
USA i Iran wymieniają ciężkie uderzenia drugiej nocy z rzędu; groźba zamknięcia Cieśniny Ormuz podbija cenę ropy powyżej 95 dolarów
Druga z rzędu noc amerykańskich nalotów na Iran wywołała odwetowe ataki na bazy USA w Kuwejcie i Bahrajnie, doprowadzając kruche zawieszenie broni na skraj załamania. Ostrzeżenie Iranu o zamiarze zamknięcia Cieśniny Ormuz podbiło ceny ropy powyżej 95 dolarów za baryłkę.
Amerykańskie naloty drugiej nocy
Siły amerykańskie przeprowadziły drugą rundę nalotów na irańskie cele wojskowe w nocy z 10 na 11 czerwca, uderzając w infrastrukturę wywiadowczą, systemy łączności i instalacje obrony powietrznej. Naloty, które CENTCOM nazwał „uderzeniami w samoobronie” w odpowiedzi na „coraz bardziej nieuzasadnioną irańską agresję”, zostały zarządzone przez prezydenta Trumpa i trwały niespełna cztery godziny, kończąc się o 4:04 czasu lokalnego. Operacja nastąpiła po pierwszej fali amerykańskich uderzeń poprzedniej nocy, które były odpowiedzią na zestrzelenie przez Iran amerykańskiego śmigłowca Apache w pobliżu Cieśniny Ormuz w poniedziałek. Eksplozje odnotowano w południowoirańskich miastach Bandar Abbas, Keszm, Minab i Sirik, a systemy obrony powietrznej aktywowały się nawet w zachodnim Teheranie.
Negocjowali zbyt długo umowę, która byłaby dla nich doskonała; teraz będą musieli zapłacić cenę.
Irański odwet uderza w bazy w Zatoce
Irański Korpus Strażników Rewolucji odpowiedział w ciągu kilku godzin, wystrzeliwując drony i rakiety w kierunku amerykańskich baz w Kuwejcie i Bahrajnie. IRGC poinformował, że trafił osiemnaście znaczących celów w bazach lotniczych Ali Al Salem i Ahmad Al Jaber w Kuwejcie, a także w bazie lotniczej Sheikh Isa w Bahrajnie. Podano również, że wystrzelono dwanaście rakiet balistycznych w kierunku amerykańskich samolotów stacjonujących w bazie Al-Azraq w Jordanii, kluczowym hubie logistycznym. Wojsko Kuwejtu poinformowało o przechwyceniu „wrogich celów powietrznych”, podczas gdy ministerstwo spraw wewnętrznych Bahrajnu ostrzegło mieszkańców przed schronieniem się w obliczu wyjących syren. Kuwejt tymczasowo zamknął swoją przestrzeń powietrzną.
Podczas dwóch fal operacji uderzono w osiemnaście znaczących celów należących do sił amerykańskich.
Cieśnina Ormuz i rynki ropy
Teheran po uderzeniach wystosował dotychczas najbardziej prowokacyjne ostrzeżenie: że każdy statek próbujący przepłynąć przez Cieśninę Ormuz będzie uznany za cel, skutecznie ogłaszając pełne zamknięcie strategicznego szlaku wodnego. Irańskie media podały, że siły IRGC uderzyły w dwa tankowce w cieśninie, choć niezależne źródła nie potwierdziły natychmiast tego twierdzenia. Dane ze śledzenia statków pokazały, że tylko cztery komercyjne jednostki – większość powiązana z Iranem – przepłynęły we wtorek, a do środy rano nie odnotowano żadnej, według Bloomberga. Globalne ceny ropy gwałtownie wzrosły w odpowiedzi: West Texas Intermediate zyskał prawie 3%, do 92,68 dolarów za baryłkę, podczas gdy Brent wzrósł o 2,5%, do 95,45 dolarów, a inwestorzy wyceniają długotrwałe zakłócenia w przepływach energii.
- Iran zestrzeliwuje amerykański śmigłowiec Apache w pobliżu Cieśniny Ormuz
- USA przeprowadza pierwsze odwetowe naloty na irańskie obiekty wojskowe
- Druga fala amerykańskich nalotów; Iran odpowiada, grozi zamknięciem Ormuz, ceny ropy gwałtownie rosną
Zawieszenie broni chwieje się
Wymiana ognia prawie całkowicie zniszczyła kruche zawieszenie broni uzgodnione 8 kwietnia po pięciu tygodniach wojny. Sekretarz obrony USA Pete Hegseth powiedział, że operacje wojskowe mają na celu zmuszenie Teheranu do porozumienia pokojowego na warunkach Waszyngtonu, ostrzegając, że „jeśli będziemy musieli negocjować bombami, będziemy negocjować bombami”. Trump w wywiadzie dla Fox News twierdził, że irańscy urzędnicy dzwonili do niego, prosząc o przerwanie bombardowań, i że uderzenia „wkrótce ustaną”. Teheran stanowczo zaprzeczył jakimkolwiek takim kontaktom, a MSZ oskarżyło USA o „podważanie procesu dyplomatycznego poprzez sprzeczne komunikaty”.
Jeśli będziemy musieli negocjować bombami, będziemy negocjować bombami, i jesteśmy w tym bardzo utalentowani.

