
USA uderzają w irańskie stacje radarowe po przechwyceniu dronów nad Cieśniną Ormuz, gdy Trump szacuje, że Teheran zachował jedną piątą swoich rakiet
Amerykańskie siły zaatakowały irańskie instalacje radarowe w Goruku i na Wyspie Keszm wczesną sobotę po zestrzeleniu czterech irańskich dronów, które według wojska USA zagrażały żegludze handlowej w Cieśninie Ormuz.
Przechwycenie dronów i uderzenia USA
Dowództwo Centralne USA poinformowało, że zestrzeliło cztery irańskie drony bojowe nad Cieśniną Ormuz, które stanowiły bezpośrednie zagrożenie dla regionalnego ruchu morskiego. Godziny później amerykańskie siły uderzyły w irańskie stacje radarów obserwacyjnych w nadmorskim miasteczku Goruk i na Wyspie Keszm, co Centcom określiło jako akt samoobrony przed dalszymi atakami. Liczba trafionych instalacji radarowych nie została ujawniona.
Również Kuwejt pod ostrzałem
Kuwejcka obrona przeciwlotnicza przechwyciła ataki rakietowe i dronów wczesną sobotę, poinformowała państwowa agencja informacyjna KUNA. Sztab Generalny oświadczył, że wszystkie słyszane eksplozje były wynikiem przechwyceń przez obronę powietrzną. W środę dron uderzył w Międzynarodowy port lotniczy w Kuwejcie, zabijając co najmniej jedną osobę i raniąc dziesiątki. Kuwejt oskarżył Iran o wielokrotne niedawne ataki na ten bogaty w ropę kraj Zatoki.
Arytmetyka rakietowa Trumpa
We fragmentach wywiadu dla NBC "Meet the Press" prezydent Donald Trump oszacował, że Iran zachował od 21 do 22 procent swojego arsenału rakiet po ponad trzech miesiącach wojny. „To dużo rakiet, ale to nie to, co było, gdy po raz pierwszy zaatakowaliśmy” – powiedział. Trump dodał, że większość irańskich fabryk dronów, ramp startowych i zakładów produkcji rakiet została zniszczona. Liczba ta jest wyższa niż 18–19 procent, które podał na początku maja; w wywiadzie nie podano wyjaśnienia rozbieżności.
Mają trochę rakiet, mają trochę dronów. Powiedziałbym, że procentowo może 21, 22 procent ich rakiet. To dużo rakiet, ale to nie to, co było, gdy rozpoczęliśmy nasz pierwszy atak.
Zablokowane negocjacje i żądania Iranu
Pośrednie rozmowy między Waszyngtonem a Teheranem w sprawie tymczasowego porozumienia mającego zakończyć wojnę pozostają w martwym punkcie. Mohsen Rezai, były dowódca Gwardii Rewolucyjnej i zaufany człowiek najwyższego przywódcy Mojtaba Khamenei, powiedział CNN, że Iran żąda uwolnienia 24 miliardów dolarów zamrożonych aktywów jako środka budowy zaufania. Teheran domaga się również dostępu do zamrożonych dochodów z ropy, zwolnień z sankcji dla eksportu surowej ropy, zniesienia amerykańskiej blokady irańskich portów oraz kontroli nad Cieśniną Ormuz. Iran uzależnił zawieszenie broni w Libanie od jakiegokolwiek porozumienia pokojowego.
Negocjacje są w impasie i Trump musi przełamać ten impas.
Rezai ostrzegł, że Iran rozszerzy wojnę poza Zatokę Perską, jeśli USA ponownie zaatakują. Wykluczył również spotkanie Trumpa z najwyższym przywódcą, zauważając, że ojciec Mojtaba, Ali Khamenei, i kilku członków rodziny zginęło w pierwszego dnia atakach USA i Izraela, a sam Mojtaba podobno został ciężko ranny.
Kruchy rozejm
Rozejm obowiązuje od prawie dwóch miesięcy w konflikcie, który rozpoczął się 28 lutego atakami USA i Izraela na Iran. Jednak sporadyczne wymiany ognia trwają nadal, obciążając wysiłki na rzecz przedłużenia zawieszenia broni. Trump, stojący w obliczu presji wewnętrznej z powodu rosnących cen benzyny, powiedział dziennikarzom, że sytuacja z Iranem "wydaje się iść całkiem dobrze" i zapewnił, że jego administracja jest na dobrej drodze do zakończenia niepopularnej wojny. "I tak wygramy" – powiedział w czwartek.
- USA i Izrael rozpoczynają ataki na Iran, rozpoczynając wojnę
- Trump szacuje, że Iran zachowuje 18–19% swojego arsenału rakiet
- Dron uderza w Międzynarodowy port lotniczy w Kuwejcie, zabijając co najmniej jedną osobę
- Iran twierdzi, że wystrzelił rakiety ostrzegawcze w stronę dwóch amerykańskich okrętów w Zatoce Omańskiej; Waszyngton zaprzecza
- USA zestrzeliwują cztery irańskie drony nad Cieśniną Ormuz, a następnie uderzają w stacje radarowe w Goruku i na Wyspie Keszm


