
Jedna osoba nie żyje, jedna zaginiona po zawaleniu się klifu w pobliżu plaży w Biarritz podczas fali upałów we Francji
W środę wieczorem duża część klifu osunęła się do morza na plaży Miramar w Biarritz we Francji, zabijając jedną nurkinię i pozostawiając drugą zaginioną, podczas gdy w pobliżu kąpały się tłumy w czasie fali upałów.
Co się wydarzyło
Około 20:20 w środę 24 czerwca fragment klifu o powierzchni około 2000 m² oderwał się i runął do wody w pobliżu plaży Miramar oraz latarni morskiej w Biarritz, popularnym nadmorskim kurorcie w południowo-zachodniej Francji. Zawalenie nastąpiło w rejonie pełnym pływaków, paddleboardzistów i osób uprawiających snorkeling, przyciągniętych falą upałów i odpływem. Prefektura Pireneje Atlantyckie poinformowała, że przyczyna zawalenia nie jest jeszcze znana.
Według wstępnych informacji trzech lokalnych nurków przebywało w rejonie u podnóża klifu, gdy doszło do zawalenia. Dwóch z nurków jest obecnie zasypanych gruzem.
- Sekcja klifu o powierzchni 2000 m² zapada się do morza w pobliżu plaży Miramar i latarni morskiej w Biarritz.
- Służby ratunkowe zostają zaalarmowane; strażacy, specjaliści nurkowie i helikopter żandarmerii zostają wysłani na miejsce.
- Ciało nurkini zostaje wydobyte; poszukiwania drugiej zaginionej nurkini wciąż trwają.
Ofiary i akcja ratunkowa
Służby ratunkowe wydobyły z wody w środę wieczorem ciało kobiety. Jeden z nurków wciąż jest zaginiony i przypuszcza się, że nadal znajduje się pod gruzami. Trzeciego nurka wyciągnięto z wody bez obrażeń fizycznych, ale w stanie silnego szoku, i otoczono opieką. Zespoły ratownicze, w tym strażacy, specjaliści od środowiska niebezpiecznego, policyjni nurkowie oraz helikopter żandarmerii, prowadziły poszukiwania do nocy. Burmistrz Biarritz, Serge Blanco (były gwiazdor francuskiego rugby wybrany w marcu), odwiedził miejsce zdarzenia, a prefektura ogłosiła zamknięcie tego obszaru do odwołania.
Relacje świadków
Kilku plażowiczów było świadkami zawalenia. Jeden z nich, zidentyfikowany tylko jako Paul, lat 30, opisał przebieg wydarzeń dziennikowi Sud Ouest:
Pływaliśmy, w pobliżu klifu były osoby na deskach SUP i uprawiające snorkeling. Potem usłyszeliśmy głośny huk i zobaczyliśmy, jak cała ściana klifu ześlizguje się i wpada do wody. Facet z boją wydostał się i powiedział, że było wokół niego dwoje ludzi i już ich nie widzi. Wiele osób pływało, ponieważ był odpływ.
Dwie nastolatki powiedziały tej samej gazecie, że hałas był „naprawdę imponujący, jak grzmot”, a po nim nastąpiła duża fala.
Tło upałów
Środa była szczytem fali upałów w południowo-zachodniej Francji, z temperaturami znacznie powyżej norm sezonowych. Tysiące mieszkańców i turystów przybyło na wybrzeże, aby się ochłodzić, co sprawiło, że wody pod klifami Miramar były wyjątkowo zatłoczone. Połączenie odpływu, który odsłonił więcej podstawy klifu, i intensywnego upału zostało wskazane przez władze i świadków jako czynnik wpływający na liczbę osób w wodzie w momencie osuwiska.


