
Belgia odrabia stratę 2:0, pokonuje Senegal 3:2 po dogrywce i awansuje do 1/8 finału MŚ
Dwa gole w ostatnich pięciu minutach regulaminowego czasu gry wymusiły dogrywkę, a Youri Tielemans wykorzystał rzut karny w 125. minucie, dopełniając zwycięstwa 3:2 nad Senegalem w Seattle.
Powrót
Przez 85 minut Senegal kontrolował mecz 1/16 finału na Lumen Field, prowadząc 2:0 po bramkach Habiba Diarry (25. minuta) i Ismaïli Sarra (51. minuta). Belgia była gorsza, a sprzeczka między kapitanem Youri Tielemansem a skrzydłowym Leandro Trossardem podczas przerwy na nawodnienie w drugiej połowie oddawała frustrację zespołu. Następnie Romelu Lukaku, który wszedł z ławki na drugą połowę, w 86. minucie zamienił na gola dośrodkowanie Thomasa Meuniera. Zaledwie 160 sekund później Tielemans głową skierował piłkę po dośrodkowaniu Trossarda, wyrównując na 2:2 i wymuszając dogrywkę.
- 25. minuta: Habib Diarra zdobywa bramkę dla Senegalu (1:0)
- 51. minuta: Ismaïla Sarr podwaja prowadzenie Senegalu (2:0)
- Przerwa na nawodnienie w drugiej połowie: kłótnia Tielemansa z Trossardem, rozdzieleni przez kolegów
- 86. minuta: Romelu Lukaku zdobywa bramkę kontaktową dla Belgii (2:1)
- 89. minuta: Youri Tielemans głową wyrównuje (2:2)
- 125. minuta (120+5): Tielemans wykorzystuje rzut karny po analizie VAR (3:2)
Rozpacz Senegalu
Lwy Terangi były o kilka minut od zostania drugą afrykańską drużyną w 1/8 finału, po Maroku, które awansowało po rzutach karnych przeciwko Holandii. Zamiast tego doznały załamania, które obrońca Krépin Diatta nazwał porażką ich misji. Pomocnik Habib Diarra powiedział, że zespół jest zdruzgotany: „Mieliśmy dobrą pierwszą połowę, ale to nie wystarczyło. Mecz trwa 90 minut i jesteśmy zdruzgotani". Trener Pape Thiaw określił wynik jako okrutny, dostrzegając podobieństwa do styczniowego finału Pucharu Narodów Afryki, gdzie Senegal również przegrał po kontrowersyjnym karnym po analizie VAR.
Jesteśmy rozczarowani. Mieliśmy dobrą pierwszą połowę, ale to nie wystarczyło. Mecz trwa 90 minut i jesteśmy zdruzgotani. To bardzo ciężkie. Nie wiem, co powiedzieć. Kiedy jesteś na boisku, musisz dać z siebie wszystko, a my tego nie zrobiliśmy. Możemy winić tylko siebie.
Reakcja Belgii
Trener Rudi Garcia nazwał to zwycięstwo „remontadą", nawiązując do słynnego powrotu Barcelony w Lidze Mistrzów w 2017 roku. Powiedział, że kłótnia między Tielemansem a Trossardem była pozytywnym sygnałem żywiołowego zespołu, który desperacko chce wygrywać. Resztki złotego pokolenia Belgii, w tym Lukaku, Kevin De Bruyne i Thibaut Courtois, wygrały tylko jeden mecz pucharowy na dużej imprezie od czasu MŚ 2018. Garcia stwierdził, że ten scenariusz może wzmocnić i scalić zespół.
Piłka nożna to emocje, dziś wieczorem mieliśmy ich mnóstwo. Kiedy przegrywasz 2:0 w 83. minucie, nigdy nie jest łatwo wrócić i wygrać mecz. Ale to powiedziałem zawodnikom podczas przerwy na nawodnienie: musieliśmy strzelić trzeciego gola w meczu, a potem wszystko jest możliwe.
Co dalej
Belgia zmierzy się ze zwycięzcą meczu Stany Zjednoczone – Bośnia i Hercegowina w 1/8 finału. Senegal, który awansował do fazy pucharowej jako jedna z najlepszych drużyn z trzeciego miejsca po porażkach z Francją i Norwegią oraz zwycięstwie nad Irakiem, wraca do domu. Diatta oddał Belgii uznanie za odwrócenie losów meczu, ale stwierdził, że Senegal nie powinien był na to pozwolić: „Musieliśmy wygrać ten mecz. W takich zaciętych meczach w polu karnym musimy dać z siebie wszystko i nie dawać im szansy."


