
Wypadek w kopalni Ziemowit w Lędzinach. Górnik przetransportowany śmigłowcem do szpitala
41-letni górnik został przetransportowany śmigłowcem do szpitala w Katowicach po tym, jak na poziomie 650 metrów w kopalni Ziemowit w Lędzinach oderwał się blok węgla.
Prace podziemne w Lędzinach
Rankiem w sobotę, 3 października 2026 r., w kopalni węgla kamiennego Ziemowit w Lędzinach (województwo śląskie) doszło do poważnego wypadku. Zakład wchodzi w skład kopalni zespolonej KWK Piast-Ziemowit, należącej do Polskiej Grupy Górniczej. Do zdarzenia doszło około godziny 09:00 na poziomie 650 metrów pod ziemią. W tym czasie prowadzono prace w ścianie 927 w pokładzie 209, w sektorze między sekcjami obudowy zmechanizowanej nr 29 i 30. Zespół górników zabezpieczał ocios ściany przed planowanymi pracami remontowymi przy kombajnie ścianowym.
Incydent z oderwaniem się węgla
Podczas zabezpieczania ociosu od ściany oderwała się bryła węgla. Pomiary potwierdzone przez Polską Grupę Górniczą wykazały, że blok miał około 1,5 metra długości, 0,5 metra szerokości i 0,4 metra wysokości. Oderwany element uderzył 41-letniego górnika i przygniótł go do konstrukcji przenośnika ścianowego. Pracujący w pobliżu górnicy natychmiast uwolnili kolegę i udzielili mu pierwszej pomocy przed rozpoczęciem transportu na powierzchnię.
Transport na powierzchnię i akcja ratunkowa
Po udzieleniu pomocy na poziomie 650 metrów, ratownicy przetransportowali poszkodowanego szybem na powierzchnię. Tam przekazano go załodze Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Śmigłowiec przetransportował górnika do Górnośląskiego Centrum Medycznego w katowickiej dzielnicy Ochojec. Przedstawiciele spółki poinformowali, że górnik przez cały czas był przytomny.
Pracownikowi udzielono niezbędnej pomocy i przetransportowano go śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Katowicach-Ochojcu z podejrzeniem obrażeń wewnętrznych.
Stan zdrowia i postępowanie wyjaśniające
Poszkodowany ma 41 lat i pracuje w kopalni Ziemowit od 2017 roku. Pacjent trafił do szpitala z podejrzeniem obrażeń wewnętrznych, a szczegółowe wyniki badań i plan leczenia są w toku. Rzeczniczka Polskiej Grupy Górniczej, Ewa Grudniok, potwierdziła, że pracownik zachował przytomność na każdym etapie akcji ratunkowej.
Po transporcie poszkodowanego odpowiednie organy nadzoru górniczego oraz służby bezpieczeństwa rozpoczęły postępowanie wyjaśniające. Śledztwo ma ustalić dokładny przebieg zdarzeń, warunki pracy oraz czynniki techniczne, które doprowadziły do oderwania się bryły węgla podczas przygotowań do prac serwisowych.
- Na poziomie 650 metrów odrywa się blok węgla, przygniatając 41-letniego górnika do przenośnika.
- Koledzy udzielają pierwszej pomocy i transportują przytomnego pracownika na powierzchnię.
- Śmigłowiec LPR transportuje pacjenta do Górnośląskiego Centrum Medycznego w Ochojcu.


