
Rynek pracy w Polsce przechodzi na „ciche zwolnienia” – liczba indywidualnych redukcji etatów wzrosła o 11%
Liczba rejestracji bezrobotnych z przyczyn leżących po stronie pracodawcy wzrosła o 11% w skali roku na początku 2026 r., osiągając prawie 163 tys., podczas gdy firmy preferują ukryte, indywidualne cięcia zamiast wielkoskalowych zwolnień grupowych.
Ciche zwolnienia zastępują masowe redukcje
Polska doświadcza fali ukrytych zwolnień, które ledwie rejestrowane są w oficjalnych statystykach zwolnień grupowych. W pierwszych czterech miesiącach 2026 r. blisko 163 tys. osób zarejestrowało się w urzędach pracy po zwolnieniu z przyczyn leżących po stronie pracodawcy, co oznacza wzrost o 11% w porównaniu z tym samym okresem rok wcześniej. Tendencję potwierdzają dane branży HR; według LHH liczba pracowników objętych programami outplacementowymi w ciągu pierwszych pięciu miesięcy roku była o 12% wyższa niż w analogicznym okresie 2025 r., który sam w sobie był rokiem rekordowym.
Mimo że obecnie jest mniej dużych zwolnień grupowych, wzrosła liczba indywidualnych redukcji etatów, które nie są tak widoczne w statystykach.
Anna Tietianiec, ekspertka rynku pracy z agencji Manpower, potwierdziła równoległy wzrost liczby aktywnych kandydatów wywodzących się z takich punktowych zwolnień. Ta zmiana przekształca krajobraz: zamiast głośnych ogłoszeń o zwolnieniach setek pracowników naraz, pracodawcy po cichu redukują pojedyncze stanowiska lub małe zespoły w różnych działach.
Co napędza cięcia
Głównymi przyczynami redukcji, jak podali analitycy dziennikowi Rzeczpospolita, są presja kosztowa, optymalizacja procesów oraz słabszy klimat gospodarczy w niektórych sektorach. Automatyzacja i sztuczna inteligencja zaczynają odgrywać rolę, choć ekonomiści podkreślają, że nie są jeszcze dominującą przyczyną.
- 2025 (sty–kwi)
- 146847
- 2026 (sty–kwi)
- 163000
Kto odczuwa skutki
Doświadczeni specjaliści i menedżerowie z długim stażem i wyższymi pensjami ponoszą największe konsekwencje. Z tych samych raportów wynika, że okres poszukiwania pracy znacznie się wydłużył: specjaliści potrzebują obecnie średnio około sześciu miesięcy na znalezienie nowego stanowiska, a menedżerowie mogą szukać nawet do roku.
Obserwujemy wyraźny wzrost liczby aktywnych kandydatów na rynku pracy, wynikający z indywidualnych, celowanych zwolnień.
Ten schemat wskazuje na strukturalną zmianę w polskich praktykach zatrudnienia. Firmy przeprowadzają ukryte redukcje zatrudnienia, które trudniej uchwycić w nagłówkach stóp bezrobocia, pozostawiając pracowników w średnim i starszym wieku oraz starszych stażem w wydłużonym okresie przejściowym między stanowiskami.


