Rosja atakuje Kijów, wysłannicy szukają kruchej przerwy
Nowe
Rosyjski dron uderzył w siedzibę Służby Bezpieczeństwa Ukrainy przy ulicy Wołodymyrskiej w centrum Kijowa, naprzeciw wpisanego na listę UNESCO kompleksu Soboru Sofijskiego. Ukraińscy urzędnicy podali, że dron trafił w część biurową pełniącego obowiązki szefa SBU Ołeksandra Pokłada, którego nie było na miejscu. Władze Kijowa poinformowały o dziewięciu rannych w okolicznej dzielnicy. Atak w biały dzień zwrócił uwagę, bo budynki administracji centralnej w Kijowie rzadko ponosiły bezpośrednie szkody podczas ponad czterech lat wojny.
Prezydent Wołodymyr Zełenski po rozmowie z Pokładem nakazał odpowiedź, ale zaproponował też wstrzymanie ukraińskich ataków dronowych i lotniczych na terytorium Rosji podczas wizyty amerykańskich wysłanników Steve’a Witkoffa i Jareda Kushnera. Obaj mają najpierw pojechać do Moskwy, a potem do Kijowa z propozycją Donalda Trumpa. Ukraina oświadczyła, że oczekuje od Rosji wzajemnego wstrzymania ataków na czas rozmów. Rosyjskie ministerstwo obrony podało tymczasem, że jego siły uderzyły w jednostki w pobliżu Czornomorska i Odessy. Walki trwały też na innych odcinkach frontu.
„Z naszej strony nie będzie ataków powietrznych, a Rosja musi również zagwarantować, na zasadzie wzajemności, przerwę w atakach powietrznych przez cały czas potrzebny do przeprowadzenia rozmów i załatwienia kwestii logistycznych związanych z tą amerykańską wizytą.”
Atak wtłacza dyplomatyczny kalendarz w surowszy test: jeśli negocjatorzy nie potrafią zapewnić ciszy na własną podróż, szersze zawieszenie broni będzie wyglądało jak papier położony na odłamkach.
Na podstawie relacji: TheJournal.ie, tagesschau.de, newsORF.at, Handelsblatt, N-tv, Il Fatto Quotidiano