
Brazylia odwołuje ambasadora po tym, jak Milei nazwał Lulę 'złodziejem' i sędziego 'śmieciem' na wiecu Bolsonaro
Prezydent Argentyny Javier Milei nazwał prezydenta Brazylii Lulę 'złodziejem' i sędziego Sądu Najwyższego Alexandre de Moraesa 'śmieciem' na wiecu w São Paulo, co spowodowało odwołanie ambasadora Brazylii i formalne wezwanie argentyńskiego wysłannika.
Obrazy
W sobotę 25 lipca prezydent Argentyny Javier Milei wystąpił na konwencji w São Paulo, potwierdzając Flávia Bolsonaro jako kandydata Partii Liberalnej na prezydenta. W prawie półgodzinnym przemówieniu Milei nazwał prezydenta Brazylii Luiza Inácio Lulę da Silvę „złodziejem” i „przestępcą”, nie wymieniając go bezpośrednio. Nazwał także sędziego Federalnego Sądu Najwyższego Alexandre de Moraesa „łysym śmieciem” po tym, jak Moraes odmówił Milei pozwolenia na wizytę u byłego prezydenta Jaira Bolsonaro, który przebywa w areszcie domowym, odbywając 27-letni wyrok za próbę zamachu stanu. Milei wezwał publiczność do odwrócenia się od „socjalistycznego śmiecia” w Ameryce Łacińskiej.
Reakcja Brazylii
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Brazylii odwołało swojego ambasadora w Argentynie, Julio Bitellego, na konsultacje i wezwało argentyńskiego ambasadora Daniela Raimondiego, aby wyrazić „odrazę” i zażądać wyjaśnień. W oświadczeniu ministerstwo stwierdziło, że „nie ma precedensu, aby zagraniczny prezydent na terytorium kraju gromadził agresję i obelgi wobec głowy państwa, instytucji demokratycznych, w tym sądownictwa, i narodu brazylijskiego”. Określiło to wydarzenie jako „haniebne” i wyraziło ubolewanie, że dotyczyło kraju, z którym Brazylia łączy 203 lata przyjaźni i dla którego Brazylia jest głównym partnerem handlowym. Prezes Sądu Najwyższego Edson Fachin nazwał wypowiedzi Mileia „brakiem szacunku wobec sędziego najwyższego sądu”.
O losie Brazylii decydują tylko Brazylijczycy, bez zewnętrznej ingerencji, bez podległości.
Minister spraw zagranicznych Mauro Vieira miał spotkać się z Bitellim w poniedziałek 27 lipca, aby określić kolejne kroki; Lula może również przyjąć ambasadora, co byłoby gestem sygnalizującym jeszcze większe niezadowolenie.
- Milei obraża Lulę i Moraesa podczas ogłoszenia kandydatury Flávia Bolsonaro w São Paulo.
- Brazylia odwołuje ambasadora Bitellego i wzywa argentyńskiego ambasadora Raimondiego.
- Milei oskarża Brazylię o finansowanie kampanii antyargentyńskiej bez dowodów.
- Minister spraw zagranicznych Vieira spotyka się z odwołanym ambasadorem Bitellim, aby określić kolejne kroki.
Milei zaostrza
W niedzielę Milei podwoił swoje słowa w rozgłośni radiowej w Buenos Aires. Bez podania dowodów twierdził, że „rząd Brazylii” sfinansował 25% „kampanii antyargentyńskiej”, a w kampanię zaangażowane były również „postępowe głowy” z Meksyku i Partii Demokratycznej USA.
Kto włożył więcej pieniędzy w tę kampanię antyargentyńską? Rząd Brazylii. 25% środków pochodziło z rządu Brazylii.
Powiedział, że grupa Brazylijczyków wysłana przez Lulę „aktywnie działała” przeciwko niemu podczas jego kampanii prezydenckiej w 2023 roku. Argentyńskie media podały, że rząd Mileia dał jasno do zrozumienia, że nie będzie przeprosin, ani ze strony ambasadora, ani samego prezydenta.
Tło polityczne
Flávio Bolsonaro jest synem Jaira Bolsonaro, skrajnie prawicowego byłego prezydenta, który przegrał wybory w 2022 roku z Lulą stosunkiem 50,9% do 49,1%. Jair Bolsonaro został w zeszłym roku skazany za planowanie zamachu stanu w celu utrzymania się u władzy i skazany na ponad 27 lat więzienia; obecnie przebywa w areszcie domowym. Sam Lula został skazany w 2018 roku za korupcję i odbył 18 miesięcy kary, zanim jego wyroki zostały uchylone przez Sąd Najwyższy w 2021 roku, co pozwoliło mu startować i wygrać prezydenturę. Milei, który uważa się za przywódcę prawicy w Ameryce Łacińskiej, przedstawił kandydaturę Flávia jako część regionalnego odwrotu od lewicy.
Co dalej
Kryzys dyplomatyczny jest opisywany przez argentyńską gazetę La Nación jako „największy kryzys dyplomatyczny ostatniego półwiecza między Argentyną a Brazylią”. Brazylijskie źródła dyplomatyczne powiedziały RFI, że chociaż obecnie nie rozważa się żadnych ekstremalnych środków, sytuacja może się zaostrzyć: Bitelli może pozostać w Brasílii na czas nieokreślony, a jeśli napięcia się pogłębią, Brazylia może wycofać swojego ambasadora na stałe lub uznać Raimondiego za persona non grata. Całkowite zerwanie stosunków pozostaje ostatecznością, której żadna ze stron nie chce. Na razie spotkanie Vieiry z Bitellim określi bezpośrednią trajektorię.


