
Sześciu oskarżonych w aferze korupcyjnej w planowaniu przestrzennym Attyki trafiło do aresztu po maratonie zeznań
Sędzia śledczy i prokurator zarządzili tymczasowe aresztowanie wszystkich sześciu oskarżonych o kierowanie siecią łapówkarską w biurach planowania przestrzennego Attyki, po 13-godzinnym przesłuchaniu, podczas którego podejrzani nie przyznali się do zarzutów.
Maratonowe przesłuchanie
Wszyscy sześciu oskarżonych w sprawie korupcji w planowaniu przestrzennym Attyki zostali tymczasowo aresztowani 9 czerwca 2026 r. po wielogodzinnym przesłuchaniu trwającym ponad 13 godzin przed sędzią śledczym i prokuratorem w sądzie przy Evelpidon. W grupie znajduje się pięciu pracowników sektora publicznego z różnych służb budowlanych i planistycznych oraz jeden prywatny inżynier. Para domniemanych liderów – wysoki urzędnik Zdecentralizowanej Administracji Attyki i jego żona, sekretarka w gminie Galatsi – zeznawała jako ostatnia. Oboje zaprzeczyli zarzutom, ale odkrycie dużych sum gotówki, w tym ponad 180 000 euro w biurze samej żony, obciążyło ich poważnie.
W żadnym wypadku nie prosiłem ani nie otrzymałem pieniędzy za żadną czynność administracyjną. Moim jedynym celem i zasadą przewodnią było prawidłowe i zgodne z prawem wydawanie każdego pozwolenia.
Zarzuty
Oskarżonym postawiono szeroki akt oskarżenia obejmujący utworzenie, przystąpienie i kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, łapówkarstwo publiczne popełnione zawodowo i wielokrotnie, naruszenie obowiązków, kwalifikowane pranie pieniędzy oraz handel wpływami. Z akt sprawy wynika, że sieć obsłużyła ponad 25 przypadków łapówek lub zaniedbania obowiązków. Zarzucane czyny obejmują wydawanie zezwoleń wstępnych i nieprawidłowych pozwoleń na budowę, archiwizowanie skarg dotyczących legalności wyburzeń w Petralonie i północnych przedmieściach, uzyskanie korzystnej opinii dla nielegalnej budowy na siódmym piętrze hotelu w Atenach oraz uchylenie nakazów wstrzymania robót na nieruchomościach w Attyce i na Mykonos.
Jak działała sieć
Śledztwo Służby Spraw Wewnętrznych ujawniło, że oskarżeni byli niezwykle ostrożni w komunikacji, umawiając się na spotkania w samochodach i na parkingach. Jeden z prywatnych inżynierów mówi nagrany do osoby trzeciej o głównym oskarżonym: "Wyjmuje telefon z kieszeni i pokazuje mi go, jakby mówił: 'patrz, nie mów, bo słuchają' – ma taką paranoję." Żona domniemanego lidera podobno aktywowała drugie urządzenie mobilne podczas miesięcznego śledztwa, zarejestrowane na dane obywatela Chin zamieszkałego w Nigricie w Seres – osoby, która prawdopodobnie nie istnieje.
Niestety, pełnię funkcję – a mianowicie w wydziale planowania przestrzennego gminy – gdzie jesteśmy często narażeni na wszelkiego rodzaju skargi. W rzeczywistości, po burmistrzach i wojewodach, to my otrzymujemy najwięcej skarg i pozwów.
Ślad pieniędzy
Władze zajęły łącznie ponad 330 000 euro. Z tego 188 000 euro znaleziono w biurze wysokiej rangą urzędniczki w Służbie Budowlanej Gminy Galatsi, która wraz z mężem – niedawno odwołanym z funkcji w Biurze Planowania Przestrzennego Kifisii – uważani są za liderów grupy przestępczej. Największą pojedynczą kwotą, jakiej sieć podobno zażądała, było 30 000 euro za nieruchomość w Keramejkos, aby uzyskać korzystną opinię podczas przeglądu pozwolenia przez Centralną Radę Architektoniczną Aten i mediację pracownika Służby Nowoczesnych Zabytków i Robót Technicznych Attyki. Niektórym oskarżonym zarzuca się również pranie dochodów poprzez zakup dzieł sztuki.
Obrona
Wszyscy sześciu oskarżonych nie przyznało się do zarzutów podczas zeznań. 51-letni pracownik Służby Budowlanej Kifisii twierdził, że jego rozmowy z domniemanym liderem miały charakter wyłącznie doradczy, ze względu na jego dużo większe doświadczenie. 57-letni szef Wydziału Kontroli Budowlanej w Kifisii oświadczył, że w ciągu 32 lat służby wielokrotnie wzywano go do składania wyjaśnień po skargach i za każdym razem był całkowicie oczyszczany. Wyraził zdziwienie, że postawiono mu tak poważne zarzuty bez, jak powiedział, zbadania jego sytuacji finansowej. 59-letnia szefowa wydziału wydawania pozwoleń na budowę w gminie Amarousio oświadczyła, że w ciągu 25-letniej kariery nigdy nie prosiła ani nie otrzymała żadnych pieniędzy ani korzyści.


