
Trump bagatelizuje presję wyborów śródokresowych, twierdzi, że przeczeka Iran, gdy wojna zbliża się do czwartego miesiąca
Prezydent Donald Trump oświadczył, że nie martwi się politycznymi konsekwencjami przedłużającego się konfliktu z Iranem, twierdząc, że irańscy przywódcy przeliczyli się, sądząc, że listopadowe wybory śródokresowe zmuszą go do zawarcia porozumienia.
„Nie obchodzą mnie wybory śródokresowe”
Prezydent USA Donald Trump podczas środowego posiedzenia gabinetu w Białym Domu po raz kolejny stanowczo odrzucił presję polityczną związaną z wojną z Iranem. Oskarżył przywódców Teheranu o próbę przeciągania czasu w nadziei, że zbliżające się wybory śródokresowe osłabią jego pozycję negocjacyjną.
Myśleli, że mnie przeczekają. Wiecie, „Przeczekamy go. Ma wybory śródokresowe”. Nie obchodzą mnie wybory śródokresowe.
Prezydent wskazał na republikańskie prawybory do Senatu w Teksasie, gdzie popierany przez niego kandydat Ken Paxton pokonał urzędującego senatora Johna Cornyna, jako dowód na to, że jego polityczne instynkty pozostają wyostrzone. „Popatrzcie, co się stało zeszłej nocy” – powiedział Trump. „To była zapowiedź wyborów śródokresowych”.
Wojna przeciągająca się poza harmonogram
Konflikt, który rozpoczął się 28 lutego, zbliża się teraz do czwartego miesiąca – znacznie przekraczając początkową prognozę Trumpa, że potrwa od czterech do sześciu tygodni. W różnych momentach prezydent sugerował, że porozumienie może zostać osiągnięte w ciągu kilku dni, by później wskazywać, że walki mogą potrwać jeszcze jakiś czas. Rosnące niezadowolenie wyborców z powodu wysokich cen, zwłaszcza benzyny, zwiększyło presję polityczną na Republikanów, którzy – jak się powszechnie oczekuje – będą mieli trudności z utrzymaniem kontroli nad Izbą Reprezentantów, a być może także nad Senatem.
Cieśnina Ormuz jako punkt zapalny
Kontrola nad Cieśniną Ormuz stała się centralnym punktem spornym w negocjacjach. Trump zapewnił, że w ramach ewentualnych ram porozumienia strategiczna droga wodna zostanie natychmiast otwarta, ale nie będzie kontrolowana przez żadne pojedyncze państwo. „Będziemy nadzorować ten obszar, ale nikt nie będzie go kontrolował” – powiedział, dodając, że Iran chce go kontrolować, ale „nikt nie będzie go kontrolował”. Wydawało się, że pomylił Iran z Omanem, grożąc, że „wysadzi ich w powietrze”, jeśli Oman nie będzie zachowywał się jak wszyscy inni.
Irańscy urzędnicy przedstawili zupełnie inną wizję. Ali Beghani Kani, zastępca sekretarza Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu, stwierdził na forum w Moskwie, że warunki tranzytu przez cieśninę „nie będą takie jak wcześniej” i że „zostanie ustanowiona zupełnie inna procedura”. Potwierdził, że Iran i Oman, jako państwa nadbrzeżne, negocjują nowy mechanizm przepływu.
Bez zniesienia sankcji w zamian za uran
Trump był jednoznaczny, że Iran nie otrzyma zniesienia sankcji w zamian za oddanie swojego zapasu wysoko wzbogaconego uranu. W rozmowie telefonicznej z PBS News wielokrotnie odpowiadał „nie” na pytanie, czy obecne ramy porozumienia przewidują zniesienie sankcji. „Oddadzą swój wysoko wzbogacony uran, ale nie za zniesienie sankcji. Nie, nie, wcale nie” – zapewniał. Biały Dom odrzucił również projekt memorandum opublikowany przez irańskie media państwowe, nazywając go „całkowicie zmyślonym”.
Droga do porozumienia – lub wznowienia walk
Mimo wyrażenia niezadowolenia z obecnych warunków, Trump wyraził pewność, że porozumienie zostanie osiągnięte. „Nie jesteśmy zadowoleni, ale będziemy” – powiedział. „Albo zawrzemy umowę, albo po prostu będziemy musieli dokończyć robotę”. Wskazał na przywrócenie dostępu do internetu w Iranie jako oznakę słabnięcia pozycji reżimu, twierdząc, że „cały ich system gospodarczy jest zniszczony”. Sekretarz obrony Pete Hegseth wzmocnił opcję militarną, stwierdzając, że „Pentagon ma wszystko gotowe, jeśli trzeba będzie dokończyć robotę”.
Iran jest bardzo zdeterminowany, bardzo chcą zawrzeć umowę. Jak dotąd nie dotarli do celu... nie jesteśmy zadowoleni z sytuacji, ale będziemy.
Zgodnie z projektem opublikowanym przez irańskie media, Teheran zobowiązałby się do przywrócenia komercyjnego ruchu morskiego przez Cieśninę Ormuz do poziomu sprzed wojny w ciągu jednego miesiąca, zarządzanego w koordynacji z Omanem. Stany Zjednoczone zniosłyby oblężenie irańskich portów i statków oraz wycofały siły zbrojne z obszarów w pobliżu Iranu. Oba kraje miałyby następnie 60 dni na wynegocjowanie pozostałych kwestii, w tym irańskiego programu nuklearnego. Sekretarz stanu Marco Rubio przyznał, że niektóre rozbieżności w początkowym projekcie wciąż wymagają rozwiązania, co – jak powiedział – zajmie „kilka dni”.
- Rozpoczyna się wojna między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.
- Wchodzi w życie zawieszenie broni, obowiązujące od około sześciu tygodni.
- Amerykańskie naloty celują w irańskie wyrzutnie rakiet i okręty, zagrażając zawieszeniu broni.
- Trump mówi, że nie jest jeszcze zadowolony z warunków umowy; irańskie media państwowe publikują sporny projekt memorandum.
- Wybory śródokresowe w USA, z kontrolą nad Izbą Reprezentantów i Senatem na szali.


