
Protesty w Wenecji po przybyciu superjachtu ambasadora USA za 450 mln dolarów
Setki osób protestowały i starły się z policją, gdy ambasador Tilman Fertitta przywiózł swój 117-metrowy jacht Boardwalk do Wenecji na Festa del Redentore, w ramach trasy „Freedom 250” upamiętniającej niepodległość USA.
Przybycie superjachtu
W piątek ambasador USA we Włoszech Tilman Fertitta wpłynął do Wenecji na swoim 117-metrowym jachcie Boardwalk, jednostce wycenianej na 450 milionów dolarów. Lśniąco biały statek, eskortowany przez holownik i jednostki straży przybrzeżnej, zacumował przy Riva dei Sette Martiri około godziny 11:40. Fertitta, ubrany swobodnie w jasną koszulkę i ciemną czapkę, obserwował z trzeciego pokładu wraz z żoną Lauren i przyjaciółmi. Postój jest częścią jego „Freedom 250 Coastal Diplomacy Tour”, rejsu wzdłuż Półwyspu Apenińskiego upamiętniającego 250. rocznicę niepodległości USA, który trwa od 20 czerwca do 28 sierpnia.
Protesty i starcia
Późnym popołudniem kilkuset demonstrantów zebrało się na Campo San Zaccaria, niosąc transparent z napisem „Venezia non si Usa” (Wenecji się nie używa). Organizatorzy z centrum socjalnego Morion i innych grup skandowali hasła przeciwko prezydentowi Donaldowi Trumpowi i polityce jego administracji na Bliskim Wschodzie. Gdy marsz ruszył w kierunku jachtu, został zablokowany przez kordon policji antyterrorystycznej przy wejściu na Via Garibaldi. Napięcie trwało około dziesięciu minut, dochodziło do przepychanek, wyzwisk i rzucania petard. Niektóre doniesienia mówiły o krótkiej szarży policji trwającej kilka minut. Tłum, szacowany w zależności od źródła na 250 do ponad 500 osób, ostatecznie przegrupował się i udał do Giardini di Castello. Policja ochraniała także jacht od strony wody.
- Jacht Boardwalk przybywa do Riva dei Sette Martiri
- Protestujący gromadzą się na Campo San Zaccaria
- Marsz wyrusza w kierunku jachtu, zablokowany przez policję antyterrorystyczną na Via Garibaldi
- Wybuchają starcia; krótka szarża policji
- Protestujący przegrupowują się i udają do Giardini di Castello
Polityczna reakcja na koszty ochrony
Duże zaangażowanie służb bezpieczeństwa spotkało się z krytyką ze strony posłów opozycji. Posłowie Angelo Bonelli i Luana Zanella z Zielonych i Lewicy (AVS) złożyli interpelację poselską, domagając się informacji, kto poniesie koszty. Wiceminister Valerio Valentini odpowiedział, że na mocy Konwencji wiedeńskiej o stosunkach dyplomatycznych Włochy są zobowiązane do ochrony osoby, wolności i godności ambasadora, w tym jego tymczasowego miejsca zamieszkania – jachtu. Potwierdził, że w skład zabezpieczenia wchodziło 50 jednostek policji mobilnej, specjaliści z Guardia di Finanza oraz wojskowe środki antydronowe. Bonelli oskarżył rząd o oddelegowanie setek funkcjonariuszy z ochrony bezpieczeństwa publicznego do pełnienia roli „ochroniarzy” Fertitty.
Włochy są zobowiązane do podjęcia wszelkich odpowiednich środków, aby zapobiec jakiemukolwiek atakowi na jego osobę, wolność lub godność.
Miasto pod presją
Wizyta na nowo rozbudziła wieloletnie frustracje w Wenecji związane z masową turystyką i wykorzystywaniem delikatnego miasta lagunowego jako tła dla wydarzeń o wysokiej randze, takich jak ślub Jeffa Bezosa w czerwcu 2025 roku. Przybycie ambasadora zbiega się z Festa del Redentore, starożytnym świętem upamiętniającym koniec epidemii dżumy, które w sobotni wieczór przyciągnie do laguny tysiące osób na pokazy sztucznych ogni i ceremonie religijne. Fertitta zapowiedział, że planuje uczestniczyć w fajerwerkach. Protesty odbywały się także na tle napiętych relacji między Trumpem a premier Włoch Giorgią Meloni, po tym jak zaprzeczyła ona jego twierdzeniu, że „błagała” o zdjęcie na niedawnym szczycie G7. Fertitta bagatelizował jakikolwiek rozdźwięk, twierdząc, że oboje przywódcy mają silne osobiste relacje.


