Brief poranny, wtorek, 22 września

Wydanie poranne, wtorek, 22 września, 6:03.

Tekst i syntetyczny głos wygenerowane przez AI. Jak powstaje ten tekst

Wydanie z archiwum. Najnowsze wydanie

1Wybory

Merz przełyka klęskę CDU, AfD przebija się na wschodzie

Ciąg dalszy z wczorajszego wieczoru.

Niemieckie polityczne centrum dostało kolejny cios. W Meklemburgii-Pomorzu Przednim Alternatywa dla Niemiec zdobyła 38,2%, a socjaldemokraci 35,5%. Unia Chrześcijańsko-Demokratyczna Friedricha Merza spadła do 4,9% i po raz pierwszy w powojennej historii znalazła się poniżej progu dającego mandaty w landtagu. Berlin dorzucił ostrzeżenie innego rodzaju: Die Linke prowadziła z wynikiem 25,7%, a CDU zajęła drugie miejsce z 18,8%. Kanclerz znalazł się więc pod presją jednocześnie nacjonalistycznej prawicy i miejskiej lewicy.

Wyniki wyborów w niemieckich landach% głosów
  • AfD, Meklemburgia-Pomorze Przednie38,2
  • SPD, Meklemburgia-Pomorze Przednie35,5
  • CDU, Meklemburgia-Pomorze Przednie4,9
  • Die Linke, Berlin25,7
  • CDU, Berlin18,8

Friedrich Merz odrzucił rozmowy o dymisji i wyczyścił kalendarz na ten tydzień. Odwołał planowaną podróż do Nowego Jorku na Zgromadzenie Ogólne ONZ. Przekonywał, że wyniki pokazują głębszą przebudowę systemu partyjnego, a nie tylko werdykt w sprawie jednego lidera. Jego koalicja z SPD ma jednak w Bundestagu przewagę zaledwie 13 mandatów, więc bunt mógłby zagrozić głosowaniem w sprawie przywództwa. Friedrich Merz bronił swojej pozycji w Berlinie.

„Jesteśmy świadkami głębokiej zmiany w systemie partyjnym w Niemczech, to wykracza poza kwestię mojej osoby.”

Friedrich Merz

Rynki na razie wzruszyły ramionami. DAX wzrósł o 1,2%, czemu pomogły spółki silnie obecne na rynkach światowych, a konserwatywni rywale czekali, zamiast otwarcie wystąpić przeciwko kanclerzowi. Dla Friedricha Merza zagrożeniem jest nie tyle natychmiastowy przewrót, ile powolna utrata autorytetu, w której każda ustawa emerytalna, pakiet podatkowy i głosowanie w sprawach obronności stają się nowym testem, czy niegdyś dominujące niemieckie centrum wciąż potrafi wymusić posłuch.

Na podstawie relacji: Do Rzeczy, Deutsche Welle, Rzeczpospolita, wnp.pl, KrytykaPolityczna.pl, naTemat.pl

2Rząd

Trump trafia do sądu po odcięciu krytycznych reporterów

Ciąg dalszy z wczorajszego wieczoru.

CNN, MS NOW i Politico pozwały administrację Trumpa do sądu federalnego w Waszyngtonie po tym, jak Biały Dom cofnął ich dziennikarzom dostęp do kompleksu. Redakcje twierdzą, że urzędnicy odebrali akredytacje bez uprzedzenia i możliwości odwołania, bo prezydentowi Donaldowi Trumpowi nie podobały się ich relacje. Wniosły o pilny nakaz przywrócenia dostępu. Spór zaczął się, gdy korespondentów zatrzymano przy bramach, a jedną akredytację Politico skonfiskowano bez formalnej procedury.

Spór szybko wyszedł poza trzy redakcje i objął telewizyjny pool. ABC, CBS, Fox News i NBC odmówiły zastąpienia CNN, gdy Biały Dom zablokował zaplanowany dyżur stacji podczas podróży Donalda Trumpa do ONZ. Wspólna obsługa telewizyjna podróży prezydenta stanęła, choć dziennikarze prasowi i radiowi, agencje depeszowe oraz fotoreporterzy nadal pracowali. Administracja nazwała dostęp przywilejem, nie prawem. Powodowie mówią o dyskryminacji ze względu na poglądy, ukrytej pod pozorem administracyjnych porządków.

Wiceprezydent JD Vance bronił decyzji przed reporterami i przedstawił odcięcie dostępu jako odpowiedź na wrogie relacje.

„On nie zakazuje mediom działalności. Mówi tylko: „Nie będziemy dawać wam specjalnego dostępu do Białego Domu, jeśli zajmujecie się czymś, co w istocie jest lewicową propagandą”.”

JD Vance

Sprawa toczy się teraz szybko, bo stawką jest sam dostęp. Sąd nie musi aprobować każdego zwyczaju sali prasowej, by dostrzec większy problem: gdy państwo może bez procedury usuwać reporterów za krytyczne relacje, briefing room staje się nie tyle miejscem pracy, ile kolejką po lojalność.

Na podstawie relacji: Bloomberg Business, The Wall Street Journal

3Konflikty

Europa podrywa samoloty, wywiady ostrzegają przed rosyjskimi testami

Nowe

Szefowie europejskich wywiadów ostrzegli, że Rosja może w ciągu kilku miesięcy wystawić NATO na próbę na jego terytorium: sabotażem, incydentami granicznymi, prowokacjami pod fałszywą flagą albo kampaniami wpływu. Czescy, łotewscy i szwedzcy urzędnicy różnie oceniali poziom ryzyka. Zgodzili się jednak, że Moskwa chce osłabić społeczne poparcie dla Ukrainy i utrudnić sojusznikom podejmowanie decyzji. Ich ostrzeżenia padły, gdy europejskie służby śledziły sabotaż wymierzony w infrastrukturę związaną z Ukrainą i zwiększoną aktywność dronów w pobliżu obiektów wrażliwych.

Incydenty z dronami przy obiektach brytyjskiego MONincydenty
  • 2024126
  • 2025250
  • 2026 do sierpnia340

W poniedziałek wieczorem Polska poderwała samoloty wojskowe, gdy siły rosyjskie uderzyły w cele w środkowej i zachodniej Ukrainie. Warszawa postawiła w stan podwyższonej gotowości naziemną obronę powietrzną i systemy radiolokacyjne. Wysłała też alerty RCB do 24 powiatów województwa lubelskiego i zakończyła operację po potwierdzeniu, że nie doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej. Łotwa również ostrzegła mieszkańców okolic Krasławia i poderwała samoloty sojusznicze w ramach natowskiej misji Baltic Air Policing w związku z potencjalnym zagrożeniem z powietrza przy granicy z Białorusią (9bf08d7e-33cd-428a-ab76-003c55cd9eb2e808).

Michal Koudelka, szef czeskiej Służby Informacji Bezpieczeństwa, opisał, jak mógłby wyglądać rosyjski test.

„To możliwe. Mogłoby chodzić o ograniczone wtargnięcie, prowokacje pod fałszywą flagą, masową kampanię wpływu.”

Michal Koudelka

Ostrożność nie jest paniką. Łotewski wywiad przekazał, że nie widzi oznak rychłego ataku na pełną skalę, a Rosja nadal zużywa ogromne zasoby w Ukrainie. Incydenty zmuszają jednak NATO do życia w szarej strefie, gdzie poderwanie samolotów, przecięty kabel albo dron nad bazą mogą wymagać reakcji, zanim ktokolwiek ustali, co się stało.

Na podstawie relacji: The Independent, Diário de Notícias, wiadomosci.radiozet.pl, DIE WELT, wnp.pl, Deutsche Welle

4Transport

Przecięty kabel paraliżuje loty na Wschodnim Wybrzeżu podczas przyjazdu delegacji ONZ

Nowe

Ekipa budowlana w New Jersey przypadkowo przecięła światłowód Verizonu biegnący w pobliżu linii Amtraku. Awaria wyłączyła główne łącza radarowe i radiowe używane przez centrum kontroli ruchu lotniczego w Filadelfii. Gdy kontrolerzy próbowali przejść na linię zapasową, odkryli, że ona także nie działa. FAA wstrzymała odloty w regionie Nowego Jorku, Filadelfii i Bostonu. Uderzyło to w linie lotnicze akurat wtedy, gdy delegacje zaczęły przybywać na tydzień obrad wysokiego szczebla Zgromadzenia Ogólnego ONZ.

Zakłócenia lotów na Wschodnim Wybrzeżu po przecięciu światłowoduloty
  • Opóźnienia w USA4000
  • Odwołania w USA500
  • Opóźnienia lub odwołania w Newark1000
  • Odwołania w Newark o 19:00 GMT168
  • Opóźnienia w Filadelfii o 19:00 GMT189

FlightAware odnotował w całych Stanach Zjednoczonych niemal 4000 opóźnionych lotów i 500 odwołań. Najmocniej ucierpiał Newark, gdzie opóźniono lub odwołano ponad 1000 lotów. Wstrzymanie lotów objęło też JFK, LaGuardię, Teterboro, Westchester County, Filadelfię i Boston. United Airlines zniosły opłaty za zmianę rezerwacji, ale regulatorzy utrzymali część ograniczeń do czasu, aż technicy zainstalują zastępcze łącza i potwierdzą, że operacje są bezpieczne.

Szef FAA Bryan Bedford wyjaśnił, dlaczego rezerwa zawiodła właśnie wtedy, gdy była najbardziej potrzebna.

„Kiedy przeszliśmy na system zapasowy, okazało się, że zapasowy światłowód jest przecięty, a naprawa tej przeciętej linii zajmie prawdopodobnie 13 godzin. Powiedziano mi, że to poważny problem. W międzyczasie mamy nowe łącze gotowe do zainstalowania.”

Bryan Bedford

Kongres przeznaczył w ubiegłym roku 12,5 mld dolarów na modernizację amerykańskiej kontroli ruchu lotniczego. Poniedziałkowy bałagan pokazał jednak, jak kruchy pozostaje system tam, gdzie opiera się na fizycznej infrastrukturze. Splendor światowej dyplomacji przyleciał do Nowego Jorku odrzutowcem; wąskie gardło tkwiło przy torach kolejowych w New Jersey.

Na podstawie relacji: Bloomberg Business, The Wall Street Journal

5AI i technologia

Kolumbia Brytyjska pozywa OpenAI w sprawie ostrzeżeń przed strzelaniną w szkole

Nowe

Kolumbia Brytyjska i miejscowa rada szkolna pozwały OpenAI oraz Sama Altmana przed sąd federalny w San Francisco w związku ze strzelaniną w szkole w Tumbler Ridge. Pozew zarzuca spółce zaniedbanie oraz pomocnictwo w masowym ataku. Według pozwu system monitoringu OpenAI oznaczył konto Jessego Van Rootselaar osiem miesięcy przed zabójstwami z powodu wzmianek o przemocy z użyciem broni palnej i o broni. Wewnętrzny zespół ds. bezpieczeństwa miał zalecić przekazanie sprawy organom ścigania, ale kierownictwo firmy zamiast tego dezaktywowało konto. Potem napastniczka użyła drugiego konta.

W lutowym ataku Van Rootselaar zabiła w domu matkę i jedno z rodzeństwa, po czym pojechała do Tumbler Ridge Secondary School i śmiertelnie postrzeliła pięcioro uczniów w wieku 12 i 13 lat oraz 39-letniego pracownika wsparcia edukacyjnego. Ocaleni i rodziny złożyli już ponad 30 pozwów. Kolumbia Brytyjska zapowiada, że wszelkie uzyskane odszkodowania pomogą odbudować szkołę. Władze wniosły sprawę w Kalifornii, ponieważ OpenAI ma tam siedzibę i tam miała zapaść decyzja o niezgłoszeniu sprawy.

Prokurator generalna Niki Sharma przedstawiła argumenty prowincji przeciw traktowaniu firm AI jak podmiotów o szczególnym statusie prawnym.

„Żadna firma nie powinna być zwolniona z odpowiedzialności tylko dlatego, że technologia jest nowa.”

Niki Sharma

OpenAI twierdzi, że w czerwcu 2025 r. nie zawiadomiło policji, bo nie dostrzegło sygnałów wskazujących na nieuchronny atak. Sam Altman od tego czasu przeprosił i powiedział, że po zmianie zasad bezpieczeństwa policja zostałaby powiadomiona. Sprawa rozstrzygnie, jak utrwalone obowiązki ostrzegania i zapobiegania szkodzie stosują się do systemów, które potrafią dostrzec niebezpieczeństwo na długo przed tym, zanim ludzki funkcjonariusz zapuka do drzwi.

Na podstawie relacji: Business Insider, engadget, polsatnews.pl, rmf24.pl, Notícias ao Minuto, Le Parisien

To całe wydanie.

Wszystkie wydania

Pollar czytają wszyscy za darmo. Płacą za to członkowie.

Członkowie płacą za serwery w Niemczech i za modele AI, które porządkują, streszczają i tłumaczą materiały europejskich redakcji.

Dołącz

Jak powstaje Brief