
Żurek atakuje Nawrockiego za podatek od zysków nadzwyczajnych i prezydencki styl
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zadrwił z prezydenta Karola Nawrockiego po tym, jak głowa państwa podpisała ustawę o 60-procentowym podatku od zysków nadzwyczajnych w sektorze paliwowym i skierowała ją do Trybunału Konstytucyjnego.
Podpis prezydenta i podatek od zysków nadzwyczajnych
Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę wprowadzającą 60-procentowy podatek od nadmiarowych zysków ze sprzedaży paliw płynnych w czwartkowym orędziu 1 października 2026 r. Podatek obejmuje dochody wygenerowane od 1 marca 2026 r. do 31 marca 2027 r. i stanowi główne źródło finansowania rządowego pakietu wsparcia Ceny Paliw Niższe (CPN). Nawrocki jednocześnie skierował ustawę do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej, co pozwala przepisom wejść w życie natychmiast podczas badania ich zgodności z konstytucją. Politycy prawicy skrytykowali ustawę, a współprzewodniczący Konfederacji Sławomir Mentzen określił podpis prezydenta mianem podwyżki podatków.
Reakcja ministra sprawiedliwości w radiu
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek odniósł się do decyzji prezydenta w piątek rano, 2 października 2026 r., podczas wywiadu w TOK FM z prowadzącym Jackiem Żakowskim. Żurek stwierdził, że spodziewał się kolejnego weta prezydenckiego i z zadowoleniem przyjął podpis, ponieważ obywatele otrzymają wsparcie finansowe. Minister oskarżył jednak Nawrockiego o hipokryzję i mijanie się z prawdą podczas orędzia, opisując głowę państwa jako wyjątkowo chaotyczną i pobudzoną przed kamerami.
Wczoraj chyba pierwszy raz widziałem prezydenta tak zagubionego. Takie odniosłem wrażenie, bo o ile w różnych wystąpieniach był arogancki, butny i krzyczał tym swoim podniesionym głosem, może ten snusiarz dał mu wczoraj mniej snusu, ale czuję, że był trochę inny, czyli taki roztrzęsiony.
Kryzys energetyczny i retoryka polityczna
Żurek opisał podpisanie ustawy jako zdarzenie odosobnione, dodając, że nie spodziewa się pozytywnych rozstrzygnięć dla przyszłych rządowych ustaw oczekujących na decyzję prezydenta. Minister stwierdził, że Nawrocki działał pod presją społeczną dotyczącą wysokich cen paliw oraz kryzysu energetycznego związanego z działaniami zbrojnymi w Zatoce Perskiej. Żurek argumentował, że obywatele rozumieją warunki rynku międzynarodowego wywołane konfliktem Donalda Trumpa z Iranem, krytykując prezydenta za przerzucanie odpowiedzialności na Donalda Tuska. Stwierdził, że doradcy prezydenta zauważyli gwałtowny spadek sondaży, co skłoniło Żakowskiego do wtrącenia, że spadek ten nie jest jeszcze załamaniem.
Wyniki sondaży dla prezydentury
Ostatnie badania odzwierciedlają niewielkie spadki nastrojów społecznych wobec prezydentury.
- Pozytywna ocena Pollster
- 44 %
- Zaufanie IBRiS
- 47.1 %
Sondaż Instytutu Badań Pollster przeprowadzony dla Super Expressu wykazał, że 44% respondentów ocenia Nawrockiego pozytywnie, co stanowi spadek o 3 punkty procentowe w porównaniu z poprzednim badaniem. Z kolei sondaż IBRiS dla Onetu odnotował zaufanie do Nawrockiego na poziomie 47,1%, co utrzymało jego pozycję na szczycie rankingu zaufania mimo niewielkiego spadku o kilka punktów procentowych.
List żelazny dla Marcina Romanowskiego
Dyskusja w TOK FM zeszła również na temat wydania listu żelaznego dla Marcina Romanowskiego, poszukiwanego polityka Prawa i Sprawiedliwości (PiS). Żurek stwierdził, że polskie organy aktywnie dążą do powrotu Romanowskiego, aby stanął przed prokuratorami, podkreślając, że resort sprawiedliwości nie sprzeciwia się jego powrotowi. Minister wyjaśnił, że osoby z powiązaniami instytucjonalnymi w kościele mogą ukrywać się w różnych międzynarodowych lokalizacjach, co utrudnia ujęcie. Gdy Żakowski wyraził wątpliwość, czy grupa poszukiwawcza tzw. łowców cieni zdoła znaleźć Romanowskiego w Naddniestrzu, Żurek stanął w obronie wyspecjalizowanej jednostki i odmówił zakładania się o ich operacyjną skuteczność.

