Rosja uderza w Krzywy Róg, Europa szuka sieci sabotażu
Ciąg dalszy z wczorajszego wieczoru.
Siły rosyjskie przeprowadziły atak dronami w dwóch falach na centrum handlowe w Krzywym Rogu. Zginęło co najmniej 14 osób, a co najmniej 103 zostały ranne, podali ukraińscy urzędnicy. Drugi dron uderzył około 30 minut po pierwszym, gdy ekipy ratunkowe ewakuowały rannych i gasiły pożary. Ukraina uznała taki przebieg ataku za próbę uderzenia i w ratowników, i w klientów.
- Zabici14
- Ranni103
- Ciężko ranni21
- Ranne dzieci6
Wołodymyr Zełenski, który dorastał w Krzywym Rogu, potępił atak na rodzinne miasto i wezwał do wywarcia presji na Moskwę. Uderzenie nastąpiło po śmiercionośnym ostrzale Kijowa i serii ataków, które nadwerężyły ukraińskie zapasy rakiet przechwytujących do systemów Patriot. Siły ukraińskie odpowiadały atakami na rosyjską infrastrukturę naftową i linie zaopatrzenia.
„Takie ataki to nic innego jak akty terrorystyczne.”
Tymczasem w Niemczech trwało dochodzenie w sprawie składu broni znalezionego w lesie w Brandenburgii. Funkcjonariusze wywiadu odkryli tam dwa pistolety i amunicję, unieszkodliwili broń i przez miesiące obserwowali miejsce. Prokuratura federalna traktuje sprawę jako podejrzenie działalności obcej agentury powiązanej z agentem zatrzymanym w Rumunii. Niemieccy urzędnicy podejrzewają, że rosyjski wywiad szukał narzędzi do zabójstw na zlecenie lub sabotażu w Europie.
Alexander Dobrindt powiedział, że odkrycie pokazało, pod jaką presją są niemieckie służby bezpieczeństwa. Niebezpieczeństwo polega na tym, że wojna Moskwy sprawdza dziś nie tylko ukraińską obronę powietrzną, lecz także zdolność Europy do wykrywania sabotażu, zanim eksplozja zamieni go w politykę.
Na podstawie relacji: AP NEWS, N-tv, Deutsche Welle, Wirtschafts Woche, DIE WELT, Der Tagesspiegel