
Zamieszki antyimigranckie w Belfaście po ataku nożem: 19 aresztowanych, podpalenia domów, strach w społeczności
Dwie noce gwałtownych antyimigranckich niepokojów w Belfaście, wywołanych atakiem nożem i podsycanych przez prawicową agitację w internecie, doprowadziły do aresztowania 19 osób i zastraszenia społeczności mniejszościowych, podpalono domy i pojazdy.
Co wywołało przemoc
Atak nożem na Stephena Ogilviego w północnym Belfaście w poniedziałek wieczorem został nagrany i szeroko udostępniony w mediach społecznościowych. Hadi Alodid, 30-letni mężczyzna z Sudanu, został aresztowany na miejscu i następnie oskarżony o usiłowanie zabójstwa. Ogilvie pozostaje w szpitalu z obrażeniami zagrażającymi życiu, w tym utratą oka. W ciągu kilku godzin prawicowy aktywista Tommy Robinson udostępnił nagranie na X, gdzie zdobyło miliony wyświetleń, a Elon Musk, właściciel platformy, skomentował post wzywający do „konsekwencji” dla polityków.
Active Clubs, najszybciej rozwijający się neonazistowski ruch na świecie, nigdy nie przepuszcza okazji, by wykorzystać tragedię do własnych nienawistnych celów. Zanim protesty w Belfaście na dobre się rozpoczęły, starsi członkowie Active Club działali już jako sieć wsparcia dla rasistowskich zamieszek i zachęcali do ich powielania w innych krajach.
Zamieszki się rozprzestrzeniają
We wtorek wieczorem zamaskowane grupy przemieszczały się przez Belfast, podpalając autobus, samochody, kosze na śmieci i domy, które według nich należały do imigrantów. Służby ratunkowe ewakuowały co najmniej 15 rodzin, w tym rodzica z dwumiesięcznym dzieckiem, z płonących domów. Niepokoje trwały w środę w Glengormley i Portadown, gdzie zamieszkiwacze porwali vana, podpalili go i pchnęli w stronę linii policji; pojazd zboczył z kursu i uderzył w ścianę domu Paula Sharkeya. Policja użyła armatek wodnych i dokonała tej nocy 16 aresztowań, a 12 funkcjonariuszy odniosło obrażenia. Do czwartku łączna liczba aresztowanych wzrosła do 19, w tym 16-letniego chłopca.
- Atak nożem w północnym Belfaście; Hadi Alodid aresztowany.
- Wybuch przemocy; podpalenie autobusu, samochodów, domów; ewakuacja 15 rodzin.
- Dalsze zamieszki w Glengormley, Portadown; użycie armatek wodnych; 12 rannych funkcjonariuszy, 16 aresztowanych.
- Podpalenie na Shore Road powiązane z zamieszkami; rasistowskie graffiti; stosunkowo spokojnie.
- Operacja policyjna trwa; łącznie 19 aresztowanych.
Myślałem, że wyprowadzając się tutaj, uciekłem od nich — od bomb i kul, i całej reszty — i przeniosłem się na przedmieścia. Nigdy nie sądziłem, że będę tego świadkiem.
Społeczności mniejszościowe żyją w strachu
Wielu mieszkańców Belfastu z mniejszości etnicznych twierdzi, że przemoc przywróciła traumę z krajów, z których uciekli. Twasul Mohammed, sudański uchodźca, powiedział, że kobiety i dzieci są „przerażone i w szoku” i że trzyma swoje dzieci w domu ze szkoły. Patricia McKeown, sekretarz regionalna Unison, poinformowała, że pracownicy byli zatrzymywani przez patrole obywatelskie sprawdzające pochodzenie etniczne, zwłaszcza w pobliżu szpitali, a pielęgniarka była ścigana przez zamaskowanych mężczyzn w drodze do pracy. Inna sudańska matka, Zeinab, której rodzina została ewakuowana przez Anaka Women’s Collective, opisała, jak przyjęła ich irlandzka rodzina spoza Belfastu.
Czujemy, że nie wszyscy tutaj odrzucają obcokrajowców. Jest dobro, są ludzie, którzy nas kochają, ludzie, którzy dzielili z nami swoje domy, dzielili nasze zmartwienia, dzielili nasze chwile słabości i przyjęli nas.
Reakcje polityczne i międzynarodowe
Brytyjski minister ds. Irlandii Północnej nazwał ataki „rasistowskim chuligaństwem”. Mieszkańcy wyrazili obrzydzenie, a Ada Ní Deoradháin, irlandzko-polska kobieta, która dorastała w Belfaście, powiedziała, że przemoc przypomina pogromy z lat 70. i była zachęcana przez „prawicową retorykę polityków i miliarderów”. Śledztwo WIRED wykazało, że białoskóry ruch nacjonalistyczny Active Club pomagał w koordynacji zamaskowanych młodych ludzi, którzy przewodzili większości przemocy, dzieląc się taktykami i wychwalając „organizację i profesjonalizm” zamieszkiwaczy. Analitycy ostrzegli, że niepokoje w Belfaście odzwierciedlają wcześniejsze antyimigranckie erupcje w Dublinie, Southport i gdzie indziej w Europie, gdzie pojedynczy akt przemocy jest wykorzystywany jako iskra dla szerszej eksplozji społecznej.
Trwające napięcie
Chociaż czwartkowa noc była stosunkowo spokojna, policja powiązała podpalenie na Shore Road w północnym Belfaście z zamieszkami, a w rejonie Dee Street i Newtownards Road pojawiły się graffiti nawołujące do nienawiści rasowej. Policja Irlandii Północnej poinformowała, że jej operacja pozostanie w mocy w weekend. Dr Mukesh Chugh, lekarz z Derry, powiedział, że rodziny z różnych narodów mówią mu, że straciły domy i potrzebują wsparcia. Adam, mieszkaniec Ballycastle, powiedział, że nie był w stanie dojechać do Belfastu, aby odwiedzić swoją 72-letnią matkę w szpitalu, ponieważ każdego wieczoru było zbyt niebezpiecznie.


