
Samoloty gaśnicze wysłane do walki z pożarem pól uprawnych pod Salonikami
Pożar niskiej roślinności wybuchł w południe w pobliżu Derveni w gminie Oreokastro, co doprowadziło do szybkiego zwiększenia środków naziemnych i powietrznych oraz uruchomienia alertu dla mieszkańców.
Pożar wybucha na polach uprawnych
Pożar wybuchł około godziny 14:30 we wtorek 30 czerwca na terenach rolnych w Derveni, miejscowości w gminie Oreokastro pod Salonikami. Wczesne doniesienia mówiły o płomieniach trawiących pszenicę, suchą trawę i trzciny, a słup dymu był widoczny z dużej odległości. Obszar charakteryzuje się niską roślinnością i łatwopalnymi materiałami, co w połączeniu z silnym wiatrem pozwoliło ogniowi szybko się rozprzestrzeniać.
Eskalacja działań ratowniczych
Początkowo zadysponowano 25 strażaków, 9 pojazdów i jeden helikopter. W ciągu godziny siły zostały znacznie wzmocnione. Według późniejszej aktualizacji straży pożarnej na miejscu działało 39 strażaków z jedną drużyną pieszą 2. Jednostki EMODE oraz 11 pojazdów, wspieranych przez ochotników. Środki powietrzne wzrosły do dwóch helikopterów i trzech samolotów. Gazeta Kathimerini podała jeszcze wyższą liczbę 55 strażaków, dwóch drużyn pieszych i 15 pojazdów, a także pięć samolotów i dwa helikoptery, co wskazuje, że zasoby napływały w miarę upływu popołudnia.
Alert przesłany mieszkańcom
O godzinie 15:40 uruchomiono system alertów 112 dla lokalnej ludności, nakazując im pozostanie w gotowości i śledzenie poleceń władz.
Pozostań w gotowości i postępuj zgodnie z instrukcjami służb.
Nie wydano nakazu ewakuacji. Straż pożarna poinformowała, że płomienie nie zagrażają jeszcze obszarom mieszkalnym, choć silny wiatr utrudniał akcję gaśniczą.
- Pożar wybucha na polach uprawnych z suchymi uprawami i trzciną.
- Początkowe zadysponowanie: 25 strażaków, 9 pojazdów, 1 helikopter.
- Wysłano alert 112; posiłki zwiększają siły do 39 strażaków plus wsparcie lotnicze: 2 helikoptery i 3 samoloty.
- Dalsza eskalacja: 55 strażaków, 2 drużyny pieszych, 15 pojazdów, 5 samolotów i 2 helikoptery.
Wiatr utrudnia działania
Strażacy musieli zmagać się z porywami wiatru, które pchały ogień przez otwarte pola. Obfitość suchego paliwa i wiatr utrudniały opanowanie obwodu pożaru mimo silnej obecności lotnictwa. Nie było natychmiastowych doniesień o rannych ani zniszczeniach mienia, a ogień do późnego popołudnia pozostawał ograniczony do gruntów rolnych.


