Prezydent Polski Nawrocki twierdzi, że doszło do próby otrucia podczas kampanii w 2025 roku, były prezydent nazywa to bzdurą
Karol Nawrocki twierdzi, że podczas ubiegłorocznej kampanii prezydenckiej doznał nagłej, gwałtownej choroby, sugerując możliwe otrucie. Aleksander Kwaśniewski nazywa tę historię "bzdura" i pyta, dlaczego ujawnia się ją dopiero teraz.
Rzekomy incydent
Polski prezydent Karol Nawrocki w zbliżającej się książkowej rozmowie z historykiem Andrzejem Nowakiem opisuje przerażający epizod z kampanii wyborczej 2025 roku. 15 maja 2025 roku, po wiecu w Ząbkowicach Śląskich, nagle poczuł się bardzo źle.
Kończę mówić i nagle czuję, że dzieje się ze mną coś bardzo złego. Nagłe osłabienie, jakbym dostał cios w szczękę. Jakby ktoś nagle wyłączył moje ciało.
Nawrocki twierdzi, że stracił przytomność w autobusie kampanijnym, a obudził się, by stwierdzić, że jego ubranie i pojazd są zalane wymiocinami. Opisuje niekontrolowane wymioty, które współpracownicy porównali do sceny z Egzorcysty. Incydent, przemilczany do tej pory, przez niektórych traktowany jest jako możliwa próba otrucia.
Polityczna burza
To ujawnienie podzieliło scenę polityczną. Były premier Mateusz Morawiecki z rządzącego Prawa i Sprawiedliwości uznał Nawrockiego za "wroga numer jeden podczas kampanii" i nazwał rzekomy atak prawdopodobnym. Poseł centroprawicowej Koalicji Obywatelskiej Patryk Jaskulski odrzucił całą sprawę jako "teatr" i stwierdził, że otoczenie Nawrockiego "przesadziło" z historią.
Gdyby to było tak poważne, potrzebowalibyśmy jakiejś dokumentacji medycznej pokazującej, co się stało. Jak widać, jeśli ktoś chciał go otruć, to nie był to udany atak. Moim zdaniem to wszystko bzdura i nie warto się tym przejmować.
Kpiny mediów
Dziennikarz Onetu Andrzej Stankiewicz wyśmiał tę historię, sarkastycznie przedstawiając Nawrockiego jako niezniszczalnego. Porównał przetrwanie prezydenta ze śmiercią Lecha Kaczyńskiego w katastrofie smoleńskiej w 2010 roku, sugerując, że opowieść jest samouwielbieniem.
Autor zmienia ton
Prof. Andrzej Nowak, który przeprowadził wywiad książkowy, początkowo mówił o próbie "otrucia, po prostu otrucia" Nawrockiego. Kilka dni później zasugerował inny motyw.
Chodziło o zdyskredytowanie go, myślę, że nie o zabicie, choć trudno mi to zbadać – odpowiednie władze powinny się tym zająć.
Nowak spekuluje, że celem mogło być podrzucenie historii o używaniu snusu (saszetek nikotynowych), co później stało się tematem kampanii.
Oficjalne śledztwo
Mimo sceptycyzmu Prokuratura Rejonowa w Świdnicy wszczęła z urzędu dochodzenie w sprawie narażenia prezydenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Książka "Skąd się wziął Karol Nawrocki" ma ukazać się 8 lipca.
- Nawrocki zapada na zdrowiu w Ząbkowicach Śląskich, traci przytomność i gwałtownie wymiotuje.
- Fragmenty książki "Skąd się wziął Karol Nawrocki" pojawiają się w internecie.
- Kwaśniewski nazywa zarzut otrucia bzdurą w TVN24.
- Prokuratura w Świdnicy wszczyna śledztwo; Stankiewicz publikuje kpiący artykuł.
- Data premiery książki.


