
Gwiazdy tenisa ograniczą kontakt z mediami na Wimbledonie w proteście przeciwko wysokości nagród, kontynuując akcję z French Open
Czołowi tenisiści, w tym Aryna Sabalenka i Jannik Sinner, ograniczą wystąpienia prasowe do 15 minut na mecz w pierwszym tygodniu Wimbledonu, przedłużając protest dotyczący udziału przychodów z Wielkiego Szlema przeznaczanych na nagrody pieniężne.
Protest rozszerza się na Wimbledon
Po przetestowaniu podobnej akcji na French Open, grupa czołowych zawodników poinformowała organizatorów Wimbledonu, że ograniczą wywiady w dniu medialnym przed turniejem oraz konferencje prasowe po meczach w pierwszym tygodniu turnieju. Limit 15 minut bezpośrednio odzwierciedla procent przychodów, jaki All England Club obecnie przeznacza na nagrody pieniężne, który według zawodników wynosi nieco poniżej 15%. Sobota, 27 czerwca, to tradycyjny dzień medialny przed mistrzostwami, a ograniczenie będzie dotyczyć większości zawodników z pierwszej dziesiątki, w tym liderek i liderów światowego rankingu – Aryny Sabalenki i Jannika Sinnera, obrońcy tytułu wśród mężczyzn.
- Zawodnicy rozpoczynają ruch protestacyjny domagający się większego udziału w przychodach z Wielkiego Szlema
- Na French Open czołowi zawodnicy ograniczają dzień medialny przed turniejem do 15 minut
- Wimbledon ogłasza rekordowy 20% wzrost nagród do 64,2 miliona funtów
- Przedstawiciele zawodników informują Wimbledon, że bojkot rozszerzy się na pierwszy tydzień mistrzostw
- Tradycyjny dzień medialny przed Wimbledonem; zawodnicy ograniczają wystąpienia do 15 minut
- Wimbledon się rozpoczyna; konferencje prasowe po meczach ograniczone do 15 minut przez cały pierwszy tydzień
Nagrody pieniężne a luka w przychodach
Wimbledon ogłosił 11 czerwca 20% wzrost rok do roku, podnosząc łączną pulę nagród do rekordowych 64,2 miliona funtów (74,4 miliona euro), co jest największym jednorocznym wzrostem w historii turnieju. Mistrzowie singla otrzymają po 3,6 miliona funtów, a przegrani w pierwszej rundzie – 80 000 funtów. Mimo podwyżki udział zawodników w prognozowanych przychodach wynosi 14,4%, nieznacznie więcej niż 14,3% wypłacane na Roland Garros, ale wciąż poniżej 14,9%, jakie turniej wypłacał dziesięć lat temu. Przedstawiciele zawodników, w tym były szef WTA Larry Scott, apelowali do organizatorów Wielkiego Szlema o zobowiązanie się do minimum 16% w 2026 roku, podczas gdy hiszpańskojęzyczne raporty odnotowują długoterminowe żądanie osiągnięcia 22% do 2030 roku.
- Roland Garros 2026
- 14.3 %
- Wimbledon 2026
- 14.4 %
- Wimbledon 2016
- 14.9 %
- Żądanie zawodników (2026)
- 16 %
Wimbledon odpowiada z rozczarowaniem
All England Lawn Tennis Club oświadczył, że jest „zaskoczony i rozczarowany” groźbą bojkotu, podkreślając, że zawodnicy są „w centrum wszystkich naszych decyzji”. Przewodnicząca Debbie Jevans, która spotkała się z Scottem podczas French Open, podkreśliła, że klub jest organizacją non-profit, która 90% swoich nadwyżek przeznacza na brytyjski tenis i inwestuje dużo w infrastrukturę dla zawodników.
Ustalanie nagród pieniężnych na podstawie przychodów nie ma sensu. Jesteśmy organizacją non-profit i bardzo różnimy się od turniejów Masters 1000.
Komentator BBC Andrew Castle nazwał protest „głuchym” podczas relacji z kwalifikacji Wimbledonu.
Solidarność zawodników i walka o sprawiedliwość
Wypowiadając się na French Open, Sabalenka argumentowała, że kampania nie dotyczy gwiazd. Iga Swiatek, Coco Gauff i Taylor Fritz również wzięli udział w paryskiej akcji, choć Novak Djokovic nie. Sinner wcześniej opisał tę kwestię jako kwestię „szacunku”. Mistrzyni French Open Mirra Andreeva przekroczyła limit 15 minut podczas swoich wystąpień prasowych w Paryżu, co pokazuje, że przestrzeganie nie jest jednolite.
Chodzi o zawodników niżej sklasyfikowanych, którzy mają trudności, o zawodników wracających po kontuzjach, o następne pokolenie. Czuję, że muszę stanąć i walczyć za tych zawodników.
Wiecie, jak bardzo was szanujemy. To nie przeciwko wam, po prostu staramy się walczyć o sprawiedliwszy procent.
Czego się spodziewać, gdy gra się rozpocznie
Mistrzostwa rozpoczynają się w poniedziałek, 29 czerwca, i potrwają do 12 lipca. Bojkot medialny ma trwać przez cały pierwszy tydzień. Oświadczenie zawodników opublikowane 24 czerwca przyznało, że „20% wzrost jest mile widziany”, ale podkreśliło, że kwestie strukturalne pozostają nierozwiązane. Nie zaplanowano jeszcze żadnych oficjalnych rozmów, ale akcja zapowiada napięty początek najstarszego turnieju wielkoszlemowego.


