
Donald Trump nakazuje Pentagonowi ograniczenie ćwiczeń wojskowych w Korei Południowej, powołując się na relacje z Kim Dzong Unem
Prezydent Donald Trump polecił Pentagonowi znaczące ograniczenie wspólnych ćwiczeń wojskowych z Koreą Południową. Decyzję uzasadnił swoimi relacjami z przywódcą Korei Północnej Kim Dzong Unem oraz odmową Seulu w kwestii wsparcia denuklearyzacji Iranu. Ministerstwo Obrony Korei Południowej poinformowało, że manewry odbędą się zgodnie z planem.
Trump nakazuje ograniczenie wspólnych ćwiczeń
Prezydent Donald Trump ogłosił w niedzielę 16 sierpnia, że polecił sekretarzowi obrony Pete'owi Hegsethowi „znaczące ograniczenie” udziału USA we wspólnych ćwiczeniach wojskowych z Koreą Południową. Manewry Ulchi Freedom Shield miały rozpocząć się w poniedziałek 17 sierpnia i trwać od 10 do 11 dni, w zależności od źródła. Trump napisał na platformie Truth Social, że ćwiczenia są „nie tylko kosztowne”, ale także „wysyłają sygnał, który jest całkowicie niestosowny i wrogi” wobec Korei Północnej, którą określił jako „niezagrażającą i pełną szacunku” podczas swojej prezydentury. Dodał, że na całkowite odwołanie manewrów jest już za późno.
- Korea Północna wystrzeliwuje pocisk balistyczny nad Morzem Japońskim w proteście przeciwko nadchodzącym ćwiczeniom
- Korea Północna potępia wspólne ćwiczenia jako próbę generalną przed inwazją (według Deutsche Welle)
- Trump publikuje zdjęcie z Kim Dzong Unem na Truth Social, pisząc, że obaj „świetnie się dogadują”
- Trump nakazuje sekretarzowi obrony Hegsethowi „znaczące ograniczenie” wspólnych ćwiczeń
- Ćwiczenia mają się rozpocząć; Ministerstwo Obrony Korei Południowej twierdzi, że odbędą się zgodnie z planem
Reakcja Korei Południowej
Ministerstwo Obrony Korei Południowej oświadczyło w poniedziałek, że coroczne ćwiczenia ze Stanami Zjednoczonymi „odbędą się zgodnie z planem”, jak podał Le Figaro. Ogłoszenie to zwiększa napięcie w sojuszu, ponieważ niektórzy urzędnicy administracji Trumpa są sfrustrowani faktem, że Seul nie przyspieszył realizacji konkretnych projektów inwestycyjnych po tym, jak w negocjacjach handlowych zgodził się zainwestować 350 mld USD w Stanach Zjednoczonych. Trump ujawnił również, że niedawno poprosił prezydenta Korei Południowej Lee Jae Myunga o przyłączenie się do USA w „denuklearyzacji Islamskiej Republiki Iranu”, jednak Lee odmówił. Trump zasugerował, że jest to „w pewnym stopniu powiązane” z jego decyzją o ograniczeniu ćwiczeń. Ambasada Korei Południowej nie odpowiedziała natychmiast na prośbę o komentarz, poinformował Washington Post.
Prowokacje Korei Północnej
Korea Północna potępiła nadchodzące ćwiczenia w dniach poprzedzających ogłoszenie Trumpa. Pjongjang skrytykował manewry w czwartek 13 sierpnia jako próbę generalną przed inwazją i ostrzegł przed możliwą odpowiedzią poprzez silniejsze środki „odstraszania”, jak podało Deutsche Welle. Washington Post poinformował, że w piątek Korea Północna nazwała ćwiczenia „próbą generalną wojny” i zagroziła działaniami przeciwko obu krajom. W środę 12 sierpnia Korea Północna wystrzeliła pocisk balistyczny nad Morzem Japońskim w ramach protestu, co jest testem zakazanym przez Organizację Narodów Zjednoczonych. USA i Korea Południowa stwierdziły, że ćwiczenia z udziałem 18 000 południowokoreańskich żołnierzy miały na celu wzmocnienie gotowości wobec zagrożenia ze strony Korei Północnej i miały charakter obronny.
- Południowokoreańscy żołnierze w ćwiczeniach
- 18000 personel
- Amerykańscy żołnierze stacjonujący w Korei Południowej
- 28500 personel
Osobista dyplomacja Trumpa z Kimem
W sobotę 15 sierpnia Trump opublikował na Truth Social zdjęcie z Kim Dzong Unem z 2019 roku, wykonane podczas jego pierwszej kadencji, na którym północnokoreański przywódca wygląda na surowego, a Trump również wydaje się zły. Trump napisał, że pomimo „nieprzyjaznego wyglądu”, obaj „świetnie się dogadują”. Trump odbył trzy spotkania z Kimem podczas swojej pierwszej prezydentury, w tym szczyt w Singapurze w czerwcu 2018 roku. Po tym spotkaniu Trump powiedział dziennikarzom, że zdecydował o odwołaniu ćwiczeń wojskowych z Koreą Południową, co zaskoczyło jego własnych doradców. Trump zaproponował przedłużenie podróży do Azji jesienią 2025 roku, aby ponownie spotkać się z Kimem, jednak do spotkania nie doszło.
Obawy o sojusz
Oczekuje się, że decyzja ta pogłębi niepokój wśród sojuszników w regionie Indo-Pacyfiku, zwłaszcza w Korei Południowej i Japonii, co do wiarygodności USA jako partnera obronnego. Około 28 500 amerykańskich żołnierzy stacjonuje w Korei Południowej. Obie armie prowadzą wspólne ćwiczenia od ponad 70 lat, od 1955 roku, po rozejmie z 1953 roku, który zakończył wojnę koreańską. Lee Jae Myung, który od objęcia urzędu dążył do zbliżenia z Koreą Północną i zaoferował Pjongjangowi negocjacje w sprawie traktatu pokojowego, powiedział, że Trump przekazał mu na marginesie szczytu G7 we Francji, iż „nadszedł czas, aby zwrócić uwagę” na Koreę Północną. Lee stwierdził, że Trump chciał wznowić dialog z Kimem, ale był sfrustrowany brakiem postępów.


