Ochotnicza straż pożarna w Miedelsbach przerabia słup majowy na 29-metrowy maszt flagowy, twierdząc, że to najwyższy maszt w Niemczech
W małej miejscowości Miedelsbach pod Stuttgartem ochotnicza straż pożarna przerobiła swój 29-metrowy słup majowy na gigantyczny maszt flagowy, na którym powiewa ogromny czarno-czerwono-złoty proporzec – przewyższając nawet maszt przed Reichstagiem w Berlinie – przynajmniej dopóki Niemcy nie wygrają mistrzostw świata.
Drugie życie słupa majowego
Ochotnicza straż pożarna w Miedelsbach, dzielnicy Schorndorf w Badenii-Wirtembergii, planowała jak co roku zdemontować słup majowy. Wtedy jeden z druhów wpadł na to, co strażak Manuel Siegle nazwał „genialnym pomysłem”. Zamiast składować drewno, zdjęli girlandy, zamówili flagę Niemiec o wymiarach 3 na 5 metrów i zamienili słup w maszt flagowy. Załoga użyła drabiny obrotowej, aby umocować proporzec na szczycie, co niemal przekroczyło zasięg drabiny.
Pół metra wyżej niż Berlin
Po podniesieniu flagi strażacy dokonali pomiarów i sprawdzili dane. Maszt przed budynkiem Reichstagu w Berlinie ma 28,5 metra wysokości, powiedział Siegle agencji DPA. Ich przerobiony słup majowy sięga 29 metrów. „Nie to było naszym zamiarem – ale bierzemy to” – powiedział. Na berliniakim maszcie powiewa 60-metrowa kwadratowa „Flaga Jedności”, największa federalna flaga w Niemczech, a sam maszt waży 6,7 tony. Flaga w Miedelsbach jest mniejsza, ale teraz powiewa na wyższym drzewcu.
- Słup majowy w Miedelsbach
- 29 m
- Maszt przed Reichstagiem w Berlinie
- 28.5 m
Gorączka mundialu w remizie
Czarno-czerwono-złoty proporzec pozostanie do czasu, aż Niemcy zostaną mistrzami świata, powiedział Siegle. Strażacy planują wspólnie oglądać wszystkie mecze reprezentacji Niemiec w remizie, pod tym, co według nich jest najwyższym w kraju pozdrowieniem dla kibiców.


