
Turcja aresztuje 178 osób pod zarzutami terroryzmu i wprowadza nadzwyczajne środki bezpieczeństwa w Ankarze przed szczytem NATO
178 osób trafiło do aresztu tymczasowego pod zarzutami terroryzmu w ramach szeroko zakrojonej operacji bezpieczeństwa przed szczytem NATO w Ankarze w dniach 7-8 lipca.
Aresztowania
Łącznie 225 osób zostało zatrzymanych podczas prewencyjnych nalotów 23 czerwca, a 178 później trafiło do aresztu tymczasowego – poinformowali prokuratorzy z Ankary za pośrednictwem państwowej agencji prasowej Anadolu. Wśród zatrzymanych są dziennikarze, naukowcy, prawnicy, związkowcy, nauczyciele, studenci i przedstawiciele społeczeństwa obywatelskiego. Turecka organizacja pozarządowa MLSA poinformowała, że zatrzymanym mówiono, iż „mogliby popełnić akt terrorystyczny, aby Turcja była postrzegana jako kraj związany z terroryzmem”.
Wśród zatrzymanych szczególnie wyróżniali się wolontariusze ekologiczni z Fundacji TEMA. Ponad trzy tuziny, głównie emerytowanych wolontariuszy w wieku 60–70 lat, zostało aresztowanych po pikniku w rezerwacie ptaków. Podczas przesłuchań pytano ich o członkostwo w zakazanej Komunistycznej Partii Turcji/Marksistowsko-Leninowskiej (TKP/ML), używanie pseudonimów oraz o to, czy przeszli szkolenie z użycia broni. Jeden z działaczy, lat 79, miał trudności ze wchodzeniem po schodach.
Zatrzymany został również redaktor naczelny magazynu LGBTQ+ Kaos GL, Yildiz Tar. Zamiast pytań związanych z NATO, policja podobno pytała go o stanowisko wobec inicjatywy prezydenta Recepa Tayyipa Erdoğana „Rok Rodziny” promującej tradycyjne wartości rodzinne. Wśród innych przebywających w areszcie tymczasowym są profesor ekonomii Uniwersytetu Ankarskiego Emel Memiş oraz przedstawiciel TEMA Nevzat Özer. Spośród 225 początkowo zatrzymanych 34 zwolniono pod dozorem sądowym.
- Protest przeciwko szczytowi NATO w Ankarze
- Policja zatrzymuje 225 osób w prewencyjnych nalotach
- Prokurator w Ankarze ogłasza umieszczenie 178 osób w areszcie tymczasowym
- Zakaz zgromadzeń w Ankarze wchodzi w życie
- Szczyt NATO rozpoczyna się w Ankarze z udziałem 32 przywódców
Środki bezpieczeństwa przed szczytem
Ankara zamienia się w twierdzę przed spotkaniem 32 państw sojuszu w dniach 7-8 lipca. Prezydent Donald Trump weźmie w nim udział, mówiąc, że przyjeżdża „tylko z szacunku dla prezydenta Erdoğana”. Rozlokowanych zostanie 70 000 funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa – prawie trzykrotnie więcej niż podczas szczytu NATO w 2025 roku w Hadze. Wszelkie zgromadzenia publiczne, demonstracje, ekspozycje plakatów, konferencje prasowe, a nawet egzaminy uniwersyteckie w Ankarze są zakazane od 29 czerwca na 12 dni. Urzędnicy państwowi dostali cały tydzień szczytu wolny, aby oczyścić ulice. Nowe lotnisko o zaostrzonych środkach bezpieczeństwa w pobliżu centrum miasta, otwarte przez Erdoğana w tym miesiącu, obsłuży przybywających przywódców.
Niezależni tureccy dziennikarze nie otrzymali akredytacji na szczyt. Rzeczniczka NATO Allison Hart powiedziała, że sojusz opiera się na ocenach kraju gospodarza w kwestii akredytacji, ale dodała, że NATO jest w kontakcie z władzami tureckimi i że dostęp mediów ma kluczowe znaczenie. Międzynarodowy Instytut Prasowy oraz 14 innych organizacji napisało do sekretarza generalnego Marka Rutte, wzywając go do ponownego rozpatrzenia tych decyzji.
Wycofywanie się z demokracji
Zastępca dyrektora europejskiego Human Rights Watch Benjamin Ward określił aresztowania jako nadużycie ustaw antyterrorystycznych, które „stoi w sprzeczności z podstawowymi wartościami sojuszu” i wezwał NATO, aby domagało się umożliwienia pokojowej ekspresji i zgromadzeń wokół szczytu. Główna turecka opozycyjna partia CHP doświadczyła ataków na swoich burmistrzów i lidera podczas trwającej od roku rozprawy; burmistrz Stambułu Ekrem Imamoglu pozostaje w więzieniu.
Nadużywanie ustaw antyterrorystycznych do masowych aresztowań i zastraszania ludzi przed szczytem NATO stoi w sprzeczności z podstawowymi wartościami sojuszu. Władze powinny natychmiast uwolnić zatrzymanych, a NATO powinno domagać się, aby wokół szczytu dopuszczono pokojową ekspresję i zgromadzenia.
Rachuba strategiczna
Europejscy liderzy chcą wykorzystać szczyt do wzmocnienia sojuszu i zwiększenia wsparcia dla Ukrainy, podczas gdy Trump narzekał na brak poparcia w wojnie z Iranem i domaga się wyższych wydatków na obronę. Analitycy zauważają, że powściągliwa reakcja UE na rozprawę odzwierciedla rosnące strategiczne znaczenie Turcji jako partnera obronnego i jej rolę jako drugiej co do wielkości armii NATO.
Dla prezydenta Trumpa jest to naturalne; nie obchodzi go globalny postęp w dziedzinie praw człowieka. Ale teraz Europejczycy również szukają jakiegoś rodzaju funkcjonalnych relacji z Turcją i chcą zignorować prawa człowieka jako przeszkodę w stosunkach dwustronnych.
Ilhan Uzgel, były wiceprzewodniczący CHP, stwierdził, że Erdoğan powinien spotkać się z izolacją dyplomatyczną: „Ilekroć pan Erdoğan spotyka się z zagranicznym przywódcą, sprzedaje to swojej publiczności jako dowód, że jest światowym liderem. Przynajmniej tę okazję można mu odebrać”.

