
Siły USA ostrzelały tankowiec w Cieśninie Ormuz, Iran odpowiada atakami na bazy w Zatoce Perskiej
Amerykańskie wojsko unieruchomiło tankowiec, którego załoga wielokrotnie próbowała przełamać blokadę irańskich portów (poinformował rzecznik Centcom, kapitan Tim Hawkins). Kilka godzin wcześniej irańskie drony i pociski uderzyły w amerykańskie pozycje w Kuwejcie oraz Iraku.
Incydent w Cieśninie Ormuz
Siły USA otworzyły ogień do tankowca w Cieśninie Ormuz po tym, jak załoga co najmniej czterokrotnie próbowała przełamać blokadę irańskich portów (potwierdziło Dowództwo Centralne USA, Centcom). Kapitan Tim Hawkins, rzecznik dowództwa, przekazał, że jednostka została unieruchomiona, gdy zespół abordażowy ostrzelał maszynownię.
Unieruchomiliśmy tankowiec po tym, jak załoga co najmniej cztery razy próbowała przełamać blokadę. Załoga była wielokrotnie ostrzegana, ale nie zastosowała się do poleceń. Siły USA na miejscu unieruchomiły statek, ostrzeliwując maszynownię. Jednostka nie płynie już w stronę Iranu.
Amerykańskie media podały, że uszkodzony tankowiec przestał płynąć w kierunku irańskich portów. Incydent ten stanowi pierwsze publiczne potwierdzenie użycia siły śmiercionośnej na morzu od czasu przywrócenia przez administrację Donalda Trumpa kordonu morskiego.
Odwetowe ataki w Zatoce Perskiej
W ciągu tej samej doby irańska Gwardia Rewolucyjna ogłosiła „proporcjonalną” odpowiedź na niedawne bombardowania USA. Drony uderzyły w trzy amerykańskie bazy w Kuwejcie (Al-Doha, Ali Al-Salem i Camp Arifjan) oraz w obiekt na międzynarodowym lotnisku w Irbilu w irackim Kurdystanie. Lokalne źródła podały, że w Irbilu nie było ofiar. Teheran zagroził również całkowitym zamknięciem Cieśniny Ormuz, jeśli Waszyngton zaatakuje infrastrukturę kraju.
- Naloty USA uderzają w infrastrukturę koordynacyjną i obiekty związane z żeglugą w Iranie, w tym w Jask w pobliżu Ormuz.
- Atak rakietowy w pobliżu Ahwazu zabija 4 osoby i rani 5; naloty odnotowano także w Bandar Abbas i podziemnym kompleksie koło Mehiz.
- Irańskie drony atakują bazę na lotnisku w Irbilu w Iraku, brak ofiar.
- Siły USA ostrzeliwują tankowiec próbujący przełamać blokadę, unieruchamiając jednostkę.
- Trump i Netanjahu spotykają się w Waszyngtonie po raz pierwszy od lutowej wojny.
Kampania lądowa i powietrzna
Centcom poinformowało, że ostatnie naloty uderzyły w irańską infrastrukturę koordynacji wojskowej oraz obiekty wykorzystywane do ataków na żeglugę handlową w pobliżu cieśniny. W prowincji Chuzestan atak rakietowy zabił co najmniej cztery osoby, a pięć zostało rannych w pobliżu Ahwazu (podały irańskie media). Inne naloty odnotowano w Bandar Abbas nad Zatoką Perską oraz w podziemnym kompleksie rakietowym w rejonie Mehiz. Premier Izraela Benjamin Netanjahu, reagując na oddzielną strzelaninę na Zachodnim Brzegu, w której zginęło czterech Palestyńczyków, powiedział, że Izrael „odpowie siłą terrorystom”.
Dyplomacja w cieniu wojny na wyczerpanie
Prezydent Donald Trump powiedział dziennikarzom, że Waszyngton i Teheran „prowadzą poważne rozmowy”, choć dodał, że „nie spieszy mu się”. Za zamkniętymi drzwiami „Wall Street Journal” opisał jego postawę jako „tryb zemsty”, podczas gdy „New York Times” poinformował, że Iran jest gotowy uderzyć w Tel Awiw, jeśli Trump zrealizuje swoje groźby. Osiemnaście dni po wznowieniu ataków przez USA konflikt wszedł w fazę wyczerpania bez widocznej drogi do deeskalacji.
Trump i Netanjahu spotkają się we wtorek w Waszyngtonie. Będzie to ich pierwsze spotkanie twarzą w twarz od lutowej wojny z Iranem. Biały Dom zagroził również zamrożeniem irańskich aktywów, a Pentagon przygotowuje kolejny odwet za ataki na swoje bazy w Zatoce.


