
Lula da Silva rozpoczyna walkę o czwartą kadencję, zapowiada reformy polityczne i wzmocnienie obronności
Ośmioletni prezydent Brazylii przyjął w São Paulo nominację swojej partii, przedstawiając październikowe wybory jako walkę o suwerenność i zmiany strukturalne przeciwko Flávio Bolsonaro.
Konwencja w São Paulo
Partia Pracujących (PT) sformalizowała w niedzielę kandydaturę Luiza Inácio Luli da Silvy na czwartą, niekolejną kadencję podczas wydarzenia w Expo Center Norte w São Paulo. W konwencji, która rozpoczęła się o godz. 10:00 czasu lokalnego, wzięło udział około 3000 członków partii, ministrów oraz liderów koalicji. Przewodniczący PT Edinho Silva ogłosił skład duetu wyborczego: "Ratificamos, oficializamos. Lula presidente, Geraldo Alckmin vice-presidente". Sojusz z umiarkowanym byłym gubernatorem Geraldo Alckminem, zawarty po raz pierwszy w 2022 r. w celu pokonania Jaira Bolsonaro, został odnowiony na październikowe wybory.
Jesteśmy tutaj, aby sformalizować, ale także świętować to historyczne osiągnięcie polityczne, osiągnięcie, które doprowadzi do reelekcji prezydenta Luli i wiceprezydenta Alckmina, utrzymując nasz kraj na ścieżce odbudowy polityk publicznych.
Lula, były metalowiec i lider związkowy, który rządził w latach 2003–2010 i powrócił do Pałacu Planalto w 2023 r., startuje w wyborach prezydenckich po raz siódmy. Odniósł się bezpośrednio do wątpliwości dotyczących swojego wieku, zapewniając, że ćwiczy codziennie i czuje taką samą energię jak w wieku 30 lat. Porównał swoją drogę wyborczą do Lionela Messiego i Cristiano Ronaldo grających na siódmym mundialu i obiecał, że po tej kadencji przejdzie na emeryturę wraz z żoną Janją.
Sondaże i wyzwanie ze strony Bolsonaro
Głównym rywalem Luli jest 45-letni senator Flávio Bolsonaro z Partii Liberalnej (PL), najstarszy syn uwięzionego byłego prezydenta Jaira Bolsonaro. Najnowszy sondaż Datafolha daje Luli 40% poparcia w pierwszej turze wobec 32% dla Flávio. W prognozowanej drugiej turze Lula prowadzi 48% do 43%. Lula stwierdził, że chce wygrać już w pierwszej turze, choć sondaże sugerują, że druga tura jest bardziej prawdopodobna.
- Lula (1. tura)
- 40 %
- Flávio (1. tura)
- 32 %
- Lula (2. tura)
- 48 %
- Flávio (2. tura)
- 43 %
Lula nie wymienił nazwiska przeciwnika w swoim przemówieniu, ale ostrzegł, że kraj nie może pozwolić skrajnej prawicy na powrót do władzy. Wcześniej nazwał Flávio "zdrajcą ojczyzny", oskarżając go o zachęcanie Stanów Zjednoczonych do nałożenia ceł na brazylijskie towary. Senator zaprzecza tym zarzutom. USA nałożyły nowe cła w lipcu z powodu rzekomych nieuczciwych praktyk handlowych, po wcześniejszych opłatach z 2025 r., które zostały w dużej mierze zawieszone.
Gospodarcze przeciwności
Kampania toczy się w obliczu spowolnienia gospodarczego. Wzrost PKB w 2026 r. prognozowany jest na około 2%, w porównaniu z 3,4% w 2024 r. i 2,3% w 2025 r. Presja inflacyjna, napędzana częściowo przez światowe ceny żywności i paliw, utrzymała główną stopę procentową na poziomie 14,25%. Nominalny deficyt publiczny oscyluje wokół 10% PKB, a dług publiczny przekroczył 80%, co opozycja zamierza wykorzystać obok rosnącej przestępczości zorganizowanej.
- 2024
- 3.4 %
- 2025
- 2.3 %
- 2026 (prog.)
- 2 %
Lula bronił osiągnięć swojej administracji w zakresie redukcji bezrobocia i ubóstwa, ale przyznał, że potrzebne są odważniejsze działania. "Musimy być bardziej odważni, aby wiele zmienić" – powiedział. Podkreślił, że nie chce być zapamiętany jedynie jako "prezydent Bolsa Família", sztandarowego programu transferów gotówkowych stworzonego za rządów PT.
Suwerenność, obronność i spory instytucjonalne
Centralnym tematem przemówienia Luli była suwerenność narodowa nad zasobami strategicznymi. Wezwał do większych inwestycji w technologie wydobycia metali ziem rzadkich i minerałów krytycznych, deklarując, że "ani Chińczycy, ani Amerykanie, ani Francuzi nie będą wtykać w to palców". Podkreślił również gotowość obronną, stwierdzając, że lewica musi porzucić niechęć do inwestowania w siły zbrojne i że chce być przygotowany, aby żadne obce mocarstwo nie dokonało inwazji na Brazylię, jak twierdzi, że stało się w Wenezueli.
Chcę być przygotowany, aby nikt nie najechał tego kraju, by zabrać tego prezydenta, tak jak najechali [Wenezuelę].
Jeśli chodzi o instytucje krajowe, Lula obiecał reformę polityczną, która skonfrontuje się z obecną rolą legislatury i systemem poprawek parlamentarnych. Ostrzegł, że nie pozwoli, aby prezydentura straciła swoje prerogatywy, przywołując mianowanie sędziów Sądu Najwyższego i dyrektorów agencji regulacyjnych. Jego ostatni kandydat do Sądu Najwyższego został odrzucony przez Kongres na początku tego roku.
Nie mogę pozwolić, aby Prezydent Republiki tracił swoje prawa (...) Jakie prawo będzie miał Prezydent? Żadne. Będzie musiała być demokratyczna walka, aby dokonać zmiany w tym kraju.
Politolog Leonardo Paz z Fundacji Getúlio Vargas powiedział AFP, że narracja o suwerenności dobrze pasuje do Luli w czasie spadającej popularności, pozwalając mu wskazać zewnętrznego wroga, którego można obwinić za trudności wewnętrzne. Zwolenniczka obecna na konwencji, pracownik socjalny Cristiane Rosa Julho, powiedziała, że polityka Luli zapewniła jej rodzinie pierwszy dom po ośmiu pokoleniach wywłaszczeń.


