Karol Nawrocki blokuje podatek od zysków nadzwyczajnych spółek paliwowych, wstrzymując 4 mld PLN na wsparcie dla kierowców
Prezydent Karol Nawrocki skierował ustawę o podatku od zysków nadzwyczajnych spółek paliwowych do sparaliżowanego Trybunału Konstytucyjnego. Decyzja ta faktycznie blokuje 4 mld PLN, które miały sfinansować program obniżek cen paliw w czasie, gdy ceny na stacjach zbliżają się do 8 PLN za litr.
Zablokowany podatek
25 lipca 2026 r. prezydent Karol Nawrocki skierował ustawę o podatku od sprzedaży paliw płynnych do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. Ruch ten w praktyce blokuje daninę, ponieważ Trybunał jest sparaliżowany konfliktami wewnętrznymi i obecnością nielegalnie powołanych sędziów. Podatek w wysokości 60% miał objąć zyski nadzwyczajne wypracowane przez spółki paliwowe między marcem a grudniem 2026 r., jednak tylko w zakresie marż przekraczających wcześniej prognozowane poziomy. Ministerstwo finansów szacowało, że danina zasili budżet państwa kwotą około 4 mld PLN, przeznaczoną na sfinansowanie wznowionego programu obniżek cen paliw.
Nawrocki argumentował, że ustawa narusza konstytucyjny zakaz retroaktywności, ponieważ opodatkowuje zyski osiągnięte od marca, podczas gdy prawo miało wejść w życie dopiero w sierpniu.
Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego ostrzegała wcześniej, że opodatkowanie wsteczne stworzy niebezpieczny precedens.To próba opodatkowania działalności wstecz – prawo nie działa wstecz.
Jak program CPN i ceny ropy wpłynęły na debatę
Podatek miał uzupełnić budżet po programie „Cena Paliw Niżej” (CPN), który od końca marca do końca czerwca 2026 r. obniżył VAT na paliwa z 23% do 8% oraz zredukował akcyzę. Program ten kosztował państwo od 4,7 mld do 4,8 mld PLN. Po wygaśnięciu CPN w czerwcu ceny na stacjach wzrosły w stronę 8 PLN za litr, podczas gdy ropa Brent, pod wpływem konfliktu USA-Iran, podrożała z około 70 USD za baryłkę w lutym do 115 USD w maju, by pod koniec lipca ustabilizować się w okolicach 100 USD.
- 2026-02-15
- 70 $/bbl
- 2026-05-15
- 115 $/bbl
- 2026-07-25
- 100 $/bbl
W obliczu obciążonych budżetów domowych nasiliły się wezwania do przywrócenia CPN. Rząd wskazywał jednak na deficyt budżetowy przekraczający już 6% PKB oraz dług publiczny naruszający konstytucyjny próg 60% PKB, co czyni nowy pakiet pomocowy trudnym fiskalnie bez wpływów z podatku od zysków nadzwyczajnych. Krytycy zauważali również, że pierwotny program CPN pomagał wszystkim konsumentom bez rozróżnienia i oferował niewielką ulgę firmom transportowym, ponieważ obniżka akcyzy w niewielkim stopniu wpłynęła na ich koszty netto paliwa.
Skutki polityczne
Premier Donald Tusk zareagował ostro na platformie X, nazywając decyzję Nawrockiego „szokującą” i przypominając wyborcom o niej przy tankowaniu.
Szokująca decyzja Karola Nawrockiego. Zablokował ustawę, która pozwalała opodatkować gigantyczne zyski spółek paliwowych, co sfinansowałoby tańsze paliwo na naszych stacjach (program CPN). Pamiętajcie o tym przy dystrybutorach.
Minister finansów Andrzej Domański poszedł dalej, oskarżając prezydenta o opowiedzenie się po stronie spółek paliwowych i zadanie kolejnego ciosu finansom publicznym.
Prezydent Nawrocki zablokował kolejne 4 mld PLN dla polskiego budżetu. To były środki na sfinansowanie pakietu CPN chroniącego Polaków przed wysokimi cenami paliw. Zamiast stanąć po stronie Polaków, stanął po stronie spółek paliwowych, które czerpią ogromne zyski z obecnej sytuacji na rynku paliw. Kierując ustawę do Trybunału Konstytucyjnego, którego funkcjonowanie sam wcześniej sparaliżował, po raz kolejny uderzył w polskie finanse publiczne.
- Uruchomienie programu CPN, obniżka VAT i akcyzy na paliwa
- Wygaśnięcie programu CPN; ceny na stacjach zaczynają rosnąć
- Prezydent Nawrocki kieruje podatek do Trybunału Konstytucyjnego
- Planowana data wejścia w życie ustawy, obecnie wstrzymana
Prezydent odpowiedział, że stawka podatku 60% może zostać po prostu przerzucona na konsumentów, podnosząc koszty dla kierowców, rolników i firm transportowych, a jego działanie jest prewencyjną kontrolą konstytucyjną, a nie wetem.
Co dalej
Wobec niemożności zebrania się Trybunału Konstytucyjnego, podatek od zysków nadzwyczajnych pozostaje wstrzymany na czas nieokreślony. Rząd nie dysponuje 4 mld PLN, na które liczył przy wznowieniu CPN, a kierowcy mierzą się z cenami na stacjach oscylującymi wokół 8 PLN za litr. Impas daje również Tuskowi narzędzie polityczne: gdy opozycja atakuje rząd za koszty paliw, premier może wskazać na Pałac Prezydencki i zablokowaną daninę. Na razie zyski nadzwyczajne spółek paliwowych pozostają nienaruszone.


