
Francja na nowo rozważa klimatyzację w obliczu rekordowej fali upałów dorównującej intensywnością tej z 2003 roku i przełamującej polityczne tabu
Rekordowa wczesnoletnia fala upałów, porównywalna ze śmiertelną falą z 2003 roku, zmusiła Francję i jej klasę polityczną do porzucenia wieloletniego oporu wobec klimatyzacji, a partie od skrajnej prawicy po Zielonych akceptują teraz jej rolę w ochronie osób wrażliwych.
Fala upałów ogarnia Europę Zachodnią
Francja doświadcza temperatur porównywalnych ze śmiertelną falą upałów z 2003 roku, a rekordy padają w całym kraju, a zjawisko utrzymuje się przez kilka dni, co jest niezwykłe jak na tak wczesną porę roku. Upały na nowo otworzyły ogólnokrajową debatę na temat przydatności klimatyzacji, która przez lata traktowana była jako ekologiczne tabu.
Zmiana konsensusu politycznego
Debata przeszła od ideologicznej odmowy do pragmatycznej akceptacji. Jean-Luc Mélenchon z La France Insoumise pozostaje przeciwny, argumentując, że powszechna klimatyzacja tylko pogłębia problem. Ale jak donosi Le Figaro, wszystkie partie – od Zgromadzenia Narodowego po Ekologów – popierają teraz klimatyzację w szpitalach, szkołach i domach opieki, kierując się rzeczywistością powtarzających się ekstremalnych upałów.
Klimatyzacja wszędzie oznacza pogłębianie problemu, wierząc, że go łagodzisz.
Rozwiązania niskie i wysokie technologicznie
W Hérault przedszkole utrzymuje temperaturę w klasach poniżej 30°C dzięki zadaszeniom z włókna kokosowego, cyrkulatorom powietrza i nocnej wentylacji – szybkie, tanie rozwiązania zaczerpnięte z tradycyjnych technik. Jedna z pracownic, która pracuje tam od 17 lat, mówi, że wreszcie nie kończy dnia zlanego potem. Coraz większą uwagę przyciągają też droższe opcje: systemy geotermalne (nawet do 25 000 euro na gospodarstwo domowe według Engie) wykorzystują stabilny chłód podziemia, a sieci chłodzenia dzielnicowego w Paryżu, jak ta obsługująca Luwr, wykorzystują Sekwanę do odprowadzania ciepła. Przenośne klimatyzatory, choć dostępne dla najemców, są nieefektywne w dużych pomieszczeniach i mogą gwałtownie zwiększyć zużycie energii elektrycznej.
Pracuję tu od 17 lat. Wreszcie nie kończę dni w pocie.
Historia zaprzeczania i adaptacji
Felietonistka Bertille Bayart opisuje dawne unikanie klimatyzacji jako „pranie mózgu”, w którym priorytet walki ze zmianami klimatu wykluczał najskuteczniejszy środek adaptacji. Dzisiejsza fala upałów jest najnowszą z serii pięciu poważnych epizodów od 2003 roku, z których każdy potwierdza, że upały są teraz powracającym zagrożeniem. Artykuł redakcyjny z SudOuest opowiada się za zniuansowanym podejściem: odróżnić „złą klimatyzację” przenośnych urządzeń od wydajnych technologii i stosować klimatyzację tam, gdzie zagrożone jest życie – bez porzucania celów emisyjnych.
Adaptacja a łagodzenie
Zmiana następuje w momencie, gdy rządowy program renowacji energetycznej MaPrimeRénov' boryka się z wielokrotnymi zmianami zasad, pozostawiając gospodarstwa domowe zdezorientowane, a sektor w trudnej sytuacji. Artykuł redakcyjny podsumowuje, że klimatyzacja może być użytecznym rozwiązaniem, pod warunkiem że nie odwraca uwagi od prawdziwych wyzwań redukcji gazów cieplarnianych.


