
Burza opóźnia mecz 1/8 finału MŚ Meksyk–Ekwador na Estadio Azteca
Burza nad miastem Meksyk zmusiła organizatorów do przełożenia rozpoczęcia meczu 1/16 finału MŚ 2026 pomiędzy gospodarzami Meksykiem a Ekwadorem we wtorkowy wieczór. Opóźnienie, pierwsze przedmeczowe przełożenie w turnieju, uruchomiło protokół bezpieczeństwa FIFA, podczas gdy Azteca czekała, aż burza minie.
Opóźnienie
Mecz na Estadio Azteca miał rozpocząć się o 19:00 czasu lokalnego (02:00 w Lizbonie, 03:00 w Warszawie). Ulewne deszcze i błyskawice skłoniły FIFA do zatrzymania drużyn w szatni; rozgrzewka, zwykle na godzinę przed rozpoczęciem, nigdy się nie rozpoczęła. Organizatorzy ogłosili opóźnienie co najmniej 30 minut, a reporterzy opisywali ściany deszczu i błyskawice widoczne nad areną. Protokół bezpieczeństwa FIFA, który nakazuje przerwę w przypadku wykrycia błyskawic w określonym promieniu, został po raz pierwszy aktywowany podczas tego turnieju. Podobny protokół wymusił dwugodzinną przerwę podczas meczu Francja–Irak w Filadelfii 22 czerwca, gdzie kibice zostali przeniesieni do zadaszonych korytarzy. Na Azteca nie zarządzono ewakuacji, ale kibicom zalecono schronienie się w przejściach.
Nieskazitelna faza grupowa Meksyku
Meksyk, jeden z trzech gospodarzy, wygrał grupę A z trzema zwycięstwami i bez straconej bramki. Reprezentacja nie awansowała do ćwierćfinału od 1986 roku, a 1/16 finału to właśnie tam, gdzie klątwa „quinto partido” wielokrotnie się spełniała: pięć kolejnych odpadnięć w 1/8 finału, rozciągających się na własne turnieje z 1970 i 1986 roku oraz kolejne edycje. Domowa publiczność liczyła na przełom w deszczową noc w stolicy.
Dramatyczny powrót Ekwadoru
Ekwador wszedł do meczu jako jedna z najlepszych drużyn z trzeciego miejsca, kwalifikując się dopiero po fazie grupowej, która przeszła od kryzysu do radości. Porażka otwarcia z Wybrzeżem Kości Słoniowej (2–1) i bezbramkowy remis z Curaçao sprawiły, że potrzebowali zwycięstwa z Niemcami. Odnieśli je, pokonując mistrzów z 2014 roku 2–1 po późnym golu, który zapewnił awans. William Pacho, Piero Hincapié i Moisés Caicedo, wszyscy grający w Europie, mieli za zadanie zdestabilizować gospodarzy. Ekwador zajął drugie miejsce w południowoamerykańskich eliminacjach, za Argentyną, ale przed Kolumbią, Urugwajem i Brazylią, co przypomina, że ta drużyna ma renomę.
O co toczy się gra
Zwycięzca zmierzy się ze zwycięzcą meczu Anglia–Demokratyczna Republika Konga 5 lipca w ćwierćfinale. Mecz Meksyk–Ekwador to jedyny czysto latynoamerykański pojedynek w 1/16 finału; Panama, Haiti i Urugwaj już odpadły. Ostatnie spotkanie tych drużyn, towarzyskie w Guadalajarze w październiku ubiegłego roku, zakończyło się remisem 1–1, co sugeruje zaciętą rywalizację, gdy burza ucichnie.


