztwom w sprawie skandali okołoporodowych w Morecambe Bay i East Kent, z funkcji doradcy eksperckiego w ramach przeglądu. Podobno dążył on do silniejszego potępienia konsekwencji tej ideologii dla bezpieczeństwa pacjentów, niż była skłonna zaakceptować Amos. W raporcie stwierdzono, że „nie stwierdzono, aby «ideologia porodu naturalnego» była obecnie powszechna w odwiedzanych przez nas usługach okołoporodowych w Anglii”. Działacze twierdzą, że śledztwu brakowało prawdziwej niezależności, zauważając, że członkowie zespołu pochodzili z NHS England i Organizacji ds. Dochodzeń w Sprawie Bezpieczeństwa Usług Zdrowotnych (Health Services Safety Investigations Body). Sojusz na rzecz Bezpieczeństwa Okołoporodowego dodał, że raport nie zbadał organów regulacyjnych, takich jak General Medical Council i Nursing and Midwifery Council, ani nie przeanalizował opieki pośmiertnej.
Lokalne historie ujawniają ludzkie koszty
Wraz z raportem krajowym pojawiło się kilka nowych lokalnych relacji. W szpitalu Furness General w Morecambe Bay, gdzie w latach 2004–2013 zmarło 11 niemowląt i jedna matka, śledztwo wykazało, że kobiety czuły się „jak ciężar dla systemu” i pozostawiano je „przestraszone i niepewne”. Szpitale Uniwersyteckie w Oksfordzie (Oxford University Hospitals) przeprosiły za zaniedbania, które doprowadziły do urodzenia martwego dziecka po tym, jak obawy pary zostały „zlekceważone” przez położne. Rodzina z Gloucester, której dziecko zmarło krótko przed porodem po wielokrotnym zgłaszaniu obaw dotyczących jego rozmiaru, również usłyszała przeprosiny za to, że nie została wysłuchana. W Bradford dyrektor naczelny trustu przyznał, że kobietom nie „wierzono, nie słuchano ich ani nie traktowano poważnie”, pomimo niedawnych ocen CQC na poziomie Wybitny (Outstanding) dla opieki neonatologicznej i Dobry (Good) dla usług okołoporodowych.
Słowa nie są w stanie opisać bólu, cierpienia i traumy, które widziałam i słyszałam wielokrotnie, rozmawiając z kobietami i rodzinami o ich doświadczeniach z opieką okołoporodową i neonatologiczną w Anglii.
Skoncentrowanie całej władzy i odpowiedzialności za naprawę usług okołoporodowych w rękach jednej osoby jest, moim zdaniem, po prostu szalone. To nie jest osiągalne. Wydaje mi się, że ma to na celu przyciągnięcie nagłówków, a nie wprowadzenie zmian, których potrzebujemy.
Nie chodzi o skoncentrowanie władzy w rękach jednej osoby. Chodzi o stwierdzenie, że potrzebny jest niezależny głos i rzecznik kobiet i rodzin.


