
Tajfun Dolphin uderza w Chiny, ponad milion osób ewakuowanych
Tajfun Dolphin, najsilniejszy sztorm w Chinach w tym roku, dotarł do prowincji Zhejiang z wiatrem przekraczającym 150 km/h. Żywioł zalał ulice Szanghaju i zmusił ponad milion osób do opuszczenia domów w całych wschodnich Chinach.
Uderzenie w ląd i skutki
Tajfun Dolphin uderzył we wschodnie wybrzeże Chin w niedzielę wieczorem, docierając do prowincji Zhejiang z wiatrem o prędkości 151 km/h. Włoskie agencje prasowe podały, że pierwsze uderzenie nastąpiło w pobliżu Yuhuan w Zhejiang, a około godzinę później drugie w okolicach Wenzhou. Był to 13. tajfun, który dotarł do kraju w tym roku i najsilniejszy, jaki nawiedził Chiny w 2026 r. Dolphin przebył około 6000 km przez Morze Wschodniochińskie, przynosząc wcześniej ulewne deszcze na Tajwanie, w Japonii i na Filipinach. Chińscy meteorolodzy przewidywali, że sztorm utrzyma się przez ponad 15 dni, czyli około trzy razy dłużej niż przeciętny tajfun. Ostatnim porównywalnym sztormem był Doksuri w 2023 r., który zabił 107 osób.
Ewakuacje i powodzie
Władze ewakuowały ponad milion osób z obszarów wysokiego ryzyka we wschodnich Chinach. Tylko w samym Szanghaju przeniesiono 215 600 osób ze stref zagrożenia, co znacznie przekroczyło wstępne szacunki wynoszące 30 300. Prowincja Fujian ewakuowała prawie 168 000 osób, a ponad 390 000 zostało prewencyjnie przesiedlonych w Taizhou. Łącznie przed nadejściem sztormu zmuszono do relokacji co najmniej 760 000 osób. Stacja meteorologiczna w centrum Szanghaju odnotowała prawie 313 mm opadów w ciągu 24 godzin do poniedziałku rano, co jest najwyższym wynikiem w ponad 150-letniej historii pomiarów. Inna stacja w mieście zmierzyła prawie 400 mm. Ulice w całym Szanghaju, drugim pod względem liczby ludności mieście Chin, zostały zalane, w tym okolice głównych centrów handlowych i zabytkowego budynku Wukang Mansion.
- Dolphin przynosi ulewne deszcze na północny Tajwan przed zbliżeniem się do Chin
- Dolphin dociera do prowincji Zhejiang z wiatrem o prędkości 151 km/h
- Około 1300 lotów odwołanych na lotniskach w Szanghaju
- Lotniska w Szanghaju odwołują ponad 900 kolejnych lotów; zawieszono linie metra i 115 pociągów
- Lotnisko w Ningbo wznawia operacje lotnicze
- Sztorm dociera do prowincji Hubei; wydano pomarańczowe ostrzeżenie przed opadami
Paraliż transportu
Lotniska Hongqiao i Pudong w Szanghaju odwołały w poniedziałek ponad 900 lotów, co stanowi około 40 procent zaplanowanych połączeń, po tym jak poprzedniego dnia odwołano około 1300 lotów, jak podaje Shanghai Airport Group. Transport publiczny w całym mieście, w tym linie metra i pociągi lokalne, został zawieszony. China Railway Chengdu Group wstrzymała 115 pociągów. Lotnisko w Ningbo w prowincji Zhejiang, około 150 km na południe od Szanghaju, ogłosiło wznowienie operacji lotniczych od poniedziałku w południe, ostrzegając jednak przed możliwymi opóźnieniami i odwołaniami. W Hangzhou, stolicy prowincji Zhejiang, władze tymczasowo zamknęły atrakcje turystyczne nad Jeziorem Zachodnim, świątynie, parki i muzea, z planowanym ponownym otwarciem we wtorek.
Sztorm przesuwa się w głąb lądu
Po osłabnięciu do poziomu sztormu tropikalnego, Dolphin przesuwał się na północny zachód z prędkością 15–20 km/h w stronę środkowych Chin. Narodowe Centrum Meteorologiczne utrzymało pomarańczowy alert, drugi najwyższy poziom, dla prowincji Hubei, gdzie na północnym zachodzie spodziewano się do 250 mm deszczu w ciągu 24 godzin. Władze w Xiangyang wydały żółty alert, wskazując na podwyższone ryzyko powodzi i osunięć ziemi. Niektóre obszary Hubei mogły odnotować opady sięgające 270 mm. Wpływ sztormu miał dotrzeć aż do Pekinu, gdzie prognozowano ulewne deszcze. Tymczasem południowe Chiny doświadczyły fali upałów z rekordowymi temperaturami w Hongkongu i Shenzhen, co chiński nadawca państwowy CCTV opisał jako efekt uboczny cyrkulacji tajfunu: obszary na zewnętrznej krawędzi sztormu otrzymały prądy zstępujące, które przyniosły bezchmurną, gorącą pogodę.
Bilans ofiar na Filipinach
Dolphin nie uderzył bezpośrednio w Filipiny, ale zintensyfikował sezonowe deszcze monsunowe w regionie północnej wyspy Luzon. Osunięcie ziemi w górskim mieście Baguio pogrzebało w niedzielę wieczorem trzy domy, zabijając 10 osób, których ciała odnaleziono podczas dwudniowej akcji ratunkowej. Trzy osoby zostały uratowane z obrażeniami i przewiezione do szpitala. Rządowe Biuro Obrony Cywilnej podało, że ofiary te zwiększyły bilans prawie tygodniowych ulewnych deszczy, powodzi i sztormu tropikalnego w północnym Luzon do 19 osób. Ponad milion ludzi ucierpiało z powodu ulewnych deszczy monsunowych i powodzi, w tym około 98 000 osób, które zostały wysiedlone.

