Brief wieczorny, niedziela, 20 września

Wydanie wieczorne, niedziela, 20 września, 18:32.

Tekst i syntetyczny głos wygenerowane przez AI. Jak powstaje ten tekst

Wydanie z archiwum. Najnowsze wydanie

1Konflikty

Ukraina rozszerza wojnę dalekiego zasięgu na Moskwę

Nowe

Ukraina przeprowadziła jeden z największych odnotowanych ataków dalekiego zasięgu w tej wojnie. Drony i pociski uderzyły na terytorium Rosji, gdy w kraju dobiegał końca ostatni dzień głosowania w wyborach do Dumy Państwowej. Rosyjscy urzędnicy podali, że obrona przeciwlotnicza przechwyciła 1100 dronów w całym kraju i 249 nad obwodem moskiewskim, a mer Moskwy Siergiej Sobianin powiedział, że 450 dronów skierowano ku stolicy. Ukraińscy urzędnicy potwierdzili uderzenia w rafinerię ropy w Kapotni i pobliskie obiekty logistyczne, a Wołodymyr Zełenski powiedział, że pocisków Flamingo i Pelican krajowej produkcji użyto przeciw rosyjskiej infrastrukturze naftowej i infrastrukturze zaopatrzenia wojskowego.

Rosyjskie dane o dronach w nocnych atakachdrony
  • Przechwycone w całym kraju1100
  • Skierowane na Moskwę450
  • Strącone w obwodzie moskiewskim249

Ofiary były po obu stronach. Rosyjscy urzędnicy poinformowali o dwóch ofiarach śmiertelnych i 20 rannych w obwodzie moskiewskim, a także o ewakuacjach po pożarze bloku mieszkalnego. Ukraińscy urzędnicy podali, że w rosyjskich atakach zginęło dziewięć osób w obwodach kijowskim i sumskim, w tym troje dzieci, oraz że od rosyjskiego drona zginął ksiądz w klasztorze w Chersoniu. Moskwa przedstawiła nocną nawałę jako próbę zakłócenia wyborów. Kijów wskazał na składy paliw i węzły logistyczne, które podtrzymują rosyjską machinę wojenną.

Wołodymyr Zełenski po atakach ujął sprawę wprost.

„Moskwa musi przestać budować wielowarstwowe systemy obrony powietrznej kosztem innych regionów, a zamiast tego zakończyć swoją brutalną wojnę i wybrać pokój.”

Wołodymyr Zełenski

Ten atak nie rozstrzygnie wojny, ale pokazuje, że rosyjskie tyły są coraz mniej tyłami, a cywilna bezbronność wędruje już w obie strony.

Na podstawie relacji: Reuters, AP NEWS, ANSA.it, Deutsche Welle, Franceinfo, Diário de Notícias

2Wybory

Niemieccy wyborcy naciskają na Merza z obu flank

Nowe

Niemieccy wyborcy wydali kanclerzowi Friedrichowi Merzowi brutalny podwójny werdykt w wyborach regionalnych. W Meklemburgii-Pomorzu Przednim według sondaży powyborczych Alternatywa dla Niemiec zajęła pierwsze miejsce z 37 proc., tuż przed socjaldemokratami z 35,5 proc. CDU spadła do 5,5 proc., co było najgorszym powojennym wynikiem partii w kraju związkowym. W Berlinie prowadziła Die Linke z 24,5 proc., przed CDU z 20 proc. i AfD z 16 proc. Stolica najpewniej stanie teraz przed skomplikowanymi negocjacjami koalicyjnymi.

Liderzy i przegrani regionalnych sondaży exit poll w Niemczech% głosów
  • MV AfD37
  • MV SPD35,5
  • MV CDU5,5
  • Berlin Die Linke24,5
  • Berlin CDU20
  • Berlin AfD16

Te liczby bolą, bo uderzają w kanclerza, który już nie ma zaufania opinii publicznej. Ostatnie sondaże dawały Friedrichowi Merzowi około 10 proc. poparcia, a słaby wynik CDU przyszedł po porażce w Saksonii-Anhalt wcześniej w tym miesiącu. Dla wyborców w północno-wschodnim landzie najważniejsze były koszty życia, świadczenia socjalne, migracja i przystępne ceny. To dokładnie te tematy, w których rządząca koalicja CDU/CSU i SPD nie potrafiła mówić ani przekonująco, ani jednym głosem.

Wynik w Berlinie mówi co innego, ale uderza w tego samego człowieka. Prowadzenie Die Linke wskazuje na frustrację z powodu sposobu rządzenia miastem i presji na rynku mieszkaniowym, a wzrost poparcia dla AfD w obu głosowaniach potwierdza, że głos protestu okrzepł w różnych politycznych realiach. Regionalne rozmowy koalicyjne mogą na razie przykryć napięcie, lecz wniosek dla polityki federalnej jest już jasny: Friedrich Merz ma problem z arytmetyką rządzenia, a także z umiejętnością słuchania. Jego kanclerstwo nie wali się w jedną noc, ale jest przeceniane land po landzie.

Na podstawie relacji: ZEIT ONLINE, RP Online, Handelsblatt, tagesschau.de, Der Tagesspiegel, N-tv

3Dyplomacja

Arktyczny pakt hamuje grenlandzkie ciągoty Trumpa

Ciąg dalszy z porannego wydania.

Stany Zjednoczone, Dania i Grenlandia zaczęły łagodzić spór o suwerenność. Uzgodniły trójstronny arktyczny pakt bezpieczeństwa. Umowa daje Waszyngtonowi stałą rolę w koordynacji obrony wyspy i uniemożliwia wrogim mocarstwom, głównie Rosji i Chinom, budowę baz oraz wrażliwe inwestycje bez zgody USA. Duńscy i grenlandzcy urzędnicy zapowiedzieli, że traktat zostanie podpisany podczas Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Donald Trump przedstawiał go zaś jako bezterminowy i bez kosztów dla Stanów Zjednoczonych.

Kompromis ma znaczenie, bo spór pachnący aneksją przerabia na kontrolowany układ bezpieczeństwa. Dania zachowuje suwerenność, Grenlandia zachowuje formalne prawo do samostanowienia, a Waszyngton zyskuje mocniejszy przyczółek w Arktyce. Topniejący lód otwiera szlaki morskie, a Rosja reaktywuje północną infrastrukturę wojskową. Emmanuel Macron przyjął porozumienie z zadowoleniem podczas wizyty w Saint-Pierre i Miquelon, niewielkim francuskim terytorium na północnym Atlantyku, niedaleko Kanady. Wykorzystał też tę okazję, by przypomnieć Waszyngtonowi, że zamorska suwerenność nie jest bazgrołem na mapie z mediów społecznościowych.

Macron ujął to dyplomatycznie, ale przekaz dotarł.

„Po prostu odnotowuję, że duńska suwerenność jest respektowana, że prawo międzynarodowe jest respektowane i że właśnie tego się domagaliśmy. To więc dobra rzecz.”

Emmanuel Macron

Arktyka nie jest już zamarzniętym skrajem polityki. Staje się miejscem, w którym sojusznicy twardo negocjują, bo boją się przyjaciół niemal tak samo jak rywali.

Na podstawie relacji: AP NEWS, Adnkronos, Le Monde.fr, Frankfurter Allgemeine, Focus, Deutsche Welle

4Migracje

Kryzys w Ceucie obciąża politykę Hiszpanii na kontynencie

Nowe

Kryzys migracyjny w Ceucie przerodził się w kryzys porządku publicznego i ochrony dzieci. Pięćdziesiąt dni po masowym przekroczeniu granicy z 30 lipca w hiszpańskiej enklawie liczącej 83 000 mieszkańców pozostaje ponad 10 000 migrantów. W oficjalnych ośrodkach jest 8300 osób, a około 4000 śpi w prowizorycznych obozach. Prokuratura wszczęła dochodzenie po tym, jak nieletnie migrantki zgłosiły pobicia, zastraszanie, zaniedbania medyczne i groźby w tymczasowych schroniskach. Ponad 1000 małoletnich nadal śpi pod gołym niebem albo czeka na formalną identyfikację.

Tysiące mieszkańców ruszyły potem w stronę przejścia granicznego Tarajal, żądając silniejszej ochrony i broniąc hiszpańskiej suwerenności. Protest odbył się po tym, jak potwierdzono, że pływająca zapora morska przy falochronie pękła w czasie załamania pogody. Osłabiło to zabezpieczenie wprowadzone po masowym przekroczeniu granicy. W okrzykach atakowano Pedra Sáncheza, Fernanda Grande-Marlaskę i delegata rządu w Ceucie. Głębszy spór dotyczy jednak lokalnego przeciążenia i niechęci Hiszpanii kontynentalnej: kilka wspólnot autonomicznych sprzeciwiło się przyjmowaniu małoletnich bez opieki mimo ustawowego systemu kwotowego.

Lokalne władze odrzucają pomysł, by Ceuta stała się stałym miejscem przetrzymywania. Alfonso Conejo powiedział, że miasto nie może udźwignąć takiej roli.

„Ceuta to Hiszpania, a hiszpańskie miasto nie może stać się makrocentrum czasowego pobytu, bo poza tym, że nie byłoby to wykonalne, wywołałoby pewien efekt przyciągania, a to nie jest polityka, jaką musi prowadzić poważne państwo.”

Alfonso Conejo

Ceuta stała się najmniejszym testem granicznym Hiszpanii i jej najgłośniejszym lustrem, pokazując, jak szybko pęka polityka migracyjna, gdy każdy szczebel władzy wskazuje na inny.

Na podstawie relacji: El Confidencial, 20 minutos, EL MUNDO, LaSexta, RTVE.es, europa press

5Energia i handel

Szok paliwowy rozdziela Paryż i Berlin

Nowe

Francja i Niemcy różnie reagują na tę samą presję cenową przy dystrybutorach. W niedzielę rano średnia cena oleju napędowego we Francji osiągnęła rekordowe 2,4097 euro za litr. Prawie 700 stacji sprzedawało go powyżej 2,50 euro, a część zbliżała się do 3 euro. Drożała też benzyna: SP95-E10 przekroczyła 2,17 euro, a SP98 2,28 euro. Zakłócenia dostaw związane z wojną w Iranie podbiły ceny gotowych paliw.

Średnie ceny na francuskich stacjach w niedzielny poranekeuro za litr
  • Olej napędowy2,41
  • SP95-E102,17
  • SP982,28

Paryż na razie składa zapowiedzi, nie daje ulgi. W czwartek rybacy zablokowali śródziemnomorskie bazy paliwowe, w sobotę odbyły się większe protesty przeciw kosztom życia, a ministrowie mają rozważyć pomoc, w tym zmiany w dodatku 100 euro miesięcznie dla osób dojeżdżających z daleka do pracy. Berlin zadziałał szybciej. Zatwierdził pakiet wart 2,5 mld euro, który od października do grudnia obniża podatki od paliw o 14 centów za litr, a po uwzględnieniu VAT o 17 centów.

Niemiecka minister gospodarki Katherina Reiche przedstawiała decyzję jako natychmiastową ulgę.

„Działamy, ponieważ obywatele i firmy potrzebują teraz konkretnej ulgi.”

Katherina Reiche

Ekonomiści ostrzegali, że szerokie rabaty na paliwo pomagają także zamożniejszym kierowcom i mogą powiększać marże koncernów naftowych. Organizacje konsumenckie przekonywały zaś, że uboższe gospodarstwa domowe potrzebują lepiej ukierunkowanej pomocy przed zimą. Francja boi się gniewu ulicy, Niemcy boją się benzyny po trzy euro. Polityka jest lokalna, ale lekcja kontynentalna: wysokie ceny paliw nadal robią ze strategii energetycznej panikę przy dystrybutorze.

Na podstawie relacji: La Libre.be, BFMTV, Le Figaro.fr, Franceinfo

To całe wydanie.

Wszystkie wydania

Pollar czytają wszyscy za darmo. Płacą za to członkowie.

Członkowie płacą za serwery w Niemczech i za modele AI, które porządkują, streszczają i tłumaczą materiały europejskich redakcji.

Dołącz

Jak powstaje Brief