
Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech: 12 ofiar śmiertelnych, kierowca zatrzymany
Autokar z polskimi pielgrzymami wracającymi z Medziugorie przewrócił się 16 sierpnia nad ranem na autostradzie M3 w pobliżu Mezőkeresztes. W wypadku zginęło 12 osób, a co najmniej 47 zostało rannych. Kierowca został zatrzymany w związku z podejrzeniem, że zasnął za kierownicą.
Wypadek
Autokar z polskimi pielgrzymami wracającymi z Medziugorie w Bośni i Hercegowinie zjechał do rowu i przewrócił się na autostradzie M3 w pobliżu Mezőkeresztes, około 140 kilometrów na wschód od Budapesztu, w niedzielę 16 sierpnia nad ranem. Węgierska policja podała, że do zdarzenia doszło około godziny 1:00 na 139. kilometrze trasy M3. Pojazd zmierzał w stronę Nyíregyházy we wschodnich Węgrzech. Według agencji MTI, na pokładzie znajdowało się 57 pasażerów i dwóch kierowców. Pielgrzymi z Podkarpacia mieli do pokonania jeszcze około 250 kilometrów, mając za sobą 800 kilometrów trasy. Zgodnie z planem podróży, powinni byli dotrzeć do Polski w niedzielę rano.
Ofiary i akcja ratunkowa
Premier Węgier Péter Magyar poinformował na Facebooku o 12 ofiarach śmiertelnych i co najmniej 10 osobach ciężko rannych. Węgierskie służby ratunkowe, cytowane przez Die Welt, przekazały szczegółowy bilans: 12 zabitych, 10 osób w stanie ciężkim oraz 37 z obrażeniami lekkimi. Portal rmf24.pl podał, że do szpitali trafiło 47 osób, z czego 7 jest w stanie zagrożenia życia. Rannych przetransportowały węgierskie służby ratunkowe. Magyar złożył kondolencje rodzinom ofiar i podziękował uczestnikom akcji ratunkowej.
- Zmarli
- 12 osoby
- Ciężko ranni
- 10 osoby
- Lekko ranni
- 37 osoby
Zatrzymanie kierowcy i przyczyny zdarzenia
Według wstępnych ustaleń węgierskiej policji, kierowca prawdopodobnie zasnął za kierownicą. Mężczyzna został zatrzymany. Odcinek autostrady między Mezőkeresztes a Emőd w kierunku Miszkolca był w niedzielę rano zamknięty z powodu trwających czynności śledczych. Węgierskie władze nie podały oficjalnie narodowości pasażerów, jednak polskie źródła potwierdziły, że byli to pielgrzymi wracający z Medziugorie. Autokar był zarejestrowany w Polsce i poruszał się autostradą M3 w kierunku wschodnim, gdy zjechał z jezdni.
Reakcja polskich władz
Premier Donald Tusk złożył kondolencje za pośrednictwem platformy X, potwierdzając śmierć 12 osób i dziękując węgierskim służbom za pomoc.
12 osób straciło życie w tragicznym wypadku polskiego autokaru na Węgrzech. Składam najgłębsze wyrazy współczucia rodzinom i bliskim ofiar. Dziękujemy węgierskim służbom za akcję ratunkową.
Minister spraw zagranicznych i wicepremier Radosław Sikorski potwierdził, że służby konsularne są w kontakcie z węgierskimi władzami. Głos w sprawie tragedii zabrał również prezydent Karol Nawrocki. Rzecznik rządu Adam Szłapka uruchomił specjalną infolinię dla rodzin poszkodowanych: +36 20 472 9502.
Ofiary i sztab kryzysowy
Autokar należał do firmy przewozowej z Podkarpacia, prawdopodobnie z okolic Jasła. Pielgrzymkę zorganizowało biuro podróży z Rymanowa-Zdroju. Jak podał Podkarpacki Urząd Wojewódzki w Rzeszowie, ofiary to najprawdopodobniej mieszkańcy regionu. Pojawiły się informacje, że wśród poszkodowanych mogą być osoby z Lubeni w powiecie rzeszowskim, a Polsat News przekazał, że uczestnicy pochodzili ze Strzyżowa i okolic. Wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul zwołała na godzinę 10:00 posiedzenie sztabu kryzysowego z udziałem przedstawicieli policji, straży pożarnej i służb zarządzania kryzysowego.
- Wypadek autokaru na 139. km autostrady M3 w pobliżu Mezőkeresztes
- Premier Péter Magyar informuje na Facebooku o 12 ofiarach śmiertelnych
- Reakcja premiera Tuska, MSZ Sikorskiego i prezydenta Nawrockiego; uruchomienie infolinii
- Wojewoda Teresa Kubas-Hul zwołuje sztab kryzysowy w Rzeszowie


