
Premier Mołdawii Alexandru Munteanu rezygnuje wśród skandali i sprzeciwu wobec reform
Proeuropejski rząd upada, gdy Munteanu oświadcza, że nie może dłużej rządzić zgodnie ze swoimi zasadami, nie podając konkretnego powodu. Prezydent Maia Sandu zaprzecza ingerencji i planuje wskazać następcę w przyszłym tygodniu.
Nagła rezygnacja
Munteanu opublikował w piątek rano na Facebooku informację o zakończeniu swojej kadencji, pisząc, że nie może wykonywać swojego mandatu zgodnie ze swoimi zasadami i przekonaniami. 62‑letni bankier inwestycyjny był premierem od listopada 2025 roku. Jego odejście spowodowało automatyczne rozwiązanie całego gabinetu, pozostawiając Mołdawię, kandydata do UE od 2022 roku, bez urzędującego rządu.
Dzisiaj kończy się moja kadencja jako premiera. W momencie, gdy zdałem sobie sprawę, że nie mogę dłużej sprawować mojego mandatu zgodnie z moimi zasadami i przekonaniami, postanowiłem ustąpić.
Skandale i napięcia fiskalne
Rezygnacja nastąpiła w czasie, gdy rząd borykał się z wieloma kryzysami: skandalem w państwowym urzędzie bezpieczeństwa lotniczego MoldATSA dotyczącym sfałszowanych dyplomów i domniemanych łapówek; kontrowersyjnymi nominacjami powiązanymi z kuzynem prezydent Sandu; oraz radykalnym pakietem reform podatkowych podnoszącym VAT na leki z 8% do 20%, na żywność i media. Minister zdrowia Emil Ceban ostrzegł, że zmiany podatkowe mogą zniszczyć system opieki zdrowotnej. Wybuchły protesty uliczne przeciwko reformom.
Reakcja Sandu i co dalej
Godzinę po wpisie Munteanu prezydent Maia Sandu zwołała konferencję prasową. Odrzuciła spekulacje, jakoby blokowała działania antykorupcyjne, twierdząc, że Munteanu miał pełną swobodę rządzenia, ale skrytykowała jego brak zaangażowania i otwartości.
Miał nieograniczoną swobodę kierowania rządem według własnego uznania. Oczekiwałam większego zaangażowania, więcej decyzji i większej gotowości do słuchania ludzi i wyjaśniania, dlaczego reformy są konieczne.
Sandu zapowiedziała konsultacje z klubami parlamentarnymi w przyszłym tygodniu w celu przedstawienia nowego premiera. Proeuropejska partia PAS ma większość, więc następca ma pochodzić z jej szeregów.
- Munteanu ogłasza swoją rezygnację na Facebooku.
- Prezydent Sandu zwołuje konferencję prasową, zaprzecza ingerencji.
- Sandu planuje rozpoczęcie konsultacji z klubami parlamentarnymi w sprawie nowego premiera.


